Szukaj

Hampel: wszyscy oczekują tylko zwycięstwa

PAP | 2010.07.29 17:20(fot. Tygodnik Żużlowy)
  A A A
 
W sobotę na torze w Vojens polscy żużlowcy będą bronić tytułu drużynowego mistrza świata. Aktualny lider klasyfikacji Grand Prix Jarosław Hampel przyznaje, że oczekiwania wobec reprezentacji są bardzo duże.

Polacy w opinii fachowców są głównym kandydatem do złotego medalu. Wynika to m.in. z osłabienia rywali - Duńczycy rywalizują bez Nickiego Pedersena, Rosjanie bez Emila Sajfutdinowa, a w składzie Australii zabrakło Jasona Crumpa, Leigh Adamsa i Ryana Sullivana. Wszystkie te zespoły nie są pewne udziału w sobotnim finale w duńskim Vojens. W czwartkowym wieczór będą walczyć w turnieju barażowym.

- Doskonale znamy te opinie, w których stawiani jesteśmy w roli faworyta. Te oczekiwania urosły po półfinale w Gorzowie, gdzie potwierdziliśmy swoją siłę i przekonaliśmy wszystkich, że jesteśmy w stanie odnieść zwycięstwo. Jakaś większa presja ciąży na nas, bo zdajemy sobie sprawę, że oczekiwania są bardzo duże. Wszyscy liczą tylko i wyłącznie na zwycięstwo - powiedział w rozmowie z PAP Hampel.

Żużlowiec Unii Leszno przestrzega jednak przed hurraoptymizmem i zbyt wczesnym wieszaniem złotych medali na szyjach.

- Chciałem tylko zauważyć, że turniej finałowy odbędzie się na torze Vojens, na obiekcie mniej znanym dla nas, mniej wygodnym niż dla naszych przeciwników - przede wszystkim Duńczyków. Choć ja osobiście nic złego na ten tor nie mogę powiedzieć. Nigdy nie miałem większych problemów z poruszaniem się na nim. W finale znajdą się mocniejsze zespoły niż te, z którymi jeździliśmy w półfinale. My postaramy się wygrać te zawody. Trzeba będzie się naprawdę zmobilizować, pomimo że rywale nie pojadą w pełnych składach - dodał.

Polscy żużlowcy w czwartek dotarli do Vojens, gdzie wieczorem śledzić będą turniej barażowy z udziałem Danii, Szwecji, Australii i Rosji. Tylko dwie najlepsze reprezentację awansują do finału, w którym oprócz Polaków znaleźli się już także Anglicy. Hampel nie ukrywa, że zamiast spokojnie na trybunach przyglądać się rywalizacji, wolałby ścigać się na torze.

- W turnieju barażowym jest okazja, żeby dokładnie sobie przypomnieć specyficzną geometrię tego toru. Dostroić silniki, odpowiednio ustawić taktykę. Można wiele pozytywnych rzeczy wynieść ze startu w barażu. My właściwie w piątek zaliczymy tylko trening, ale to nie to samo co zawody. Inne przecież mogą być warunki na torze, inne warunki pogodowe. My jednak jesteśmy na tyle doświadczeni, że będziemy mogli ze wszystkim sobie poradzić i w miarę szybko +odczytać+ warunki na torze - zapewnił Hampel, który w barażu stawia przede wszystkim na Duńczyków.

- Zrobią wszystko, żeby awansować do finału, bo w końcu są jego gospodarzem. Trudno powiedzieć jednak kto ma największe szanse - składy drużyn są bardzo wyrównane. Każdy ma swoje braki. W półfinale zaskoczyła mnie słaba postawa Szwedów (zajęli w Anglii trzecie miejsce z dużą stratą do Anglików - PAP). Zobaczymy na ile zmieni dołączenie do ich zespołu Andreasa Jonssona - ocenił.

Polacy bronią mistrzowskiego tytułu wywalczonego przed rokiem w Lesznie. W Vojens polscy żużlowcy wystąpią w takim składzie, jak podczas półfinałowego turnieju w Gorzowie: Tomasz Gollob (kapitan), Jarosław Hampel, Rune Holta, Adrian Miedziński i Janusz Kołodziej.


oceń
0
0
Podziel się




Opinie (2)

Ocena: 0 [0]
~speedwayowiec [2010-07-29 22:46]

"Super komentatooooooooooor"
Odbiegnę trochę od tematu i zacytuje wpis jednego z fanów żużla na temat beznadziejnego komentatora Piotra Olkowicza, który swoim komentarzem niejednokrotnie popsuł ciekawe zawody. Zresztą przeczytajcie sami i napiszcie co o tym myślicie. "Witam wszystkich zastanawiam się skąd canal + sport wytrzasnął tego pana Olkowicza. Przecież to jest tragedia jak on komentuje żużel, przede wszystkim w ogóle nie zna się na żużlu, bez przerwy się myli no i te jego głupie żarciki typu "jedzie teraz bajkopisarz Hans Andersen". Żenada kompletne dno. oglądając czasami piękne zawody odechciewa się, bo ten pan swoim komentarzem psuje wszystko. Panie Olkowicz przestań gadać pierdoły podczas komentowania a najlepiej posłuchaj człowieku jak komentuje zawody żużlowe np. Sam Ermolenko - aż się chce oglądać. Mam prośbę do cyfry + zmieńcie tego pana bo naprawdę za jakiś czas nikt nie będzie was oglądał."

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź


Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska