Polska pokonała Gruzję, debiut Polanskiego
(fot. PAP)
Zapis relacji na żywo, którą z meczu Polski z Gruzją przeprowadziła Wirtualna Polska
Początek meczu na Dialog Arenie był nudny. Obie drużyny zaczęły spokojnie, badając możliwości rywali. Po kilku minutach lekkiej przewagi Gruzinów do głosu doszli w końcu Polacy, którzy w pierwszej połowie dłużej niż rywale utrzymywali się przy piłce. Widać było, że dobrze rozumieją się w biało-czerwonej drużynie koledzy z Borussii Dortmund - Jakub Błaszczykowski i Robert Lewandowski. "Lewy" był bardzo aktywny w polu karnym, ale nie potrafił skierować piłki do siatki rywali. A kiedy ją już skierował sędzia uznał, że napastnik BVB faulował wcześniej łokciem jednego z rywali.
Gruzini przez całą pierwszą połowę groźnie atakowali. Polskim kibicom serca zamarły zwłaszcza w 34. minucie, kiedy przed Wojciechem Szczęsnym, na skutek błędu obrony, stanął oko w oko Dawid Targamadze. Bramkarz Arsenalu zachował się jednak wyśmienicie, cudownie piąstkując piłkę do boku.
Chwilę później mogliśmy się cieszyć dzięki akcji dwójkowej Błaszczykowski - Lewandowski. Kuba wbiegł lewą stroną, odegrał piłkę do stojącego tyłem w polu karnym Lewandowskiego, ten odegrał koledze z BVB i kapitan polskiej kadry wpakował piłkę do siatki. 1:0!
Bezsprzecznym bohaterem meczu w drużynie biało-czerwonych był Szczęsny, który kilka razy kapitalnymi interwencjami ratował nasz zespół przed utratą gola. Już w trzeciej minucie spotkania przed Szczęsnym znalazł się wspomniany wcześniej Targamadze - golkiper Arsenalu wyszedł z opresji obronną ręką i wygarnął piłkę spod nóg rywala. Gruzin próbował jeszcze symulować faul bramkarza w polu karnym, co natychmiast wyłapał sędzia i ukarał Targamadze żółtą kartką.
W drugiej połowie bramek się nie doczekaliśmy, a i sam mecz nie był już tak atrakcyjny. Nadal błędy popełniał blok defensywny biało-czerwonych. Wyśmienitą okazję do wyrównania miał Otar Marcwaladze, ale znów lepszy okazał się Szczęsny.
Od pierwszej minuty w drużynie Franciszka Smudy zagrał debiutant Eugen Polanski. Piłkarz na co dzień grający w niemieckim Mainz niczym się nie wyróżnił, choć jego debiut należy uznać za poprawny. Polanski nie dotrwał jednak do końca meczu - w 73. minucie zszedł z murawy na skutek urazu, a w jego miejsce Smuda wstawił Dariusza Dudkę.
Kwestia urodzonego w Sosnowcu byłego młodzieżowego reprezentanta Niemiec wzbudziła sporo kontrowersji. Przed meczem za jedną z bramek pojawił się nawet transparent "Eugen spi...", który został szybko usunięty przez służby porządkowe. Schodzącego z boiska w 75. minucie zawodnika żegnały natomiast zarówno oklaski, jak i gwizdy kibiców.
Polska - Gruzja 1:0 (1:0)
Bramka: Jakub Błaszczykowski 36
Żółte kartki: Polska - Jakub Błaszczykowski; Gruzja - David Targamadze, Lewan Kobiaszwili.
Polska: Wojciech Szczęsny - Grzegorz Wojtkowiak, Tomasz Jodłowiec, Arkadiusz Głowacki, Jakub Wawrzyniak - Jakub Błaszczykowski (90+2. Maciej Rybus), Eugen Polanski (75. Dariusz Dudka), Rafał Murawski (85. Adam Matuszczyk), Adrian Mierzejewski (60. Sławomir Peszko), Ludovic Obraniak (79. Szymon Pawłowski) - Robert Lewandowski (60. Paweł Brożek).
Gruzja: Giorgi Loria - Ucza Łobżanidze, Akaki Czubutia, Aleksandre Amisułaszwili (46. Gia Grigaława), Kacha Kaładze - Dżaba Kankawa (73. Murtaz Dauszwili), Lewan Kobiaszwili (81. Dato Kwirkwelia), Szota Grigałaszwili (63. Guram Kaszia), Dawid Targamadze - Otar Marcwaladze (63. Mate Wacadze), Władimir Dwaliszwili (46. Sandro Guruli).
Sędzia: Andrij Szandor (Ukraina). Widzów: 12 310.




















36 opinii



