Szukaj

Castellani: półfinał byłby dobrym rezultatem

PAP | 2009.08.31 20:35(fot. PAP)
  A A A
 
Trener polskiej reprezentacji w piłce siatkowej, Daniel Castellani nie chce przed mistrzostwami Europy w Izmirze i Stambule (3-13 września) składać żadnych deklaracji, ale jak przyznał przed wylotem byłby szczęśliwy, gdyby jego podopieczni dostali się do półfinału.

"W sporcie funkcjonuję od trzydziestu lat. W tym okresie nauczyłem się już, że nie należy mówić o konkretnych wynikach. Chcemy krok po kroku analizować rywali i osiągać z nimi jak najlepsze wyniki. Myślę, że gdybyśmy dostali się do półfinału byłbym szczęśliwy. To chyba byłby już niezły rezultat" - powiedział argentyński szkoleniowiec.

Jak przypuszcza, "na pewno znajdzie się ktoś kto powie, że drabinka nam sprzyja i na najsilniejszych rywali, jak Włochów, czy Rosjan możemy trafić dopiero po fazie grupowej, ale przestrzegam przed takim myśleniem. Sport już niejednokrotnie pokazał, że wszystko może się zdarzyć".

Najlepszym przykładem dla niego jest reprezentacja Finlandii. "Miesiąc temu odnieśli spektakularne zwycięstwo w Lidze Światowej nad Brazylią. Wtedy wszyscy byli zachwyceni i pewni, że rośnie wielka drużyna. Po dwóch tygodniach Finowie przegrali z Niemcami w eliminacjach mistrzostw świata i za rok we Włoszech nie wystąpią. To wyraźnie wskazuje na to, że żadnego przeciwnika nie można lekceważyć".

Castellani nie chce wybiegać za bardzo w przyszłość. Dla niego najważniejsze jest, by skupić się na najbliższych rywalach. "W tej chwili zajmujemy się wyłacznie Francją, ich stylem gry, mocnymi i słabymi stronami. Potem będą Niemcy, Turcy i miejmy nadzieję, że kolejni przeciwnicy" - zaznaczył.

Jednocześnie podkreślił, że "jesteśmy świadomi swojej wartości. Ostatnio pracowaliśmy na zgrupowaniu w Spale. Poprawialiśmy ostatnie elementy, szlifowaliśmy formę. W okresie tuż przed imprezą pracuje się nad takimi rzeczami, które zwykle nie są widoczne dla oka kibica. Wykonaliśmy dużą pracę i jesteśmy dobrze przygotowani. Nie mam wątpliwości, że w każdym meczu zawodnicy dadzą z siebie sto procent. Dokąd dojdziemy? Nie mam pojęcia, ale w tym tkwi piękno sportu. Każdy może wygrać z każdym, nie ma też drużyn, których nie można pokonać".

W kadrze z powodu kontuzji nie znaleźli się dawni liderzy kadry Michał Winiarski, Mariusz Wlazły i Sebastian Świderski. W ich miejsce zostali powołani zawodnicy młodzi, mniej doświadczeni.

"W sporcie tak się czasami dzieje, że urazy eliminują graczy. Nasza siła tkwi teraz w zespole. Na tak długi turniej jakim są mistrzostwa Europy nie wystarczy mieć sześciu znakomitych siatkarzy, trzeba mieć równie silnych rezerwowych. Tak jest właśnie w reprezentacji Polski. Ci, co wchodzą w miejsce podstawowych, nie są wcale od nich gorsi" - przekonywał.

Argentyńczyk przyznał, że ma już skład wyjściowy na pierwszy mecz mistrzostw Europy, który odbędzie się w czwartek. Na parkiet przeciwko Francuzom wybiegnie ta sama szóstka, która wystąpiła w finale Memoriału Huberta Wagnera w Łodzi, czyli Michał Bąkiewicz, Marcin Możdżonek, Piotr Gruszka, Bartosz Kurek, Daniel Pliński, Paweł Zagumny i Piotr Gacek (libero).

Kto usiądzie na trybunach? "Miejsca na ławce zabraknie dla drugiego libero Krzysztofa Ignaczaka i atakującego Marcela Gromadowskiego" - wyjawił Castellani.

Argentyńczyk podkreślił, że teraz, po przejściu pewnej drogi, należy poczekać na efekty. "Udało nam się skonstruować drużynę, która ma trzy podstawowe cechy - swój system gry, jest dobra pod względem technicznym i wydolnościowym, ale przede wszystkim jest zwartą i zgraną grupą. To wystarczy nam, byśmy doszli odpowiednio daleko".

Najtrudniejszym rywalem, według trenera, w pierwszej fazie rozgrywek, będą Francuzi. "To z nimi rozpoczynamy rywalizację, a debiut jest zawsze najważniejszy. Nie można jednak zlekceważyć kolejnych ekip. Niemcy w ostatnim czasie poczynili bardzo duże postępy, a Turcja jest gospodarzem, czyli ma atut grania we własnych murach. Każdemu z przeciwników należy poświęcić wiele uwagi".

Pierwszy mecz reprezentacja Polski rozegra w czwartek o godz. 16.30 z Francją. Kolejne odbędą się w piątek z Niemcami (16.30) i w sobotę z gospodarzami (19.00).


oceń
0
0
Podziel się




Opinie (0)

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!


Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska