Derrick Rose zmarnował dwie szanse w ostatnich 23 sekundach meczu i Chicago Bulls przegrali w Miami 93:97.
Zeszłoroczny MVP był w tym sezonie perfekcyjny w rzutach wolnych w czwartych kwartach spotkań. Rose trafił wszystkie swoje 29 prób, ale w niedzielę w najważniejszym momencie zadrżała mu ręka. Przy stanie 93:94 na 22.7 sek. przed końcem nie trafił dwa razy i Bulls przegrali pierwszy w tym sezonie pojedynek z Miami Heat, którzy pokonali ich w ostatnim finale Konferencji Wschodniej 4-1.
- Zawiodłem swój zespół - powiedział 22-letni Rose, który rzucił 34 punkty i samodzielnie trzymał Bulls w meczu od drugiej kwarty.
Rose nie trafił też rzutu w polu trzech sekund na 3.7 sek. przed końcem, który mógł doprowadzić do remisu. Heat przetrwali końcówkę pomimo dwóch niecelnych rzutów z gry i dwóch niecelnych rzutów wolnych LeBrona Jamesa w ostatniej minucie.
James zdobył 35 punktów i miał 11 zbiórek, a Heat nie przegrywali ani razu przez całe spotkanie. Bardzo dobry mecz rozegrał też Chris Bosh, który dołożył 24 punkty i 12 zbiórek. Mniej widoczny był Dwyane Wade, który rzucił 15 punktów i rozdał siedem asyst.
Król parkietu: LeBron James 41 min., 12/23 z gry, 1/1 za 3, 10/15 za 1, 35 punktów, 11 zbiórek, 5 asyst, 1 blok, 6 strat, +3
Rose nie miał wsparcia w Carlosie Boozerze i Richardzie Hamiltonie, którzy trafili tylko 9 z 26 rzutów. Joakim Noah dołożył 11 punktów i 10 zbiórek, a Ronnie Brewer rzucił 10 punktów, grając 42 minuty w zastępstwie kontuzjowanego Luola Denga.
Spotkanie stało na wysokim poziomie już od pierwszych minut. W pierwszej kwarcie miało miejsce jedno z zagrań sezonu, gdy James przy wsadzie "alley-oop" przeskoczył ponad rezerwowym Bulls Johnem Lucasem. Po meczu James przyznał, że nawet nie widział mierzącego 178 cm rozgrywającego. James miał już 12 punktów w pierwszej kwarcie.
Zobacz niesamowitą akcję Jamesa
Wade spudłował jednak 9 z 10 pierwszych rzutów i ostatni z nich nie dotknął nawet obręczy. 30-letni gwiazdor Heat przeplata w tym sezonie znakomite występy bardzo przeciętnymi.
James potrafił go jednak zastąpić, choć tylko do 47 minuty. W ostatnich 55 sekundach James wymusił na siłę swoje dwa niecelne rzuty z gry, a na 16 sek. przed końcem spudłował dwa rzuty wolne po tym jak Rose nie trafił swoich.
Jedne z dwóch najlepszych defensyw NBA sprawiły, że na parkiecie wiele było fizycznej gry, twardych fauli, przepychania pod koszem, krzyczenia i wysokich łokci. Po drugim pudle Jamesa z linii sędziowie popełnili jednak błędów, nie zauważając, że Wade wyszedł z piłką na aut. Zamiast tego arbitrzy ogłosili rzut sędziowski i piłkę wygrał James przeskakując Taja Gibsona..
- Zawsze kiedy gramy z Bulls mecze wyglądają w ten sposób. Zawsze będzie atmosfera play-offów - powiedział po meczu Bosh, który miał już 14 punktów do przerwy, trafiając głównie rzuty z półdystansu.
Bulls przegrywali różnicą 12 punktów w połowie drugiej kwarty, ale nigdy nie dali uciec gospodarzom. Heat nie udało się to nawet w czwartej kwarcie, gdy wydawało się, że jeden krótki zryw wystarczy. James i Shane Battier trafili dwa rzuty za trzy na starcie ostatniej części meczu i Heat prowadzili już 81:72.
Rose poprowadził jednak Bulls nie po raz pierwszy do odrobienia strat. Jego "floater" zmniejszył przewagę Heat do 82:84, a kolejny wjazd pod kosz dał na 6.55 przed końcem czwarty i ostatni remis w tym spotkaniu.
Derrick Rose potrzebuje pomocy, jeśli Bulls chcą pokonać Heat
Heat odpowiedzieli jednak serią 10-2, zanim Bulls ponownie zaatakowali. Akcja dwa plus jeden Rose'a zmniejszyła straty do jednego punktu na 49.1 sek. przed końcem. Rose w najważniejszym momencie nie trafił jednak ani razu z linii rzutów wolnych, James zebrał piłkę i po faulu Noaha też spudłował dwukrotnie z linii. W ostatniej akcji Rose miał zaskakująco dobrą pozycję do rzutu, ale chybił i Bosh ustalił wynik meczu dwoma celnymi osobistymi.
(15-5) Miami Heat, (17-5) Chicago Bulls 97:93 (24:22, 32:29, 20:20, 21:22)
Heat: L.James 35 (11 zb., 5 as., 6 str.), C.Bosh 24 (12 zb.), D.Wade 15 (7 as.), M.Chalmers 5, J.Anthony 1 - M.Miller 5, N.Cole 5, U.Haslem 4, S.Battier 3, E.Curry 0
Bulls: D.Rose 34 (6 as., 6 zb.), J.Noah 11 (11 zb., 3 blk), R.Hamilton 11 (3 prz.), C.Boozer 10 (9 zb.), R.Brewer 10 (3 prz.) - K.Korver 9, T.Gibson 8, O.Asik 0, J.Lucas 0, B.Scalabrine 0
ski