We Wrocławiu Rosjanie bili się ze stewardami
Kilkudziesięciosekundowy filmik pojawił się sieci. Widać kilkunastu Rosjan bijących się ze stewardami, jeden z nich długo leżał na ziemi. Dopiero po jakimś czasie ktoś pomógł mu wstać. To pierwszy incydent z rosyjskimi chuliganami.
Przez cały maj w mediach głośno było o kibicach Zenita Sankt Petersburg i Spartaka Moskwa, którzy już są w Polsce na EURO 2012. Na łamach tygodnika "Ogoniok" zapowiadali "maksymalną aktywność" podczas turnieju.
- Mamy cały arsenał środków pirotechnicznych, który wykorzystamy na stadionach w Warszawie i we Wrocławiu. Udaje nam się przenosić je przez kordony rosyjskiej policji. Tym bardziej oszukamy Polaków. Poza tym petardy i race można dokupić w Warszawie. Będzie prawdziwe ogniowe show - wyjawił anonimowo jeden z kibiców Spartaka Moskwa.
Faktycznie, rosyjskim kibicom udało się wnieść na piątkowy mecz z Czechami środki pirotechniczne. Jedna z rac wylądowała na boisku.
To niepokojące sygnały przed zbliżającym się meczem Polski z Rosją. Przypomnijmy, że prezydent Warszawy - Hanna Gronkiewicz-Waltz wydała zgodę na przemarsz kibiców "Sbornej" przez stolicę. Miejmy nadzieję, że nie dojdzie do poważniejszych incydentów dwunastego czerwca.























