6 września 1995 roku Rene Higuita podczas meczu Anglia - Kolumbia, popisał się fantastyczną interwencją, którą nazwano "Kopnięcie Skorpiona". Po paradzie kontrowersyjnego bramkarza kilkadziesiąt tysięcy fanów na słynnym stadionie Wembley biło brawa z zachwytu. Po latach Rene wspomina tamten dzień.
- To był niezapomniany wieczór, strzelał Redknapp, piłka mi przeleciała przez ręce, nie kalkulowałem. Udało się. 100 tysięcy ludzi zgromadzonych na Wembley oniemiało - mówi Higuita w wywiadzie udzielonym "Univision Futbol". Kolumbijski golkiper przyznał, że nie do końca była to spontaniczna reakcja. - Wiele tricków opracowywałem po treningach. Czekałem na specjalne okazje. Zawsze bałem się, że ktoś mnie uprzedzi, ktoś inny będzie pierwszy. W większości przypadków tak się nie stało. Teraz wszyscy pamiętają, że to Higuita wykonał "Skorpiona" jako pierwszy - dodaje.
Wychowany w biednej dzielnicy slumsów Medellin, Rene przez całą karierę był bramkarzem nieobliczalnym. Jego pseudonim "Wariat" mówi wszystko. W 1986 roku Atletico Nacional Medellin zapłacił za niego... 10 dolarów. Potem wartość bramkarza znacznie wzrosła.
Rene Higuita to nie tylko wariactwa, ale także poważne afery. Został zawieszony za zażywanie kokainy. Był także oskarżony o udział w porwaniu. Dla wielu fanów ten bramkarz, to przede wszystkim fenomenalne "Kopnięcie Skorpiona". Oto ono:
W 2012 roku Higuita postanowił udowodnić, że ciągle potrafi to zrobić. 45-latek zgodził się zademonstrować numer, którym zasłynął w jednej z arabskich telewizji. Co prawda pułap i wyskok już nie taki, ale... ważne, że jest.
Roman Koń
Dołącz do babola na facebooku
Polub nas na Facebooku:
Reklama
Weź udział w obozie treningowym z Robertem Lewandowskim.