Andrei Kirilenko wraca do ostatniego klubu, w którym grał przed wyjazdem do NBA. 30-letni najlepszy rosyjski koszykarz związał się ponownie z CSKA Moskwa.
Kirilenko podpisał trzyletni kontrakt, z klauzulą odejścia do NBA, gdy zakończy się lokaut. W poprzednim sezonie końca dobiegła sześcioletnia, warta 86 mln dolarów umowa, którą Kirilenko podpisał z Utah Jazz. Po trwających ponad tydzień negocjacjach moskiewski klub zgodził się zaaranżować porozumienie, które w chwili zakończenia lokautu pozwoli rosyjskiemu skrzydłowemu poszukać nowego kontraktu na amerykańskim rynku. Jeżeli nic z tego nie wyjdzie, Kirilenko zostanie w Moskwie.
- Moim zdaniem nie powinniśmy brać gracza z NBA na czas lokautu - wyznał szczerze trener CSKA Jonas Kazlauskas. - Nie wiesz czego się spodziewać, gdy będą musieli wyjechać i tylko te słabsze drużyny mogą sobie moim zdaniem na to pozwolić. Ta reguła ma jednak wyjątki i Kirilenko jest takim wyjątkiem. Andrei znaczy dla naszego kraju tyle co Sabonis dla Litwy, Pau Gasol dla Hiszpanii czy Nowitzki dla Niemiec.
"AK-47" zdecydował się przeznaczyć swoje zarobki za sezon 2011/12 w Rosji na działalność swojej fundacji charytatywnej "Kirilenko Kids".
Kirilenko grał w NBA od 2001 roku. W tym czasie raz został wybrany do Meczu Gwiazd (2004) i do najlepszej piątki obrońców (2006).
W 2007 roku Kirilenko został MVP EuroBasketu, będąc najlepszym graczem złotej reprezentacji Rosji. Przed wyjazdem do USA, w wieku 19 lat został MVP rozgrywek ligi rosyjskiej, grając w CSKA od 1998 do 2001 roku.
W poprzednim sezonie Kirilenko zaliczał średnio 11,7 punktów, 5,1 zbiórki i 3,0 asysty w 64 meczach dla Jazz.
W CSKA grać będzie m.in. ze sprowadzonymi tego lata Serbami, Milosem Teodosicem i Nenadem Krsticem.
Euroligowy sezon wystartuje dla CSKA 17 października. Mistrz Rosji rozpocznie rozgrywki meczem w Kownie przeciwko Ty'owi Lawsonowi i Żalgirisowi Kowno. W grupie "B" Euroligi zagrają jeszcze: Panathinaikos Ateny, Unicaja Malaga, Brose Baskets Bamberg i KK Zagrzeb.
mack