Rywalizacja w hidżabie, pilnowanie się, by nie podać ręki, pamiętanie o wielu zakazach. - To był start w zupełnie innym świecie - powiedziała Edyta Ropek, która zajęła czwarte miejsce w pierwszych międzynarodowych zawodach we wspinaczce sportowej w Iranie.
Uczestniczyło w nich ponad 150 zawodników z sześciu krajów. Najliczniejszą grupę stanowili Irańczycy, dla których był to przede wszystkim sprawdzian organizacyjny przed planowanym w tym kraju Pucharem Świata.
- Wyjazd do Persji był dla mnie nowym doświadczeniem ze względu na fakt zderzenia kultur. Nigdy dotąd nie spotkałam się z tym, by zasady religijne miały taki wpływ na organizację zawodów. Obowiązywał podział publiczności na strefę żeńską i męską. Podczas imprezy obecna była policja obyczajowa, która zwracała uwagę na zachowania i stroje - skomentowała rywalizację w miejscowości Zanjan (350 km od Teheranu) Edyta Ropek.
Zawodniczka MKS Tarnovia Azoty Tarnów Alpinus przyznała, że dotyczący wszystkich zawodniczek obowiązek startu w hidżabie był mało komfortowy. Poza tym w specjalnym stroju, zakrywającym dokładnie całe ciało, było bardzo gorąco.
- Cieszy mnie jednak to, że zawody dla Irańczyków były pewnym przełomem. Jak się dowiedziałam, po raz pierwszy pozwolono, by w jednej hali sportowej mogły startować jednocześnie kobiety i mężczyźni. Na ogół rywalizacja była dotąd rozdzielana. Dotyczyło to również publiczności - wspomniała trzykrotna zdobywczyni Pucharu Świata (2008, 2009, 2011).
Dodała, że do organizacji zawodów nie można mieć zastrzeżeń, natomiast męczące było życie w Iranie.
- Musiałam przestrzegać wielu nakazów, jak chociażby pilnować się, by nie podać mężczyznom ręki na powitanie czy pożegnanie. Na odwiezienie z hali do hotelu czekałam pół godziny, bo nie było mężczyzny, który dałby dyspozycję kierowcy autobusu. Moja prośba nie była wysłuchana, bo tam kobieta nie ma nic do powiedzenia - zaznaczyła 32-letnia Ropek.
Medalistka mistrzostw świata podkreśliła, że Iran to kolejny kraj, w którym wspinaczka sportowa zdobywa coraz większą popularność, a jego reprezentanci plasują się już w czołówce międzynarodowych imprez.
W Zanjan, we wspinaczce na czas, na podium stanęły dwie Rosjanki - Julia Lewoczkina i Alina Gajdamakina, które drugą lokatą rozdzieliła Iranka Farnaz Esmaeil Zade. Wśród mężczyzn zwyciężył jej rodak Hamidrez Touzande Jani przed Rosjaninem Stanisławem Kokorinem i Czechem Liborem Hrozą.