Wirtualna Polska Wirtualna Polska - Sport
Szukaj
Wyślij drukuj A A A PAP | 2007.08.20 15:10


Trener Góralczyk o występie piłkarek na Uniwersjadzie

Poniżej oczekiwań spisała się akademicka reprezentacja Polski w piłce nożnej kobiet na Uniwersjadzie w Bangkoku, plasując się na 11. pozycji. Trener Robert Góralczyk uważa, że zaważył na tym pechowo przegrany mecz z Koreą Południową.

"Decydujący był przegrany w końcówce ostatni mecz grupowy z Koreą. Zepchnął nas na czwarte miejsce i w efekcie zamknął drogę do ćwierćfinału" - ocenił po powrocie do kraju Robert Góralczyk, który wraz z Wojciechem Basiukiem prowadził zespół.

Polki zaczęły występ na Uniwersjadzie od zwycięstwa nad Japonią 1:0, potem przegrały z Francją i Koreą Południową po 1:2.

"Początek turnieju był optymistyczny. Na wyniku z Francją zaważyła słaba skuteczność strzelecka zawodniczek. Z Koreą prowadziliśmy 1:0. W 75. minucie doszło do wyrównania, a w 86. - straciliśmy drugą bramkę. Szkoda, bo remis dawał nam drugie miejsce w grupie i awans do ćwierćfinałów. Potem pozostała tylko gra o niższe lokaty" - powiedział Góralczyk.

W drugiej fazie Polki pokonały Niemki 1:0, przegrały z Kanadą 0:1 i w meczu o jedenastą lokatę zwyciężyły RPA 4:3.

"Uniwersjada była zorganizowana z ogromnym rozmachem. Dla nas pewnym problemem były temperatury. Podczas niektórych meczów trudno było wytrzymać na ławce, nie mówiąc o grze. Widać było na boisku, że azjatyckie zespoły lepiej - co oczywiste - czuły się w tym klimacie. Nasze oczekiwania przed zawodami były większe. Nie udało się zrealizować planu, jednak dla zawodniczek udział w tym turnieju wzbogacił ich doświadczenia, które powinny zaprocentować w przyszłości" - dodał Góralczyk.
Podziel się:
Oceń : Nie podoba mi się OK 0

     Dodaj swoją opinię!  
Ten materiał nie ma jeszcze opinii. Masz okazję by Twój głos
pojawił się tutaj jako pierwszy! Nie czekaj - dodaj swoją opinię!