Szukaj
forma: P - P - P - W - P

Ostatni mecz

Philadelphia 76ers  PHI 79:78 CHI  Chicago Bulls
zmień drużynę

Zobacz najchętniej czytane wiadomości sportowe z ostatniej doby!

Najciekawsze wiadomości

Chcesz sprawdzić tylko wyniki?

Najważniejsze wyniki
Jestem z Wami

Stracone szanse Rose'a, Bulls gorsi od Heat

wp.pl | 2012.01.30 07:04(fot. AP)
  A A A
 
Derrick Rose zmarnował dwie szanse w ostatnich 23 sekundach meczu i Chicago Bulls przegrali w Miami 93:97.

Zeszłoroczny MVP był w tym sezonie perfekcyjny w rzutach wolnych w czwartych kwartach spotkań. Rose trafił wszystkie swoje 29 prób, ale w niedzielę w najważniejszym momencie zadrżała mu ręka. Przy stanie 93:94 na 22.7 sek. przed końcem nie trafił dwa razy i Bulls przegrali pierwszy w tym sezonie pojedynek z Miami Heat, którzy pokonali ich w ostatnim finale Konferencji Wschodniej 4-1.

- Zawiodłem swój zespół - powiedział 22-letni Rose, który rzucił 34 punkty i samodzielnie trzymał Bulls w meczu od drugiej kwarty.

Rose nie trafił też rzutu w polu trzech sekund na 3.7 sek. przed końcem, który mógł doprowadzić do remisu. Heat przetrwali końcówkę pomimo dwóch niecelnych rzutów z gry i dwóch niecelnych rzutów wolnych LeBrona Jamesa w ostatniej minucie.

James zdobył 35 punktów i miał 11 zbiórek, a Heat nie przegrywali ani razu przez całe spotkanie. Bardzo dobry mecz rozegrał też Chris Bosh, który dołożył 24 punkty i 12 zbiórek. Mniej widoczny był Dwyane Wade, który rzucił 15 punktów i rozdał siedem asyst.

Król parkietu: LeBron James 41 min., 12/23 z gry, 1/1 za 3, 10/15 za 1, 35 punktów, 11 zbiórek, 5 asyst, 1 blok, 6 strat, +3

Rose nie miał wsparcia w Carlosie Boozerze i Richardzie Hamiltonie, którzy trafili tylko 9 z 26 rzutów. Joakim Noah dołożył 11 punktów i 10 zbiórek, a Ronnie Brewer rzucił 10 punktów, grając 42 minuty w zastępstwie kontuzjowanego Luola Denga.

Spotkanie stało na wysokim poziomie już od pierwszych minut. W pierwszej kwarcie miało miejsce jedno z zagrań sezonu, gdy James przy wsadzie "alley-oop" przeskoczył ponad rezerwowym Bulls Johnem Lucasem. Po meczu James przyznał, że nawet nie widział mierzącego 178 cm rozgrywającego. James miał już 12 punktów w pierwszej kwarcie.

Zobacz niesamowitą akcję Jamesa

Wade spudłował jednak 9 z 10 pierwszych rzutów i ostatni z nich nie dotknął nawet obręczy. 30-letni gwiazdor Heat przeplata w tym sezonie znakomite występy bardzo przeciętnymi.

James potrafił go jednak zastąpić, choć tylko do 47 minuty. W ostatnich 55 sekundach James wymusił na siłę swoje dwa niecelne rzuty z gry, a na 16 sek. przed końcem spudłował dwa rzuty wolne po tym jak Rose nie trafił swoich.

Jedne z dwóch najlepszych defensyw NBA sprawiły, że na parkiecie wiele było fizycznej gry, twardych fauli, przepychania pod koszem, krzyczenia i wysokich łokci. Po drugim pudle Jamesa z linii sędziowie popełnili jednak błędów, nie zauważając, że Wade wyszedł z piłką na aut. Zamiast tego arbitrzy ogłosili rzut sędziowski i piłkę wygrał James przeskakując Taja Gibsona..

- Zawsze kiedy gramy z Bulls mecze wyglądają w ten sposób. Zawsze będzie atmosfera play-offów - powiedział po meczu Bosh, który miał już 14 punktów do przerwy, trafiając głównie rzuty z półdystansu.

Bulls przegrywali różnicą 12 punktów w połowie drugiej kwarty, ale nigdy nie dali uciec gospodarzom. Heat nie udało się to nawet w czwartej kwarcie, gdy wydawało się, że jeden krótki zryw wystarczy. James i Shane Battier trafili dwa rzuty za trzy na starcie ostatniej części meczu i Heat prowadzili już 81:72.

Rose poprowadził jednak Bulls nie po raz pierwszy do odrobienia strat. Jego "floater" zmniejszył przewagę Heat do 82:84, a kolejny wjazd pod kosz dał na 6.55 przed końcem czwarty i ostatni remis w tym spotkaniu.

Derrick Rose potrzebuje pomocy, jeśli Bulls chcą pokonać Heat

Heat odpowiedzieli jednak serią 10-2, zanim Bulls ponownie zaatakowali. Akcja dwa plus jeden Rose'a zmniejszyła straty do jednego punktu na 49.1 sek. przed końcem. Rose w najważniejszym momencie nie trafił jednak ani razu z linii rzutów wolnych, James zebrał piłkę i po faulu Noaha też spudłował dwukrotnie z linii. W ostatniej akcji Rose miał zaskakująco dobrą pozycję do rzutu, ale chybił i Bosh ustalił wynik meczu dwoma celnymi osobistymi.

(15-5) Miami Heat, (17-5) Chicago Bulls 97:93 (24:22, 32:29, 20:20, 21:22)

Heat: L.James 35 (11 zb., 5 as., 6 str.), C.Bosh 24 (12 zb.), D.Wade 15 (7 as.), M.Chalmers 5, J.Anthony 1 - M.Miller 5, N.Cole 5, U.Haslem 4, S.Battier 3, E.Curry 0

Bulls: D.Rose 34 (6 as., 6 zb.), J.Noah 11 (11 zb., 3 blk), R.Hamilton 11 (3 prz.), C.Boozer 10 (9 zb.), R.Brewer 10 (3 prz.) - K.Korver 9, T.Gibson 8, O.Asik 0, J.Lucas 0, B.Scalabrine 0

ski


Polub nas na Facebooku:


oceń
6
0
Podziel się




  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: -2 [4]
~goly_ck [2012-01-30 09:30]

Ciekawe gdzie "super gwiazda" czyli niezwykłe wsparcie dla D-Rosa, Carlos bÓzer będzie grał i za jaką stawkę jak mu się skończy kontrakt z Bulls? Może TBL ? (hehe). Rose jest wielki, nie wyszła mu tylko końcówka. LBJowi też ostatnie akcje nie wyszły (wyraźnie nie wytrzymał presji końcówki na kontakcie).

odpowiedz

Ocena: +11 [11]
~qwe [2012-01-30 09:20]

Rose i tak bardzo dobrze grał, on też jest człowiekiem, nie zawsze musi trafiac

odpowiedz

Ocena: 0 [6]
~Baku [2012-01-30 08:11]

To bym niesamowity mecz nie ma co gadac Heat sa na fali

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~abc [2012-01-30 07:39]

jedne z dwóch najlepszych defensyw ??? Może dwie jedne z najlepszych defensyw?

odpowiedz