Szukaj

Burza wokół strojów lekkoatletów trwa

PAP | 2010.07.23 20:35(fot. PAP)
  A A A
 
Burza wokół niewłaściwie dobranych strojów dla reprezentacji Polski na 20. mistrzostwa Europy w Barcelonie nie ustała, chociaż według PZLA sprawa jest już załatwiona. Innego zdania są lekkoatleci.

Ubiory otrzymali dopiero niedawno. Większość z 72-osobowej reprezentacji przymierzała je na zgrupowaniu w Spale. Jak się okazało, rozmiary były nieodpowiednie, a dla zawodniczek konkurencji rzutowych, m.in. Anity Włodarczyk, przywieziono stroje ... męskie.

Problem starano się jak najszybciej rozwiązać, na ile to się dało. W piątek dyrektor marketingu PZLA Piotr Długosielski, brązowy medalista mistrzostw świata z Edmonton (2001) w sztafecie 4x400 m, poinformował PAP, że sprawa została załatwiona.

- W czwartek przybyła do Spały specjalnie wydelegowana przez PZLA osoba, która dokonywała wymiany sprzętu u tych osób, którym on nie pasował. Poza tym Anita Włodarczyk dostała do wyboru trzy rodzaje ubiorów. Uważam, że sprawa została załatwiona na tyle, na ile się dało w tak krótkim czasie. Natomiast wrócimy do niej, ale po mistrzostwach - powiedział Długosielski.

Nie wszyscy jednak lekkoatleci potwierdzili rozwiązanie problemu. Włodarczyk przyznała, że ktoś z PZLA przyjechał, jednak nadal ma męski ubiór.

- Zgadza się, że dostałam do wyboru różne rozmiary, ale nie w damskim kroju. Postarano się o żeński strój startowy, który wprawdzie mogę założyć, lecz jest na tyle mały, że nie czuję się w nim komfortowo. Na pewno nie wejdę w nim do koła. Z mojego punktu widzenia problem nie został rozwiązany - powiedziała PAP rekordzistka świata w rzucie młotem.

Swojego niezadowolenia nie kryją również dyskobolki. Czwarta zawodniczka ubiegłorocznych mistrzostw świata w Berlinie Żaneta Glanc (AZS Poznań) przyznała, że gdy otrzymała przesyłkę do domu, tylko się zdenerwowała.

- Najbardziej przykry jest fakt, że zamiast myśleć o zawodach i skupić się w tych ostatnich dniach na treningach, lekkoatleci martwią się, że nie mają w czym wyjść na stadion. Mnie wprawdzie temat stroju startowego nie dotyczy, bo dobrany mam odpowiednio, ale dostałam za mały dres i za małe buty. Uznałam jednak, że nie warto się denerwować i wezmę po prostu inne - podkreśliła.

Gdy sprawa strojów wyszła na jaw, zaatakowany został przewodniczący Komisji Zawodniczej PZLA Marek Plawgo. Brązowy medalista mistrzostw świata z Osaki (2007) zaznaczył, że ubiorami się zajmował, ale nie ich rozmiarami.

- Prowadziłem rozmowy z Reebokiem, ustalałem kolory, wybierałem kroje, ale nie miałem wpływu na to, co zostanie dostarczone. Do zadań Komisji Zawodniczej należało m.in. ile zamówić sprzętu dla lekkoatletów startujących w mistrzostwach Europy, mistrzostwach świata juniorów i innych ważnych zawodach. Rozmiary nie były naszą działką, ale Reebok jest na tyle doświadczoną firmą, że wie, iż inną wielkość należy wyprodukować dla osób rzucających, a inną dla np. długodystansowców. Nadal jestem w posiadaniu próbek i na pewno dojdzie do konfrontacji. Tej sprawy nie można tak zostawić i należy ją jak najszybciej wyjaśnić - powiedział PAP Plawgo.

Szef marketingu firmy Reebok na Europę Środkową Michał Górnicki nie chce, aby temat ubiorów zdominował to, co jest najważniejsze, a mianowicie rywalizację i skoncentrowanie się na niej.

- To wcale nie oznacza, że temat zamiatamy pod dywan. Nie, na pewno tak nie będzie. Mam deklarację m.in. Tomasza Majewskiego i Szymona Ziółkowskiego, że do problemu wrócimy po mistrzostwach. My ze swej strony, nie patrząc kto zawinił, zobligowaliśmy się do pokrycia wszelkich kosztów, jeśli można cokolwiek poprawić, ulepszyć, tak, by zawodnicy byli zadowoleni - oświadczył w rozmowie z PAP.

Górnicki przypomniał, że już w lutym 2008 roku prosił PZLA, by rozważył opcję prolongaty umowy, aby na tej podstawie można było złożyć zamówienie na dostawę sprzętu dla reprezentacji na lata 2010-2013.

- Mielibyśmy wtedy dużo czasu, bo najkrótszy cykl produkcji to osiem miesięcy. Jednak moje częste prośby pozostawały bez odpowiedzi, albo też były oddalane i z poprzednim zarządem PZLA, którego kadencja upływała w styczniu 2009 roku, sprawa nie została załatwiona. Kontrakt został zawarty dopiero 30 października, a zamówienie poszło do realizacji w połowie listopada - wyjaśnił.


oceń
3
13
Podziel się




Opinie (67)

Ocena: 0 [0]
~LEO [2010-07-25 11:04]

POLSKI PATENT
"Natomiast wrócimy do niej, ale po mistrzostwach - powiedział Długosielski." Więc czym się Anitko martwisz, strój dostaniesz zaraz po mistrzostwach europy. Troszkę cierpliwości........ hehehehe

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~greg [2010-07-24 12:04]

no przeciez nikt nie zawinil
dyrektor od spraw koloru zrobil fantastyczna robote i powinien dostac wysoka premie , natomiast dyrektor od spraw odcieni kolorow tez pieknie wywiazal sie ze swoich obowiazkow, nie mozna zwalic winy na dyrektora od spraw sznurowadel bo te pasuja jak ulal , pan dyrektor od ilosci tez dokladnie policzyl i wszystko sie zgadza i tu tez oczywiscie wysoka premia mu sie nalezy nie mowiac o tym ze w nagrode powinien przejsc na szybka emeryture za zaslugi dla kraju , dyrektor ok transportu calego sprzetu tez slicznie uporal sie z trudami i tez oczywiscie wielka nagroda dla niego , natomiast dyrektor wszystkich tych dyrektorow pieknie pokierowal cala grupa wiec oczywiscie nastepna premia dla niego , a to ze dyrektor od spraw rozmiarow wraz z dyrektorem od spraw plci ubiorow byli na wakacjach to przeciez pikus, kazdemu po tak ciezkiej pracy nalezy sie dwa miesiace wakacji wiec mysle ze wina nie lezy po stronie dyrekcj :) Kocham Cie Polsko .

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~maurycy [2010-07-24 12:01]

związek bez związku z rzeczywistością
związek,prezes,v-ce prezesi,dyrektorzy,koordynatorzy,działacze itd,a bajzel jak był tak nadal jest,brak odpowiedzialności/np p.Plawgo -zajmowałem się strojami ale nie rozmiarówką/ powołać szefów od butów,sznurówek,majtek,gumek w majtkach, podkoszulek ,nałokietników,naramienników itd, dać im etaty dyrektorskie,dobrą kasę,darmowe wyjazdy ,a burdel będzie jeszcze większy - sportowcy i tak zrobią swoje!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Derektorowa [2010-07-24 10:34]

Mój mąż jest z zawodu derektorem!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Artur [2010-07-24 11:31]

Kumpel dyrektora ma firmę ....
Jak zwykle w naszym kraju wszystko poszło po znajomości

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~dziadek [2010-07-24 08:03]

Mało tego na miejscy Anity zrezygnowałbym z wyjazdu.
A reszta kadry też powinna się solidaryzować. Bo to W Polsce normalne, takie błędy są niewybaczalne. Ale w Polsce wszystko można. Tak jak Grzesiu Lato. POlska spadła za Gabon,a jemu bardzo dobrze i szczerzy kły.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~olo [2010-07-24 11:27]

teraz na gacie mówi się sprzęt?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~rabex [2010-07-24 11:27]

cykl produkcyjny 8 miesięcy???? a co to jest - para majtek do biegania czy rakieta ziemia-kosmos?? jak można wymuszać zamówienia na 8 miesięcy wcześniej - to dziadostwo i nieprofesjonalizm. W chinach strajkują??

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Wiech z Wildy [2010-07-24 11:21]

ja bym zalozył swoje najlepsze ciuchy treningowe
przyszył orzełka i heja po rekord, albo jak Jacek Wszoła zawarł sobie prywatny kontrakt z firmą i olał związek jak się nie umie postarać.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~tedii [2010-07-24 11:21]

czy burdel musi byc na kazdym kroku w tym kraju
skandal goni skandal bo odpowiedzialni ludzie maja wszystko w d...i tak swoje maja.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~xxx [2010-07-24 11:13]

ccc
A ja jestem dyrektorem. A co to jest derektor?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~leo [2010-07-24 11:12]

Przykład idzie z góry
Tusk nie dba o Polskę i o Polaków to po co prezesi mieliby się martwić o stroje sportowców. Mamy PRL, co ci dadzą to jest wielkim wyróżnieniem i podziękuj wodzowi.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Osykosy [2010-07-24 09:58]

Burza wokol strojow...
Ale sie czepili tej dziadowskiej firrmy na R... tfu!! Fakktycznie w ubiorach tej firmy chodza tylko DRESIARZE i nikt inny. I znowu naszych sportowcow ma uszczesliwic ta pozal sie Boze firma. Tego dyrektora marketingu wywalil bym na zbity pysk za takie zagrywki, a sportowcy maja racje, ze w tych szmatach nie chca starowac. Szefostwo PZLA- to nie sa przelewki- wezcie sie do roboty, bo polska lekkoatletyka to nasz skarb; w przeciwienstwie do pilki noznej, a z glupka G> Laty nie ma co brac przykladu, bo to juz nie IDOL!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ddd [2010-07-24 09:49]

koleś kolesiowi załatwi... jak zawsze
w tym kraju ta zasada żądzi... potrzeba kilku pokoleń żeby coś zmienić

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~elin [2010-07-24 09:45]

I znowu Skucha , tym razem ze strojami ! ! !
Że też nigdy nie może być normalnie, jak w państwie prawa !!! Jak nie Żydówa to jakaś Skucha na czele PZLA, czyżby w Polsce brakowało normalnych ludzi na odpowiednim poziomie ???????

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ed [2010-07-24 07:59]

sam jestem derektorem marketingu i zarzadzania po prestizowej SGGW
i powiem wam, dzieciaki, ze to ciezki kawalek chleba.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~bobas [2010-07-24 09:31]

tak właśnie rządzi POi,ich ministrowie dbają tylko o siebie
no i minister sportu jest taki sam jak pozostali ,czyli nieudaczny.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~obserwer [2010-07-24 09:29]

tak się kończą zakupy w lumpeksie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Miki [2010-07-24 09:12]

Smieszny gosc opowiada dyrdymaly na temat szycia
Co sie stanie, gdy zmiana zawodnika nastapi z dnia na dzien? Zmienic firme co tak dlugo szyje.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~loco [2010-07-23 20:50]

oto Polska właśnie,ciekawe jakie jajca będą na
Euro 2012

odpowiedz

pokaż 7 ukrytych odpowiedzi


Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska