Leo Beenhakker w środę w Bydgoszczy
poprowadził trening wychowanków miejscowego Młodzieżowego Ośrodka
Szkolenia Piłkarskiego. Obserwatorami byli trenerzy 16 ośrodków w
kraju, które szkolą uzdolnionych zawodników-gimnazjalistów.
"Za sytuację w polskim futbolu winy nie ponoszą zawodnicy, to
jest rezultat poziomu szkolenia. Młodzież w Polsce wcale nie jest
mniej uzdolniona niż w innych krajach, takich jak Holandia,
Francja czy Hiszpania. To trenerzy są odpowiedzialni za to, aby
zawodnicy stawali się coraz lepsi" - powiedział po treningu
Beenhakker.
Trener kadry przyznał, że zdaje sobie sprawę, że podobnie jak dla
niego, tak i młodych zawodników nie był to łatwy trening, gdyż nie
znał ich poziomu wyszkolenia.
"Mam nadzieję, że będziecie kontynuować w swoich klubach to, co
wspólnie ćwiczyliśmy na treningu. To pozwoli wam podnieść poziom
gry" - zachęcał na pożegnanie młodych piłkarzy Beenhakker.
Pokazowy trening odbył się na bocznym boisku Zawiszy, które ma
sztuczną nawierzchnię.
W Bydgoszczy w środę odbywała się kursokonferencja dla trenerów z
Młodzieżowych Ośrodków Szkolenia Piłkarskiego, które działają we
wszystkich województwach i skupiają gimnazjalistów. Beenhakker,
oprócz pokazowego treningu, wygłosił też wykład dla trenerów
biorących dział w szkoleniu.
Wiceprezes PZPN Eugeniusz Nowak zapowiedział, że w czwartek
zapadnie decyzja o powołaniu prawdopodobnie 10 ośrodków w kraju,
które szkolić będą piłkarzy-licealistów. Wynika to - jak
podkreślił - z potrzeby kontynuowania pracy z najstarszymi
wychowankami obecnych ośrodków, którzy w tym roku kończą gimnazja.