Szukaj


Winnicki: to była wielka kompromitacja


PAP | 2010.02.08 20:05
  A A A
 
Koszykarki drużyny zamykającej tabelę ekstraklasy - MUKS Poznań, w rozegranym w poniedziałek ligowym meczu, odniosły sensacyjne zwycięstwo nad wielokrotnym mistrzem Polski Lotosem Gdynia 66:54. To jedna z największych niespodzianek w rozgrywkach sezonu.

Megasensacja w koszykarskiej ekstraklasie kobiet - zamykający tabelę MUKS Poznań ograł w meczu rozegranym awansem mistrza Polski - Lotos Gdynia 66:54. Trener pokonanych Jacek Winnicki mianem kompromitacji określił postawę swojego zespołu.

Poznańskie koszykarki w obecnym sezonie wygrały zaledwie dwa spotkania, a przegrały 13. Gdynianianki miały dokładnie odwrotny bilans, faworyta zatem nie było trudno wskazać. Tymczasem od samego początku spotkania to koszykarki MUKS brylowały na parkiecie. Po ośmiu minutach wygrywały już 24:4, zdobywając 19 punktów z rzędu.

Gdynianki na początku drugiej odsłony odrobiły połowę strat, ale przewaga gospodyń utrzymywała na poziomie 6-8 punktów. Nie do zatrzymania w poznańskim zespole była Jamajka Mauritia Reid, która momentami ośmieszała rywalki. W końcówce Lotos rzucił wszystko na jedną szalę, ale to poznanianki częściej trafiały do kosza.

Gdynianki dzień wcześniej grały mecz ligowy w Lesznie, a w ubiegłym tygodniu zaliczyły dwa spotkania w Eurolidze. Trener Lotosu Jacek Winnicki porażki nie tłumaczył jednak zmęczeniem.

- Zlekceważyliśmy przeciwnika, a ten mecz to była jedna wielka kompromitacja mojego zespołu. Biorę jednak na siebie odpowiedzialność za to, co tu się stało - powiedział mocno zdenerwowany szkoleniowiec Lotosu Gdynia Jacek Winnicki.

Trenerka MUKS Iwona Jabłońska ogromnie cieszyła się z niespodziewanej wygranej. Po meczu długo, z małym niedowierzaniem wpatrywała się w protokół pomeczowy. - Chyba powieszę go na ścianie - zażartowała.

Dla koszykarek MUKS, występujących trzeci sezon w ekstraklasie, to historyczny sukces. Nigdy dotąd nie pokonały rywala z najwyższej półki. Mimo zwycięstwa, nadal jednak zamykają ligową tabelę.

- Cieszę się, że nasza praca nie idzie na marne. Dzisiaj dziewczyny wykorzystały słabość Lotosu. Teraz chciałabym wygrać z zespołami, z którymi przyjdzie nam walczyć o utrzymanie się w lidze. Na pewno chęci do pracy będą teraz większe, a jutro nie zobaczę smutnych twarzy na treningu - podsumowała Jabłońska.


oceń
0
0
Podziel się




Opinie (0)

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!


Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska