Czołowy piłkarz reprezentacji Paragwaju Salvador Cabanas, który 25 stycznia został postrzelony w głowę w jednym z nocnych klubów w stolicy Meksyku, opuścił we wtorek szpital. Lekarze nie wiedzą jednak, czy zawodnik kiedykolwiek wróci do futbolu.
Teraz Cabanas będzie leczony w specjalistycznej, luksusowej klinice na przedmieściach Mexico City. Jak poinformował w specjalnym oświadczeniu meksykański klub zawodnika, America, Paragwajczyk wciąż ma ogromne problemy z poruszaniem się.
Zawodnik może na razie wykonywać tylko kilka kroków. Ma również poważne kłopoty z mówieniem. Lekarze nie chcą przesądzać, jak szybko Cabanas odzyska sprawność fizyczną i czy kiedykolwiek będzie mógł wznowić karierę.
29-letni piłkarz został postrzelony w głowę w toalecie jednego z nocnych klubów w dzielnicy stolicy Meksyku, słynącej z dużej przestępczości. Sprawcę napadu zidentyfikowano. Nazywa się Jose Jorge Balderas Garza i jest poszukiwany międzynarodowym listem gończym w 188 krajach.
Cabanas to jedna z największych gwiazd reprezentacji Paragwaju. Z sześcioma golami okazał się najskuteczniejszym strzelcem swojej drużyny w eliminacjach mistrzostw świata 2010, walnie przyczyniając się do awansu.
W barwach Ameriki był również najlepszym strzelcem rozgrywek Copa Libertadores w 2007 i 2008 roku. Miał być podporą reprezentacji kraju podczas mundialu w RPA, gdzie Paragwaj w grupie zagra z Włochami, Słowacją i Nową Zelandią.