Piotr Reiss to ikona, ale też wielki kibic klubu z Bułgarskiej. Były kapitan Kolejorza jest zaniepokojony zaistniałą sytuacją wokół Lecha i rozumie zdziwienie kibiców na temat jego polityki. Apeluje jednak o spokój, rozsądek i dialog między stronami.
Zdaniem Reissa list, który fani wystosowali do Rutkowskiego nie powinien ujrzeć światła dziennego. - Kibice i ludzie zarządzający Lechem powinni rozmawiać wewnątrz klubu. Nie jest to dobra sytuacja, w której o takich problemach mówi się w ten sposób i za pośrednictwem mediów - uważa legendarny napastnik poznańskiej jedenastki'. - Myślę, że od strony marketingowej i organizacyjnej nie wykorzystano w pełni sukcesu, jakim było po latach zdobycie mistrzostwa Polski. Również wiele decyzji transferowych od strony finansowej nie było do końca w moim odczuciu przemyślanych. Z drugiej jednak strony pan Rutkowski chyba dostrzegł ten problem, bo doszło do poważnych zmian w strukturach klubu. Uważam, że nowemu prezesowi powinniśmy dać jednak więcej czasu - dodaje Reiss.
Były napastnik Kolejorza podkreśla, że klub z Poznania jest obecnie dobrze zarządzany i jako jeden z nielicznych w Polsce nie jest zadłużony, a jego kondycja finansowa jest dobra. - Jest to pewne pocieszenie, bo inne zespoły w pogoni za pucharami robią wielomilionowe długi. Nie chciałbym, aby tak samo było w Lechu, bo mogłoby to doprowadzić do sytuacji, jaką mieliśmy kilka lat temu, gdy wracałem do Poznania z Bundesligi - zauważa "Rejsik".
Legendarny zawodnik dodaje jednak, że obecnie brakuje mu konkretnego planu i wizji drużyny. - Moim zdaniem zarząd powinien kibicom to wszystko przedstawić i o tym z nimi dyskutować - podkreśla ikona klubu z Bułgarskiej.
Wojciech Miller, Wirtualna Polska
Na zdjęciu: Piotr Reiss w barwach Warty Poznań
Co słychać w Waszych klubach? Czekamy na newsy, filmiki, zdjęcia! Piszcie ciekawe teksty, dajcie się poznać. Najlepsze felietony opublikujemy. Czekamy pod tym mailem: ekstraklasa@serwis.wp.pl