Marcin Gortat notuje póki co dosyć przeciętny sezon, ale pod nogi spada mu kolejna szansa na otrzymanie większych minut. W niedzielę, gdy Orlando Magic zmierz± się z Oklahoma City Thunder Stan Van Gundy będzie miał do dyspozycji tylko 9 graczy i zaledwie trzech mog±cych grać pod tablicami.
Będzie to wynik najnowszej kontuzji w obozie Orlando, której w pi±tkowym meczu doznał rewelacyjny dotychczas silny skrzydłowy Ryan Anderson. Drugoroczniak przybył przed tym sezonem z New Jersey Nets i zastępuj±c Rasharda Lewisa w pierwszej pi±tce pokazał się ze znakomitej strony jako strzelec z dystansu.
Anderson doznał kontuzji prawej stopy i przez kilka dni nosić będzie specjalny but ortopedyczny. Okres jego rehabilitacji ma potrwać około 2 tygodnie. Jeszcze też przez cztery mecze Magic grać będ± bez wykluczonego Rasharda Lewisa, co oznacza, że pod koszem pozostali tylko Gortat, Dwight Howard i Brandon Bass. Kontuzjowany jest też trzeci center, Adonal Foyle.
Już w drugiej połowie pi±tkowego meczu z Detroit Gortat grał kilka minut u boku Dwighta Howarda i takich sytuacji w najbliższym tygodniu może być jeszcze więcej. Miejsce Andersona w pi±tce ma zaj±ć Bass, ale Gortat będzie pierwszym zmiennikiem z ławki na pozycjach wysokich.
Cały czas problemy z kostk± ma też Vince Carter, który opu¶cił trzy z ostatnich czterech spotkań. Magic pokazuj± jednak jak na razie, że maj± dużo szersz± ławkę rezerwowych niż w zeszłym sezonie i przegrali dotychczas tylko jeden z sze¶ciu meczów.
Marcin Gortat zalicza ¶rednio 4 punkty i 4.3 zbiórek w sze¶ciu meczach tego sezonu, choć spędza na parkiecie 17 minut w meczu (o 4 więcej niż w zeszłym sezonie). Rzuca jednak ze słab± jak na centra skuteczno¶ci± 44%.