Były piłkarz reprezentacji Anglii i m.in. Manchesteru United Bobby Charlton w poniedziałek przeszedł drobny zabieg chirurgiczny, który uniemożliwił mu odebranie nagrody Laureus. Otrzymał ją za całokształt działalności sportowej.
- Sir Bobby czuje się już dobrze. Wiedział, że powinien wrócić do Manchesteru, ale był zły, że nie mógł odebrać nagrody osobiście - powiedział trener Manchesteru United Alex Ferguson, który odebrał nagrodę w imieniu Charltona na gali w Londynie.
Charlton jest jednym z 47 członków, którzy tworzą akademię sportową Laureus. Uroczystość przyznania nagród zbiegła się z 54. rocznicą katastrofy lotniczej w Monachium, w której zginęły 23 osoby, w tym ośmiu piłkarzy Manchesteru United. Charlton został uratowany.
Jako piłkarz przez większość kariery występował w Manchesterze United (w latach 1954-73). Po opuszczeniu "Czerwonych Diabłów" był grającym trenerem w Preston North End. Karierę sportową zakończył w Waterford United. W reprezentacji Anglii zagrał w 106 meczach i strzelił 49 goli.
Laureatem tegorocznej indywidualnej nagrody Laureusa został serbski tenisista Novak Djokovic. Wśród kobiet zwyciężyła kenijska biegaczka długostynsowa Vivian Cheruiyot - mistrzyni świata na 5 000 i 10 000 m. Jako zespół uhonorowani zostali podopieczni Pepa Guardioli - piłkarze FC Barcelony.
Nagrody Laureusa rozdawane są od 2000 roku. Pomysłodawcą był ówczesny prezydent RPA Nelson Mandela. Kandydatów zgłaszają dziennikarze z całego świata, a laureatów wybiera panel złożony z 47 byłych słynnych sportowców.