Koszykarki KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wlkp. pokonały mistrza Francji Basket Bourges 49:39 (16:7, 18:13, 5:10, 10:9) w meczu czwartej kolejki grupy C Euroligi. Było to pierwsze zwycięstwo wicemistrzyń Polski w rozgrywkach.
KSSSE AZS Gorzów Wlkp. - Sydney Spencer 12, Samantha Jane Richards 12, Justyna Żurowska 6, Agnieszka Kaczmarczyk 6, Julia Durejka 5, Ludmiła Sapowa 4, Izabela Piekarska 4, Katarzyna Dźwigalska 0.
Bourges Basket - Endene Miyem 11, Styliani Kaltsidou 11, Essence Carson 9, Paoline Salagnac 5, Emmeline Ndongue 3, Katarina Manic 0, Jennifer Digbeu 0, Ilona Burgrova 0.
Wicemistrzynie Polski rozpoczęły mecz od celnych rzutów za trzy punkty w wykonaniu Sydney Spencer. Ze względu na świetną obronę gorzowskiego zespołu Francuzkom trudno było odrobić straty. Po skutecznych atakach za dwa punkty Agnieszki Kaczmarczyk, Julii Dureiki i Samanthy Richards, KSSSE AZS PWSZ wygrał pierwszą kwartę 16:7.
W drugiej części Francuzkom wciąż brakowało skuteczności w ataku. Dopiero po zmianie stron punktować zaczęły Carson oraz Miyem i Kaltsidou, które były najskuteczniejszymi zawodniczkami ekipy z Bourges. Jednak zdołały one zniwelować przewagę gorzowianek tylko do dziesięciu punktów (49:39).
To pierwsze zwycięstwo gorzowianek w Eurolidze. Ich atutem w środowym meczu była przede wszystkim defensywa. "Przez 19 lat kariery trenerskiej jeszcze nie udało mi się wygrać meczu zdobywając tylko 49 punktów. Ale dziś defensywę, którą sobie wymyśliłem, dziewczyny zrealizowały w 100 procentach. Jednak, by zwyciężyć we Francji, musimy grać lepiej w ataku" - skomentował trener KSSSE AZS PWSZ Dariusz Maciejewski.
"Rozpoczęłyśmy Euroligę od trzech przykrych porażek, ale dziś pokonałyśmy mistrza Francji i to jest niesamowite uczucie" - dodała kapitan zespołu Justyna Żurowska.
"Jesteśmy rozczarowane. Nie wiedziałyśmy, że będzie tak ciężko. Zbyt łatwo pozwoliłyśmy naszym przeciwniczkom na zdobycie przewagi i nie zdołałyśmy już odrobić strat" - powiedziała środkowa Bourges Basket Emmeline Ndongue.