Polska reprezentacja piłkarska pokonała drużynę Czech 2:0 w towarzyskim meczu, rozgrywanym w Larnace, który zakończył zgrupowanie kadry na Cyprze.
Zobacz galerię zdjęć ze zwycięskiego meczu Polaków!
Polska objęła prowadzenie już w szóstej minucie. W sytuacji sam
na sam z bramkarzem Chelsea Londyn Petrem Cechem znalazł się
Wojciech Łobodziński. Skrzydłowy Zagłębia Lubin zachował zimną
krew i skierował piłkę do siatki.
Pięć minut później kopię tej sytuacji stworzył Euzebiusz
Smolarek. Napastnik Racingu Santander próbował przerzucić piłkę
nad Cechem, jednakże golkiper zdołał ręką obronić strzał.
W 29. minucie Mariusz Lewandowski w perfekcyjny sposób wykończył
akcję, w której podaniami wymieniło się kilku podopiecznych Leo
Beenhakkera. Jego strzał z linii pola karnego był nie do obrony.
Pięć minut później Czesi mieli najlepszą sytuację w meczu - po
faulu Artura Boruca w polu karnym na Milanie Barosu piłkę na 11.
metrze ustawił Jan Koller. Najlepszy strzelec drużyny Czech
uderzył jednak lekko i Boruc nie miał większych problemów z
obroną. Wcześniej bramkarz Celtiku Glasgow nie dał się pokonać
Kollerowi po strzale z pięciu metrów.
Po zmianie stron na boisku pojawiło się kilku rezerwowych graczy.
Zmienił się również obraz gry - Polacy atakowali sporadycznie i
chaotycznie. Ani razu poważnie nie zagrozili rywalom. Z kolei na
bramkę Łuksza Fabiańskiego sunęły liczne ataki zdeterminowanych
Czechów.
Golkiper Arsenalu Londyn był jednak bezbłędny i nie dał się
zaskoczyć po groźnych strzałach Kollera, Libora Sionko oraz
Jaroslava Plasila. Dzięki jego postawie Beenhakker mógł się
cieszyć z 13. zwycięstwa reprezentacji Polski pod jego wodzą.
Polski zespół po raz pierwszy zagrał w nowych strojach,
które zastąpiły dotychczasowe - z rysunkiem huzara na piersi. Tym
razem projektanci nie umieścili na koszulkach żadnej specjalnej
grafiki. W tych strojach Polacy będą występować w czerwcowych
finałach mistrzostw Europy w Austrii i Szwajcarii.
Podobnie jak cztery dni temu w Pafos, tak i w Larnace
atmosferę na trybunach tworzyli tylko polscy kibice. Na trybunach
stadionu zasiadło ok. tysiąc mieszkających na stałe na
Cyprze fanów reprezentacji. Na ogrodzeniu zawisły biało-czerwone
flagi z nazwami polskich miast, jak Olsztyna, Bielsko-Białej,
Gdyni, Mysłowic czy Łodzi.
Przez cały mecz na stadionie rozbrzmiewały polskie śpiewy. Po
golu w szóstej minucie co chwila słychać było "Jeszcze jeden",
potem "Polacy gramy u siebie", "Jesteśmy z wami" i "Biało-czerwone
to barwy niezwyciężone". Po drugiej bramce w niebo wystrzeliła
raca. A po meczu kibice odwdzięczyli piłkarzom się gromkim
"Dziękujemy".
Polska - Czechy 2:0 (2:0)
Bramki: Wojciech Łobodziński (6), Mariusz Lewandowski (29).
Sędziował: Marios Stamatis (Cypr).
Żółte kartki: Michał Żewłakow (Polska), Zdenek Grygera, Jan
Koller, Marek Matejovsky (Czechy). Sędziował: Marios Stamatis
(Cypr). Widzów: 1 500.
Polska: Artur Boruc (46-Łukasz Fabiański) - Marcin Wasilewski,
Jacek Bąk (46-Mariusz Jop), Michał Żewłakow, Grzegorz Bronowicki
(77-Jakub Wawrzyniak) - Wojciech Łobodziński (83-Rafał Murawski),
Dariusz Dudka, Mariusz Lewandowski, Jacek Krzynówek - Euzebiusz
Smolarek (66-Tomasz Zahorski), Artur Wichniarek (46-Maciej Żurawski)
Czechy: Petr Cech - Zdenek Pospech, Zdenek Grygera, David
Rozehnal, Tomas Ujfalusi (46-Michal Kadlec) - Libor Sionko (76-
Stanislav Vlcek), Marek Matejovsky, Jan Polak, Jaroslav Plasil (86-
Marek Kulic) - Jan Koller, Milan Baros.