Zaledwie trzy punkty w trzech meczach - to dorobek Interu Mediolan w grupie F Ligi Mistrzów. Podopieczni Jose Mourinho zajmują ostatnie miejsce w tabeli, jednak trener mistrzów Włoch nie załamuje rąk.
W miniony weekend Inter aż 5:0 pokonał Genoę, tymczasem we wtorek nie był w stanie uporać się na własnym boisku z Dynamem Kijów i zaledwie zremisował 2:2. - To były dwa zupełnie inne mecze przeciwko drużynom z odmiennym stylem, więc ciężko to porównywać - powiedział "The Special One".
- W piłce nożnej bardzo mało dzieli cię od raju do piekła. Jeszcze nie jesteśmy w piekle, bo wciąż mamy szansę na awans, jednak nasza sytuacja nie jest najlepsza.
- Z całym szacunkiem do naszych rywali, ale uważam że mecz w Kijowie będzie dla nas łatwiejszy, niż ten. Podobała mi się agresja, ale byliśmy za mało skupieni przy stałych fragmentach gry i nie mogliśmy się przeciwstawić szybkim kontratakom.
We wtorkowym spotkaniu samobójcze trafienie zaliczył Brazylijczyk Lucio. - To świetny piłkarz i grał bardzo dobrze, ale po prostu miał pecha. Popełniliśmy trochę indywidualnych błędów, za które na takim poziomie zazwyczaj trzeba zapłacić - skomentował Mourinho.
s24.pl