Ruch Chorzów przegrał z Austrią Wiedeń 1:3 w meczu III rundy eliminacji Ligi Europejskiej. "Niebiescy" prowadzili od 4. minuty po golu Pulkowskiego, ale później dali sobie wbić trzy gole.
Zobacz zapis relacji z meczu Ruch Chorzów - Austria Wiedeń w serwisie babol.pl
Mecz bardzo dobrze rozpoczął się dla piłkarzy Waldemara Fornalika. W 4. minucie Grzyb wrzucił piłkę z autu w pole bramkowe Austrii a jeden z obrońców odbił ją na ósmy metr. Tam był Michał Pulkowski, który strzałem z woleja w samo okienko dał Ruchowi prowadzenie.
Odpowiedź Austrii była błyskawiczna. W 7. minucie Linz dostał dobre prostopadłe podanie w pole karne i uderzeniem z pierwszej piłki w długi róg pokonał Pilarza.
Kolejne minuty to zdecydowana przewaga gości, który zagęścili środek boiska i nie pozwalali "Niebieskim" na konstruowanie składnych akcji. Jednak w ostatnim kwadransie pierwszej połowy Ruch zaczął dochodzić do głosu. W 38. minucie po podaniu od Grzyba Olszarowi zabrakło centymetrów, by czubkiem buta skierować piłkę do bramki z trzech metrów. Minutę później, po kapitalnej indywidualnej akcji Grodzickiego zakończonej wstrzeleniem piłki w pole karne, o ułamek sekundy spóźnił się Sobiech, który na piątym metrze nie zdołał przeciąć jej toru lotu.
Niewykorzystane sytuacje zemściły się tuż przed przerwą. Dośrodkowana z rzutu rożnego piłka minęła Pilarza, który źle obliczył jej lot. Zamykający akcję Hlinka bez problemu skierował futbolówkę głową do pustej bramki.
W 73. minucie goście dołożyli trzeciego gola. Po wstrzeleniu piłki w pole karne przez Suttnera piłka trafiła pod nogi Tomasa Juna. Ten, pozbawiony opieki obrońców na szóstym metrze, mógł spytać Pilarza w który róg strzelić.
Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie. Ruch przegrał na własnym stadionie 1:3 z Austrią Wiedeń i znalazł się w niezwykle trudnej sytuacji przed rewanżem, który za tydzień odbędzie się w Wiedniu.
Po meczu powiedzieli:
trener Austrii Karl Daxbacher: "Nie mogło być lepszego wyniku w meczu wyjazdowym. Moi piłkarze co prawda zaczęli od straty gola, ale potem dobrze kombinowali i grali w piłkę. Do meczu rewanżowego przystąpimy jako faworyt i raczej nie pozwolimy sobie odebrać awansu. Nie spodziewałem się tak łatwej wygranej w Chorzowie".
trener Ruchu Waldemar Fornalik: "Gołym okiem było widać, że Austria jako zespół jest od nas lepsza. Ale przy większej konsekwencji z naszej strony można było się pokusić o korzystny wynik. Zbyt łatwo straciliśmy bramki po błędach".
Ruch Chorzów - Austria Wiedeń 1:3 (1:2)
Bramki: Michał Pulkowski 4 - Roland Linz 7, Peter Hlinka 43, Tomas Jun 73.
Żółte kartki: Rafał Grodzicki, Michał Pulkowski, Artur Sobiech, Sebastian Olszar (Ruch), Zlatko Januzovic (Austria).
Sędzia: Michael Koukoulakis (Grecja). Widzów: 8 000.
Ruch:Krzysztof Pilarz - Krzysztof Nykiel, Rafał Grodzicki, Maciej Sadlok, Ariel Jakubowski - Wojciech Grzyb, Marcin Malinowski (79-Piotr Stawarczyk), Michał Pulkowski, Łukasz Janoszka (46-Marcin Zając) - Artur Sobiech, Sebastian Olszar (69-Bartosz Flis).
Austria: Heinz Lindner - Petr Vorisek, Aleksandar Dragovic, Manuel Ortlechner, Markus Suttner - Florian Klein, Peter Hlinka, Zlatko Januzovic, Michael Liendl (80-Marin Leovac) - Roland Linz (76-Schumacher), Tomas Jun (86-Patrick Salomon).