Piłkarze ŁKS Łódź 17 lutego mają zainaugurować wiosenną część rozgrywek T-Mobile Ekstraklasy, ale nadal nie mają skompletowanego sztabu szkoleniowego i kadry zawodniczej. Klub szuka nowych graczy i trenera bramkarzy. Pracę może stracić dyrektor sportowy.
Sprowadź gwiazdy ekstraklasy! Załóż drużynę, baw się za darmo i zgarnij kasę! III sezon Fantasy Ligi na start!
Wiadomo, że za wyniki zespołu wiosną odpowiadać będą menedżer Piotr Świerczewski i Andrzej Pyrdoł, który ponownie został pierwszym trenerem zespołu.
W tym sezonie Pyrdoł prowadził ŁKS w inauguracyjnym meczu z Lechem Poznań (0:5), po którym jego miejsce zajął Dariusz Bratkowski. Oprócz nich w bieżących rozgrywkach o ligowe punkty gracze ŁKS walczyli również pod wodzą Michała Probierza, Tomasza Wieszczyckiego i Ryszarda Tarasiewicza.
Wszystkie zmiany przetrwał jedynie Krzysztof Adamowicz, który pomagał kolejnym trenerom pracującym w ŁKS i nadal jest w sztabie szkoleniowym. Brakuje natomiast trenera bramkarzy. Pod koniec ub. roku funkcję tę tymczasowo pełnił Bogusław Wyparło, który jednak zapowiadał, że po wyleczeniu kontuzji chce wrócić do normalnych treningów i walczyć o miejsce w podstawowym składzie ŁKS.
Tak też się stało. Od początku okresu przygotowawczego Wyparło trenuje i gra w sparingach, a klub szuka trenera dla bramkarzy. - Ja na treningu bramkarskim się nie znam, więc musimy kogoś znaleźć - powiedział PAP Świerczewski. Nie wykluczył, że do pracy z bramkarzami może wrócić Bratkowski.
Po przyjściu Świerczewskiego ŁKS rozpoczął szukanie trenera bramkarzy, ale pod znakiem zapytania stanęła przyszłość Jarosława Dziedzica, który od przeszło dwóch miesięcy był dyrektorem sportowym ŁKS.
- Na razie nie zapadły żadne decyzje dotyczące dyrektora sportowego i trenera bramkarzy. Prezesi Andrzej Voigt i Jakub Urbanowicz w najbliższym czasie mają rozmawiać na te tematy - powiedział PAP rzecznik prasowy ŁKS Jarosław Paradowski.
ŁKS cały czas szuka również nowych piłkarzy. Na wtorkowy mecz z drugoligowym MKS Kluczbork (0:2) na testy przyjechał Michał Goliński (ostatnio Warta Poznań), a w środę na pierwszym treningu pojawiło się czterech kolejnych kandydatów do gry w Łodzi: bramkarz Grzegorz Szamotulski (Warta Poznań), obrońca Kamil Słaby (Partyzant Targowiska), pomocnik Mateusz Stąporski i napastnik Paweł Kozub (obaj KSZO Ostrowiec Świętokrzyski).
- Wielu zawodników zimą odeszło z ŁKS, więc musimy łatać dziury. Dlatego sprawdzamy wszystkich, którzy mogliby przydać nam się w walce o punkty - wyjaśnił Świerczewski.