Chińskie władze uznały w poniedziałek
za sabotaż demonstracje, których uczestnicy usiłowali przeszkodzić
w niedzielnej sztafecie z ogniem olimpijskim w Londynie - podały
oficjalne media w Pekinie.
Niespełna dwugodzinna sztafeta z ogniem olimpijskim została
zdezorganizowana przez antychińskich demonstrantów, którzy
protestowali w ten sposób przeciw polityce Pekinu w Tybecie i
Darfurze.
Atakując pochodnię gaśnicami, próbując przejąć pochodnię lub
kładąc się na drodze, protestujący wymusili zmianę trasy sztafety,
a nawet chwilowe przewiezienie ognia olimpijskiego autobusem.
Brytyjska policja aresztowała podczas tych wystąpień 35 osób.
"Te działania z pewnością wzbudzą gniew wszystkich kochających
pokój ludzi i skazane są na porażkę" - powiedział chiński rzecznik
ds. igrzysk olimpijskich cytowany przez oficjalną agencję prasową
Xinhua.
Ogień - napisała agencja - reprezentuje najwznioślejsze
olimpijskie ideały pokoju, przyjaźni i harmonii, a decyzja Chin
aby wysłać go na globalny pochód, miała stanowić zachętę dla ludzi
do budowy bardziej harmonijnego, lepszego jutra.
"Karygodne wykroczenia" antychińskich demonstrantów, którzy
usiłowali przeszkodzić w sztafecie z ogniem, potępili również
mieszkańcy Londynu - dodała Xinhua.
W nocy z niedzieli na poniedziałek ogień przewieziono do Paryża,
gdzie również spodziewane są antychińskie protesty.