Szukaj

Szczęśliwy sędzia. Legia potwierdzi regułę?

wp.pl | 2012.02.23 08:28(fot. PAP)
  A A A
 
Rosyjski sędzia Władysław Bezborodow, który poprowadzi mecz Sportingu Lizbona z Legią Warszawa jest szczęśliwym arbitrem dla polskich drużyn, a pechowym dla portugalskich. Czy ta reguła znajdzie zastosowanie także w czwartkowym spotkaniu na Estadio Jose Alvarade.

Biezborodow sędziował trzy spotkania z udziałem polskich zespołów i żadnego nie przegrały: w Lidze Europejskiej w poprzednim sezonie Juventus Turyn - Lech Poznań (3:3), Lech - Sporting Braga (1:0) i w obecnej Wisła - Twente Enschede (2:1).

Portugalczycy natomiast nie mają szczęścia do Biezborodowa. Rosjanin prowadził dwa mecze z udziałem portugalskich drużyn. Za każdym razem wygrywali rywale, a piłkarzom z Portugalii nie udawało się nawet zdobyć gola. Poza wspomnianej porażce Sportingu Braga, Biezborodow sędziował również mecz Nacionalu Funchal z Birmingham w 2. rundzie eliminacji Ligi Europejskiej. Anglicy wygrali 3:0.

Mecz Sportingu z Legią rozpocznie się o godzinie 21:05.


Polub nas na Facebooku:


oceń
2
1
Podziel się




  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~rzepetto [2012-02-23 16:10]

Szkoda ze Rado nie zagra

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~regulus [2012-02-23 15:29]

Oby ten mecz nie byl wyjatkiem potwierdzajacym regule...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~adr-szw [2012-02-23 14:49]

pojedziemy z nimi;)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Maximoff [2012-02-23 14:27]

Jestem optymistą. To jest mój nius dnia;]

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~boby [2012-02-23 13:39]

oby

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~sdff [2012-02-23 10:12]

fajnie by bylo jakby zagrali jak w moskwie od 2 - 0 dla spartaka do 2 - 3 dla legii

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Kijiek [2012-02-23 09:45]

Ja tam nie wierze w takie reguly. Musza pokazac na boisku ze sa lepsi. Ale polska mentalnosc musi patrzec nie na pilkarskie mozliwosci Legii tylko na tak absurdalne przesady.

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~pawełek007 [2012-02-23 09:15]

Nie bardzo wierzę, że Legia potwierdzi regułę. No - chociaż przed meczem ze Spartakiem w Moskwie też optymistą nie byłem (i chyba nie trylko ja), a tu zonk.

odpowiedz