Ernests Gulbis - 26. tenisista w rankingu ATP World Tour - będzie liderem reprezentacji Łotwy, która w dniach 17-19 września podejmie na twardym korcie w Rydze Polskę w spotkaniu o Puchar Davisa. Stawką będzie utrzymanie w Grupie I Strefy Euroafrykańskiej.
Kapitan ekipy gospodarzy Girts Dzelde powołał do gry, oprócz Gulbisa, także Andisa Juskę (294. na świecie), Karlisa Lejnieksa (524.) i Denissa Pavlovsa - 817.
Natomiast w drużynie polskiej wybranej przez Radosława Szymanika znaleźli się Michał Przysiężny (90.) i Jerzy Janowicz (259.) oraz debliści Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski, ćwierćfinaliści wielkoszlemowego US Open. Natomiast zabrakło w składzie najlepszego obecnie polskiego tenisisty Łukasza Kubota - 62., który w przyszłym tygodniu wystąpi w challengerze Pekao Szczecin Open (z pulą nagród 125 tys. dol.) jako najwyżej rozstawiony.
W tym tygodniu Przysiężny pauzuje, a Janowicz gra w challengerze w St. Remy (z pulą nagród 42,5 tys. dol.). Awansował tam do 1/8 finału, eliminując w pierwszej rundzie rozstawionego z numerem czwartym Francuza Davida Gueza 6:0, 6:4. W imprezie tej pierwszy mecz przegrał Juska - z Francuzem Josselinem Ouanną (nr 6.) 6:7 (7-9), 6:2, 4:6.
Natomiast Gulbis w ubiegłym tygodniu odpadł w pierwszej rundzie US Open, pokonany przez Francuza Jeremy'ego Chardy'ego.
- Ta porażka była wypadkiem przy pracy, więc nie należy wyciągać z niej zbyt pochopnych wniosków. Widziałem ten mecz w Nowym Jorku i mogę stwierdzić, że Gulbis jest w bardzo dobrej dyspozycji. To oznacza, że czeka nas trudne zadanie, zakładając, że on zdobędzie dwa punkty w singlu. Nasz plan minimum to wygrane w obydwu pojedynkach z Juską i zwycięstwo debla. W identycznej sytuacji byliśmy już przed rokiem i udało nam się zrealizować te założenia - powiedział PAP Szymanik.
Przed rokiem w barażowym spotkaniu w Liverpoolu polska drużyna - w składzie takim samym jak powołany przeciwko Łotwie - pokonała 3:2 Brytyjczyków, u których wystąpił trzeci tenisista świata Szkot Andy Murray i wygrał dwa pojedynki.
Spotkanie Łotwa - Polska odbędzie się w hali Olimpijskiego Centrum Sportowego w Rydze, a jego stawką jest utrzymanie w Grupie I Strefy Euroafrykańskiej na rok 2011. Oba zespoły przegrały wiosną swoje mecze w pierwszej rundzie - Polacy w Sopocie z Finlandią 2:3, a Łotysze w Dniepropietrowsku z Ukrainą 1:4.
Słabszy zespół w rywalizacji w Rydze spadnie do Grupy II Strefy Euroafrykańskiej, z której Polacy wyszli w 2007 roku.