Jeleń: w kadrze spisano mnie na straty

Polska Dziennik Zachodni | dodane 2008-05-05 (11:02) 9 lat 7 miesięcy 11 dni 8 godzin i 26 minut temu
 
Ireneusz Jeleń zapewnił cenne zwycięstwo 2:0 swojej drużynie Auxerre w meczu z bezpośrednim rywalem w tabeli - Valenciennes. Tym samym zespół Polaka jest już niemal pewny utrzymania we francuskiej Ligue 1. Zajmuje 15. miejsce na 20 drużyn w lidze i dwie kolejki przed końcem rozgrywek ma 5 pkt przewagi nad zagrożonymi spadkiem. Przed Auxerre jeszcze wyjazd do Monaco i mecz u siebie z broniącym tytułu Olympique Lyon.

Jeleń grał przeciwko Valenciennes od 62. min, zmieniając zagrożonego drugą żółtą kartką Juliena Quercię.

- Trener Jean Fernandez wstawił mnie najpierw na prawą pomoc. Potem przesunął do ataku, w którym czuję się znacznie pewniej - mówi polski napastnik. - Dostałem podanie od Daniela Niculae. Rywale sygnalizowali spalonego, ale nie zważałem na to i z bliska trafiłem do siatki.

Przez półtora roku pobytu w Auxerre grał z kontuzją kręgosłupa. Nie pomagały częste masaże, którym poddawał się zawodnik. Dyskopatię wyleczył dopiero dr Jacek Janicki, neurochirurg z Poznania.

- Poddałem się zabiegowi laserowemu 26 marca i od tego czasu plecy już mnie nie bolą. Mogę trenować i grać na pełnym obciążeniu - mówi Jeleń.

Już 4 dni po zabiegu polski snajper mógł normalnie trenować. A po 10 dniach zagrał w lidze przeciwko Sochaux.

Wszystko wykonane było tak, żeby Jeleń był gotowy na Euro 2008 i mógł jechać z kadrą do Austrii.

- Ale w kadrze spisano mnie na straty - żałuje. - Od dawna nie mam z reprezentacją kontaktu i Euro obejrzę w telewizji.

Więcej w "POLSKA Dzienniku Zachodnim"

Polub Sportowybar na Facebooku

oceń
tak 0 50%
nie 0 50%

Opinie (0)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!