Robert Prygiel i Michał Kubiak są już oficjalnie zawodnikami stołecznej Politechniki. Kontrakt przedłużył też Bartłomiej Neroj.
Na początku spotkania miało miejsce podpisanie umów sponsorskich z kolejnymi firmami, które wesprą warszawski klub w nadchodzącym sezonie. Są to firma
ochroniarska DS Fokus oraz firma cateringowa Complexbar. Następnie dokonano prezentacji trzech zawodników, którzy właśnie zasili szeregi "Inżynierów".
W przyszłym sezonie warszawscy kibice ponownie zobaczą w barwach
swojej drużyny Bartłomieja Neroja, dla którego będzie to już trzeci sezon w stolicy. - Zbudowano tutaj ciekawy zespół, z bardzo dobrymi zawodnikami i mam nadzieję, że uda nam się ugrać w tym sezonie coś więcej - powiedział chwilę po podpisaniu umowy rozgrywający akademików.
W świetle fleszów swój podpis na umowie złożył także Robert Prygiel, który nie krył, że cieszy się z tego, iż zasili szeregi warszawskiego klubu: - Nie ukrywam, że ze względów rodzinnych jest mi bardzo na rękę grać w Warszawie. Jednak już od pierwszych rozmów z władzami klubu czułem, że mogę pomóc w tworzeniu czegoś nowego, bardzo profesjonalnego i mam nadzieję, ze przyłożę swoją dużą cegłę do budowy naprawdę dobrego sportowo klubu.
Obecny na prezentacji Michał Kubiak kontrakt podpisał już kilka dni temu, ale dziś dopiero podano oficjalnie, że jest już zawodnikiem Politechniki. Młody przyjmujący wyraził nadzieję, że nadchodzący rok będzie pełen sukcesów dla warszawskiego klubu.
Na koniec głos zabrała prezes AZS Politechniki Warszawskiej, Jolanta Dolecka, która podziękowała sponsorom, a następnie powitała nowych zawodników. Na pytanie jednego z obecnych na spotkaniu dziennikarzy, czy podpisanie umów z dwiema kolejnymi firmami oznacza zamknięcie budżetu na nowy sezon, odpowiedziała: - Budżet w tej chwili na ten zespół, który jest, jest zamknięty, natomiast nie ukrywam, że jeszcze trwają rozmowy z niektórymi firmami i być może uda nam się uzyskać jeszcze coś więcej, ale to już na przyszły sezon, o którym już myślimy.
I dodała: - Powiem szczerze, że nie wyobrażałam sobie gry
w pierwszej lidze. Było to dla mnie niewyobrażalne, żeby po siedmiu latach w Warszawie nie było zespołu w najwyższej klasie rozgrywkowej. No ale udało się. Był akurat na rynku towar do kupienia, z tego skorzystaliśmy i Warszawa ma nadal PlusLigę.
Strefa Siatkówki (www.siatka.org)