Szukaj

Euro 2012: ilu kibiców przyjedzie do Polski?

wp.pl | 2012.02.04 11:00(fot. AFP)
  A A A
 
Ilu kibiców przyjedzie w czerwcu do Polski w związku z turniejem Euro 2012? Przez długi czas wydawało się, że może to być nawet milion osób. Na cztery miesiące przed turniejem takie oczekiwania trzeba znacząco zrewidować - nie ulega wątpliwości, że liczba zagranicznych fanów będzie zdecydowanie niższa.

Euro 2012: w Polsce powstaje raj dla kibiców. Możesz w nim zamieszkać! >>

Próbę oszacowania liczby fanów, jaka przyjedzie do Polski na Euro 2012, podjęto w raporcie IMPACT, opracowanym przez grupę ekspertów w dziedzinie ekonomii - naukowców ze Szkoły Głównej Handlowej i Uniwersytetu Łódzkiego.

Raport ten jest jedynym naukowym opracowaniem, badającym wpływ mistrzostw Europy na gospodarkę Polski w latach 2008-2020. Obliczając, ilu kibiców przyjedzie w czerwcu do naszego kraju, ujęto w nim trzy scenariusze - podstawowy (najbardziej prawdopodobny), optymistyczny i pesymistyczny.

W scenariuszu podstawowym liczba przyjezdnych kibiców z zagranicy wynosiła 820,8 tys., z czego 453,5 tys. miało zostać w Polsce dłużej niż jeden dzień. Jak zaznaczono w raporcie, liczba ta stanowi 35,7% rocznej liczby turystów, jacy w 2008 roku przyjechali do czterech miast, które będą gospodarzami Euro 2012.

Już po losowaniu grup finałowych, kiedy okazało się, że grupowymi rywalami Polski będą Rosja, Grecja i Czechy, a w drugiej „polskiej” grupie swoje mecze rozgrywać będą reprezentacje Hiszpanii, Włoch, Chorwacji i Irlandii, wiadomo było, że liczba zagranicznych kibiców będzie niższa niż początkowo przewidywano.

- Patrząc na to, jakie drużyny zagrają w Polsce, widzę pewne czynniki ryzyka, że nasze prognozy pójdą w dół. Spodziewam się, że liczba kibiców będzie niższa niż te 820 tysiące. O ile? Bardzo ciężko dziś o jakieś konkretne wyliczenia - mówił w grudniu Wirtualnej Polsce Adam Czerniak ze Szkoły Głównej Handlowej, który brał udział w przygotowaniu raportu Impact.

Jego zdaniem z finansowego punktu widzenia niekorzystny dla Polski jest zarówno fakt, że swoje mecze rozgrywać będą tu reprezentacje Grecji, Czech czy Chorwacji (nie są to liczne narody), jak i Włoch oraz Hiszpanii (jak zauważył Czerniak, są to państwa, z których na tego typu imprezy przyjeżdża stosunkowo mało fanów).

Dużo korzystniej byłoby, gdyby swoje mecze rozgrywały tu zespoły Niemiec, Anglii lub Holandii. - To trzy kraje, z których na turnieje piłkarskie przyjeżdża najwięcej kibiców, wydających relatywnie dużo pieniędzy - podkreślał Adam Czerniak.

Wielu cennych informacji na temat liczby kibiców, jaka faktycznie przyjedzie do Polski, udzielają działacze organizacji Football Supporters Europe, zrzeszającej kibiców z 37 krajów Starego Kontynentu. Od kilku dni przebywają oni w naszym kraju, prowadząc rozmowy ze spółką PL 2012 ws. funkcjonowania podczas turnieju Ambasad Kibiców.

- Informacje, jakie uzyskaliśmy wskazują m.in. to, że trzeba zrewidować oczekiwania co do liczby kibiców z poszczególnych krajów, którzy przyjadą do Polski na Euro 2012. Nasi goście, którzy są autorytetami w swoich środowiskach kibicowskich, szacują, że z Rosji i Czech możemy spodziewać się od dziesięciu do kilkunastu tysięcy gości, a z Grecji połowę tej liczby - wyjawia Dariusz Łapiński, który w spółce PL 2012 odpowiada za projekty z kibicami.

Oznacza to, że liczba kibiców drużyn, które będą rywalizować z Polską w rozgrywkach grupowych, może wynieść zaledwie około 25 tysięcy.

- Nie da się ukryć, że w czasie fazy grupowej będziemy mieć niewielki ruch, jeśli chodzi o kibiców zagranicznych. W pierwszej fazie będziemy więc bazować głównie na mieszkańcach polskich miast, zachęcając ich, żeby uczestniczyli we wszystkich imprezach, związanych z Euro 2012 - mówi Dariusz Łapiński.

- Czescy kibice, zapytani ilu kibiców przyjedzie do Polski, odpowiedzieli, że na Euro w Szwajcarii było 7 tysięcy osób, na mistrzostwa świata do Niemiec pojechało ich 8 tysięcy, a do Polski - jeżeli nasz kraj będzie świetnie przygotowany i będzie spełniać ich oczekiwania - może przyjechać ok. 10-12 tys. osób. Na pewno nie jest tak, że Czechów przyjedzie 50 czy 100 tysięcy - nie ukrywa.

Znacznie bardziej interesująco sytuacja wyglądać będzie podczas meczów fazy pucharowej (Polska organizuje ćwierćfinał w Gdańsku, a także ćwierćfinał i półfinał w Warszawie).

- Turniej będziemy musieli podzielić operacyjnie na dwie fazy, bo już od ćwierćfinału trzeba liczyć się z prawdziwym najazdem kibiców. Poza tym w półfinale musimy nastawiać się na kibiców niemieckich, holenderskich lub angielskich, a te narody są dużo bardziej chętne do wspierania swoich drużyn narodowych - przyznaje Łapiński.

- Przykładowo w 2006 roku na ćwierćfinał mistrzostw świata do Niemiec przyjechało 150 tysięcy Anglików. Jeżeli to oni dojdą do półfinału, będziemy starali się ściągnąć ich w takiej liczbie do Warszawy. To bardzo znacząca grupa - zauważa.

Michał Bugno, Wirtualna Polska



Polub nas na Facebooku:


oceń
6
1
Podziel się




  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: +4 [8]
~radca [2012-02-05 14:14]

Kupa śmiechu i płaczu za straconą kasą i głupawe wykręty naciągaczy. Wiadomo było od samego początku, ile kibiców przyjedzie do Polski na EURO. Liczba spotkań x pojemność stadionu - polscy kibice. Do tego część służbowych z obsługi (drużyny , ekipy prasowe, czy rtv) To maksymalna liczba, a właściwie liczba dobokibiców. Wiadomo, że część Czechów nie wykupi hotelu, bo przyjedzie na jeden dzień i w nocy pobaluje, lub wróci do siebie. 4 miasta x 40 tys x 3 mecze = max 480 tys , ale - polscy i czescy kibice, oraz uwzgledniając kryzys finansowy w Europie to 120 tys kibiców przyjezdnych będzie sukcesem. Straty Polski z tytułu EURO to głównie stadiony czyli 5 mld złotych i 19% podatek od dochodów UEFA, (ok. 1,5 mld euro) czyli kolejne ok. 180 mln euro. Do tego dochodzą straty miast (wycieczki radnych, spółki, strefy kibica, pijar lokalnie finansowany, premia dla G.Laty i inne) czyli będzie te 6,5mld złotych w plecy za to że współorganizujemy te mistrzostwa, (za to że politycy chcą sie pokazać). Proponuję obciążyć tymi stratami Jarosława Kaczyńskiego, Donalda Tuska i PZPN (Listkiewicza i Latę). Tylko cyniczny naciągacz mógł planować 820 tys kibiców przyjezdnych do Polski.!!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~ref [2012-02-15 06:55]

a po co i po czym/; ?

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~wojtek [2012-02-13 21:22]

Niewielu przyjedzie. To będzie czas manifestacji i blokad. Jak tak dalej pójdzie, to ludzie wyjdą na ulice.

odpowiedz

Ocena: -2 [2]
~2012 [2012-02-13 19:32]

Żaden Bo Euro sie nieodbędzie.

odpowiedz

Ocena: +4 [18]
~Jurek [2012-02-04 14:31]

A potem nastapi liczenie strat tak jak po mistrzostwach RPA -3.5 mld funtow Grecja - 4 mld euro Ausria i Szwajcaria- 2.5 mld euro Ukraina przewiduje 6 - 8 mld dolarow ale dla nas bogaczy to psikus . Nad nami czuwa OPATRZNOSC ojciec Rydzyk kard. Dziwisz i inni wyslannicy MAFI watykanskiej Amen Stadiony jak "PTASIE GNIAZDO" w Chinach beda rozbierane i sprzedawane jako relikwie GLUPOTY i PROZNOSCI tworcow tej kleski

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [2]
~piotr [2012-02-13 17:54]

nie do Polski tylko do jej granic... bo dalej to raczej utkną na bezdrożach...

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~gość [2012-02-13 17:37]

przyjadą wspierać ludzi w manifestacjach przeciwko, wprowadzaniu nowych wspanialych reform przez naszego premiera.

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~ssssssss [2012-02-13 17:21]

Dwóch

odpowiedz

Ocena: -4 [6]
~sensymila [2012-02-05 15:08]

Mam nadzieję,że przez pOLSKIE drogi kibice nigdzie nie dojadą,albo dotrą już po meczu na stadiony i kibice będą masowo podawać pOLSKĘ do sądu i wypłacone odszkodowania pogrążą ten kraj na wieki,albo pOLSKA zostanie wykreślona z mapy świata!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~jelcybn [2012-02-06 10:57]

Na sprzedaż bilety euro 2012 na: Polska - Rosja w Warszawie kategoria 2 IC - IID (ćwierćfinał) Donieck kategoria 3 ID - IIC (ćwierćfinał) Kijów kategoria 3 IB - IIA (ćwierćfinał) Gdańsk kaegoria 2 ZW26 - ZW28 (półfinał) w Warszawie kat 2 euro2012@rebels.com

odpowiedz

Ocena: 0 [6]
~łoł [2012-02-05 13:44]

Nie rozumiem narzekających, narzekacie na wszystko zamiast się cieszyć albo chociaż wziąść się do roboty. Był u mnie wujek, który całe życie praktycznie nic nie robił , nie osiągnął, a teraz się dziwi że jego znajomy super wykształcony inżynier( oddany swojej pracy ) zarabia 10 razy więcej. Nic tylko narzekać , siedzieć w domu przed komputerem i wylewać pomyje na wszystko większość z Was potrafi.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [3]
~Mona_Lisa [2012-02-05 15:17]

Troche tej holoty ze wschodu i to wszystko

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~karolina [2012-02-05 15:09]

a czego oczekujecie opublikowano ceny za noclegi i hotele ,makabryczne ceny kogo na to stać ?nawet zagraniczni tyle nie mają ,fani najczęściej to skromni ludzie,kasy za wiele nie mają.

odpowiedz

Ocena: +3 [5]
~didi [2012-02-05 15:04]

mniej kibiców = mniejszy wstyd

odpowiedz

Ocena: +2 [4]
panterka821 [2012-02-05 14:32]

Polska to kraj policyjnej dyktatury i należy unikać takich miejsc gdyż można być zaatakowanym niesłusznie prze służby policyjne i skazanym przez sądy polskie , które są bardzo nieuczciwe pod względem prawnym .

odpowiedz

Ocena: +6 [6]
~ziut [2012-02-05 14:29]

Słońce Peru oświeci stadiony PO Euro 2012 !

odpowiedz

Ocena: +5 [5]
~mark [2012-02-05 14:24]

Umiesz liczyć, licz na siebie. To będzie główne hasło D.T. po Euro 2012, kiedy wszystko zdrożeje.

odpowiedz

Ocena: +4 [8]
~racjonalista [2012-02-05 14:07]

Z czego się tak cieszycie? Z imprezy, która powiększy zadłużenie kraju. No ale, nasz rząd na koniec wyliczy, że na organizacji Euro 2012 Polska zarobiła i będzie to fenomen na skale światową. Pocieszymy się m-c, a potem będziemy narzekać, że wszystko drożeje, że zwolnienia, brak nowych miejsc pracy. Kto zarobi to zarobi, ale na pewno nie będzie to Polska tylko UEFA.

odpowiedz

Ocena: +6 [8]
~obesrwator [2012-02-05 13:40]

Będą organizować obowiązkowe spędy uczniów na stadiony, by nie świeciły pustkami???

odpowiedz

Ocena: +4 [8]
~Inspektor budowlany [2012-02-05 13:26]

Coś czuję, że ten stadion Narodowy będzie gotowy pod wszelkimi względami dopiero na tydzień przed Euro 2012. Ale to nic dziwnego tu tak jest, że wszystko kończy się za pięć dwunasta.

odpowiedz