17 lat bez Ligi Mistrzów. Polska jedynym takim państwem w Europie!

WP.PL | dodane 2013-08-30 (18:32) 4 lata 25 dni 2 godziny i 46 minut temu | 313 opinii
 
Polska jest jedynym państwem w Europie, które ma 17-letnią przerwę w występach swoich klubów w Lidze Mistrzów. Żadne inne europejskie państwo, które kiedykolwiek miało swojego przedstawiciela w tych elitarnych rozgrywkach, na powrót do nich nie czeka aż tak długo. Oprócz nas, na Starym Kontynencie, jest grupa 30 krajów, których kluby w LM występują regularnie lub awansowały tam przynajmniej jeden raz, a także grupa 23 państw, które jak dotąd nigdy tam nie dotarły.

Ostatnim polskim klubem, który wywalczył awans do Ligi Mistrzów, od 1996 roku pozostaje Widzew Łódź, który w eliminacjach okazał się lepszy od duńskiego Brøndby Kopenhaga. W pierwszym meczu rundy kwalifikacyjnej łodzianie wygrali 2:1, a w rozgrywanym na wyjeździe meczu rewanżowym - choć przegrywali już 0:3 - zdołali strzelić dwa gole i zapewnić sobie awans.

(fot. wp.pl)


W fazie grupowej Widzew grał z Atletico Madryt, Borussią Dortmund i Steauą Bukareszt. Rywalizację zakończył na trzecim miejscu w grupie z czterema punktami na koncie. Od tamtej pory żaden polski klub nie zdołał dojść do rozgrywek grupowych Ligi Mistrzów. Dlaczego?

Patrząc na wszystko, co działo się w polskiej piłce, na usta ciśnie się odpowiedź, że przez te siedemnaście lat cała nasza polska piłka klubowa znajdowała się w absolutnie opłakanym stanie.Andrzej Grajewski, były właściciel Widzewa Łódź
- To dla mnie wielka zagadka. Patrząc na wszystko, co działo się w polskiej piłce, na usta ciśnie się odpowiedź, że przez te siedemnaście lat cała nasza polska piłka klubowa znajdowała się w absolutnie opłakanym stanie - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Andrzej Grajewski, który awans Widzewa do Ligi Mistrzów w 1996 roku świętował jako właściciel łódzkiego klubu.

- Kiedy my w Kopenhadze przegrywaliśmy 0:3, strzeliliśmy dwa gole, pokazując charakter - nie tylko widzewski, ale i polski. To właśnie dzięki temu charakterowi zdołaliśmy się przebić do Ligi Mistrzów - podkreśla.

Niestety, później często charakteru brakowało. Brakowało też szczęścia, doświadczenia, boiskowego cwaniactwa, a przede wszystkim piłkarskich umiejętności. Lista meczów, w których polskie kluby odpadały z eliminacji Ligi Mistrzów, nie pozostawia złudzeń na temat poziomu naszego futbolu:

1997/1998 - Widzew Łódź - AC Parma 1:3, 0:4 (druga runda)
1998/1999 - ŁKS Łódź - Manchester United 0:2, 0:0 (druga runda)
1999/2000 - Widzew Łódź - Fiorentina 1:3, 0:2 (trzecia runda)
2000/2001 - Polonia Warszawa - Panathinaikos Ateny 2:2, 1:2 (trzecia runda)
2001/2002 - Wisła Kraków - FC Barcelona 3:4, 0:1 (trzecia runda)
2002/2003 - Legia Warszawa - FC Barcelona 0:3, 0:1 (trzecia runda)
2003/2004 - Wisła Kraków - Anderlecht Bruksela 1:3, 0:1 (trzecia runda)
2004/2005 - Wisła Kraków - Real Madryt 0:2, 1:3 (trzecia runda)
2005/2006 - Wisła Kraków - Panathinaikos Ateny 3:1, 1:4 po dogrywce (trzecia runda)
2006/2007 - Legia Warszawa - Szachtar Donieck 0:1, 2:3 (trzecia runda)
2007/2008 - Zagłębie Lubin - Steaua Bukareszt 0:1, 1:2 (druga runda)
2008/2009 - Wisła Kraków - FC Barcelona 0:4, 1:0 (trzecia runda)
2009/2010 - Wisła Kraków - Levadia Tallin 1:1, 0:1 (druga runda)
2010/2011 - Lech Poznań - Sparta Praga 0:1, 0:1 (trzecia runda)
2011/2012 - Wisła Kraków - Apoel Nikozja 1:0, 1:3 (czwarta runda)
2012/2013 - Śląsk Wrocław - Helsingborgs IF 0:3, 1:3 (trzecia runda)
2013/2014 - Legia Warszawa - Steaua Bukareszt 1:1, 2:2 (czwarta runda)

Kiedy mistrzowie Polski trafiali na Barcelonę (2001, 2002, 2008) lub Real Madryt (2004) mało kto łudził się, że są w stanie coś wskórać. Trzy razy Polacy byli jednak całkiem bliscy awansu.

W 2005 roku Wisła Kraków pokonuje u siebie Panathinaikos Ateny 3:1. W 86. minucie meczu rewanżowego, przy stanie 1:2, gola na wagę remisu i awansu strzela Marek Penksa, jednak angielski sędzia Michael Riley z niewiadomych przyczyn gola nie uznaje. Nie ma tam ani faulu, ani spalonego, ani zagrania ręką.

Grecy natychmiast przeprowadzają kontrę i strzelają bramkę na 3:1, a chwilę później arbiter zarządza dogrywkę. Na sześć minut przed jej końcem Panathinaikos dobija grających w osłabieniu (po czerwonej kartce Radosława Sobolewskiego) krakowian.

W 2005 roku Wisła Kraków była bardzo bliska wyeliminowania Panathinaikosu Ateny. Skończyło się jak zawsze... Na zdjęciu Marek Penksa, którego gol na wagę awansu do Ligi Mistrzów, nie został uznany przez sędziego (fot. Tomasz Markowski/Przegląd Sportowy/Newspix.pl)


Sześć lat później wiślacy - tym razem w składzie, składającym się przede wszystkim z obcokrajowców - stają przed kolejną niemałą szansą na awans. Trafiają na cypryjski Apoel Nikozja, który w Krakowie ogrywają 1:0. W rewanżu mistrzowie Polski przegrywają już 0:2, ale piękny strzał Cezarego Wilka w 71. minucie przynosi im gola i zapewnia wynik, dający (na chwilę) upragniony awans do Ligi Mistrzów.

Cypryjczycy odpowiadają serią ataków na bramkę Wisły i na dwie minuty przed końcem meczu strzelają gola na 3:1, co dla polskiego klubu oznacza koniec marzeń o wejściu do elitarnych rozgrywek.

Kilka dni temu wydawało się, że fatalną serię polskich klubów może przełamać Legia Warszawa. Jak wiadomo, po wyjazdowym remisie 1:1 ze Steauą Bukareszt, „Wojskowym” do awansu wystarczyło uzyskanie wyniku 0:0 przed własną publicznością. Wystarczyłoby, gdyby nie to, że po dziewięciu minutach gry było już 0:2...

Legia jest pierwszym klubem z naszego kraju, który w eliminacji do LM odpadł nie po porażkach, a po dwóch remisach. Marne to jednak pocieszenie, bo obrazuje jedynie, jak wielkiej szansy warszawianie nie zdołali wykorzystać.

Polacy Ligę Mistrzów po raz kolejny będą oglądać w telewizji, a tymczasem w tegorocznej edycji oprócz Steauy Bukareszt zagrają w niej FC Kopenhaga, Austria Wiedeń i Viktoria Pilzno.

W tym miejscu warto przypomnieć, że w ciągu ostatnich 17 lat w Lidze Mistrzów rywalizowały też m.in. MŠK Żylina, Artmedia Petržalka Bratysława i FC Koszyce (wszystkie ze Słowacji), FC Unirea Urziceni i Otelul Gałacz (oba z Rumunii), a także węgierski Debreczyn VSC, białoruski BATE Borysów, słoweński NK Maribor, bułgarski Lewski Sofia, szwedzki Helsingborgs IF, fiński HJK Helsinki oraz norweskie Molde FK.

Naszym klubom brakuje stabilności kadrowej. Zawodnicy rozegrają jeden dobry sezon w Ekstraklasie i od razu idą na Zachód, bo myślą, że już wszystko potrafią.Stefan Białas, były trener Legii Warszawa
Pięć lat temu wydawało się, że reforma Michela Platiniego pomoże polskim klubom awansować w końcu do Ligi Mistrzów. Okazało się, że jest inaczej.

- Jeżeli chodzi o tę reformę, to wydaje się, że lepszej - z punktu widzenia Polski - absolutnie nie można było zrobić. Tyle, że naszym klubom brakuje stabilności kadrowej. Zawodnicy rozegrają jeden dobry sezon w Ekstraklasie i od razu idą na Zachód, bo myślą, że już wszystko potrafią. Tam przekonują się, że wcale tak nie jest i po roku wracają do kraju. Niestety, często jako skończeni zawodnicy... Właśnie stąd 17 lat nieobecności polskich klubów w Lidze Mistrzów - twierdzi w rozmowie z Wirtualną Polską były trener Legii Warszawa Stefan Białas.

Ludzie, którzy przychodzili na świat w czasach, gdy Widzew grał w Lidze Mistrzów, w przyszłym roku osiągną pełnoletność. Okres naszej absencji w najbardziej elitarnych rozgrywkach Europy sięgnie osiemnastu lat. Przerażające, ale prawdziwe.

Michał Bugno, Wirtualna Polska

Śledź autora na Twitterze:




Polub Sportowybar na Facebooku

oceń
tak 285 92.53%
nie 23 7.47%

Opinie (313)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

4
12
~Kongo 2013-09-02 (09:42) 4 lata 22 dni 11 godzin i 36 minut temu

Tylko łosie emocjonują się piłką nożną...

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

5
5
~szaman 2013-08-31 (16:43) 4 lata 24 dni 4 godziny i 35 minut temu

BO TO JEST KLĄTWA WIELKIEGO WIDZEWA!!! NASTĘPNYM KLUBEM W LM ZNÓW BĘDZIE WIELKI WIDZEW!!! i pogódźcie się z tym!!! farszawskie cwaniaczki

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

1
10
~marcin 2013-09-03 (00:28) 4 lata 21 dni 20 godzin i 50 minut temu

oczywiscie tylko że w tych innych krajach wystarczy zdobyć mistrzostwo ligi i sie ma pewny występ w LM :/ a w polsce? masz mozliwosc udziału w ELIMINACJACH do LM! troche nie fair

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

2
1
~zwolennik polskiej myśli szkoleniowej 2014-03-11 (18:31) 3 lata 6 miesięcy 13 dni 2 godziny i 47 minut temu

Zdzisław Kręcina, tylko on może załatwić nam awans do LM!!! Dla nie to kilka telefonów, dla nas to wejście do raju.

odpowiedz

1
0
~Przemkool 2013-09-19 (13:34) 4 lata 5 dni 7 godzin i 44 minuty temu

Nie będzie już nigdy nas w lidze mistrzów jesteśmy traktowanie teraz w Europie jako chłopcami do bicia , brak systemu szkolenia.

odpowiedz

3
0
~leo 2013-09-02 (10:40) 4 lata 22 dni 10 godzin i 38 minut temu

zamiast czekać na awans może wzięli by się do roboty, ale po co kiedy każdy "szczyl" kopiący piłkę zarabia po 100tyś rocznie,a zwykły Kowalski 20tys,to co się będą przemęczać jaką mają motywację do gry kiedy zarobek nie zależy od wyniku,gdyby za przegrane mecze w ogóle nie dostawali kasy, a za spadek do niższej grupy musieli by zwrócić kasę za treningi to wtedy byście zobaczyli ilu zdolnych mamy piłkarzy,ale skoro głupi sponsorzy płacą bo nie żal im kasy(chyba że piorą) to po co mają się starać jak im i tak zapłacą

odpowiedz

11
3
~hanuś 2013-09-02 (09:01) 4 lata 22 dni 12 godzin i 17 minut temu

A po cholere ta cała liga w polsce .Zaorać stadiony a kiboli wywalić w Bieszczady i będzie spokój

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

4
2
~dolik 2013-09-02 (09:47) 4 lata 22 dni 11 godzin i 31 minut temu

Jakie rządy- taki sport, edukacja, służba zdrowia, komunikacja.

odpowiedz

37
2
~mateo 2013-08-31 (17:44) 4 lata 24 dni 3 godziny i 34 minuty temu

Patrząc na to zestawienie, można dojść do wniosku, że Polska piłka nożna idzie w dobrym kierunku. Przedtem, góra to 3cia runda kwalifikacji, a teraz? Teraz już czwarta. Teraz ten poziom musi się ustabilizować i jeszcze kolejnych 10-15 lat i uda się awansować!

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

3
4
~AZ 2013-09-02 (09:42) 4 lata 22 dni 11 godzin i 36 minut temu

Wali mnie ta LM jak i cały futbol z gwiazdorami.

odpowiedz