Robertas POSKUS: "Wykorzystać swój czas"

WP | dodane 2001-03-08 (00:40) 16 lat 8 miesięcy 14 dni 22 godziny i 39 minut temu
 


Robertas Poskus w barwach
poprzedniego zespołu
Fot. T. Piechal
Robertas Poskus był najskuteczniejszym zawodnikiem Widzewa Łódź w rundzie jesiennej. Napastnik zagrał we wszystkich piętnastu spotkanich tej drużyny i zdobył siedem goli. Wiosną reprezentant Litwy przywdziewać będzie barwy Polonii Warszawa. O tym, że nie stracił skuteczności przekonał już w pierwszym meczu w nowych barwach. Podczas spotkania Pucharu Polski ze Stomilem Olsztyn zdobył zwycięskiego gola. WP rozmawiała z zawodnikiem "Czarnych Koszul".

- Jakie wspomnienia zostały Ci po grze w Widzewie Łódź?

- Zebrałem tam trochę doświadczenia i poznałem polską ligę. W drużynie była dobra, koleżeńska atmosfera. Wciąż mam tam znajomych, z którymi będę utrzymywał kontakt. Znacznie gorzej było pod względem sportowym i finansowym. Jeśli zawodnik chce się rozwijać musi mieć zapewnione godziwe warunki. Transfer do Polonii daje mi taką szansę.

- Przeszedłeś do zespołu "Czarnych Koszul" by zająć miejsce Emmanuela Olisadebe. Czy odczuwasz z tego powodu presję?

- Nie będzie łatwo zastąpić reprezentanta Polski. Z drugiej strony ściągnięto mnie do Polonii bym grał jak najlepiej dla tego klubu, zatem liczą na mnie. Dołożę wszelkich starań, by nikogo nie zawieść. Nigdy jednak nie mogę być pewny miejsca w pierwszym składzie. Rywalizacja jest taka sama w każdym klubie.

- W sparingach grałeś skutecznie.

- Bardzo się z tego cieszę. Jestem dobrze przygotowany do rundy wiosennej i chciałbym by ta forma długo się utrzymywała.

- Na jak długo podpisałeś kontrakt z Polonią?

- Na rok, ale z możliwością przedłużenia, jeśli klub będzie ze mnie zadowolony. Chcę ten czas wykorzystać jak najlepiej.

- Twoim nowym klubowym kolegą jest Tomas Żvirgżdauskas, z którym grasz w reprezentacji Litwy.

- Obecność Tomasa w klubie dużo dla mnie znaczy. On pomaga mi poczynić pierwsze kroki w nowym otoczeniu. Rozumiem polski język, ale z pomocą rodaka jest mi łatwiej się zaaklimatyzować w Polonii. Na co dzień pomaga mi też inny nowy zawodnik, bramkarz Marek Matuszek z którym razem mieszkam.

- Niedawno byłeś powołany do reprezentacji na Turniej Czterech Narodów rozgrywany na Cyprze. W finale zawodów ulegliście Rumunii 0:3.

- Rumuni znacznie nas przewyższali. Poza tym poziom litewskiego futbolu nie jest dobry. Mam nadzieję, że sytuacja się poprawi za kadencji nowego selekcjonera. O poprzednim nie chciałbym się wypowiadać. Ja mogę być zadowolony z tego, że jestem powoływany. To zaszczyt grać w reprezentacji, choćby nawet nie odnosiła sukcesów.

- W eliminacjach do mistrzostw świata przegraliście wszystkie trzy mecze i zdobyliście tylko jedną bramkę, tracąc ich aż jedenaście.

- Już wspominałem, że o poprzednim selekcjonerze nie chcę się wypowiadać. Teraz zależy nam tylko na tym by w grupie z Włochami, Węgrami, Gruzją i Rumunią nie zająć ostatniego miejsca...

Rozmawiał SŁAWOMIR GEREJ


Polub Sportowybar na Facebooku

oceń
tak 0 50%
nie 0 50%

Opinie (0)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!