Wirtualna Polska Wirtualna Polska - Sport
Szukaj
Wyślij drukuj A A A wp.pl | 2010.01.27 06:26

NBA: Kolejna porażka "Słońc" u siebie

(fot. AP)
Tylko pięć spotkań rozegrano minionej nocy w NBA. Zwycięstwo w Waszyngtonie odnieśli koszykarze Los Angeles Lakers, ale najciekawiej było w Phoenix, gdzie Suns podejmowali rewelację stycznia, Charlotte Bobcats.

Stephen Jackson zdobył 30 punktów i trafiał kluczowe rzuty w końcówce meczu. To Jackson na 18 sekund przed końcem trafił za trzy, dając remis Bobcats, a potem rzucił 9 punktów w dodatkowych pięciu minutach gry. Rzucający obrońca poprowadził Charlotte Bobcats do wygranej w Phoenix, 114:109.

Prowadzenie, które Bobcats objęli w dogrywce było dopiero ich drugim w całym spotkaniu. Suns dyktowali warunki meczu w pierwszej połowie, gdy rewelacyjnie spisywali się młodzi gracze "Słońc", zastępujący w ataku wyjątkowo nieskutecznych, Steve'a Nasha i Amare Stoudemire'a (razem 0/7). Bobcats przez całe spotkanie nie pozostawali jednak daleko w tyle, wykorzystując kłopoty defensywne gospodarzy.

Raymond Felton też trafiał ważne rzuty w dogrywce i zdobył 17 punktów, a Bobcats przerwali passę trzech wyjazdowych porażek z rzędu. Steve Nash rzucił 23 punkty dla Suns, ale spudłował aż czternaście rzutów. Suns przegrali tym samym siódme z dziewięciu ostatnich spotkań.

Los Angeles Lakers w końcu rozegrali dobre spotkanie i zdecydowanie wygrali w Waszyngtonie z miejscowymi Wizards, 115:103. Lakers zagrali z pasją i agresją, której zabrakło im w niedzielę, gdy doznali jednopunktowej porażki w Toronto. Mistrzowie NBA trafiali ze skutecznością 59 procent i zaliczyli zaledwie 6 strat.

Kobe Bryant i Pau Gasol rzucili po 26 punktów dla Lakers, którzy przegrali poprzednie sześć z ośmiu ostatnich meczów wyjazdowych. Drużyna Phila Jacksona jest obecnie w trakcie najdłuższej, bo trwającej aż dwa tygodnie trasy wyjazdowej i notuje póki co bilans 2-2.

Przed meczem Lamar Odom przyznał, że on i jego koledzy ostatnio poczuli się zbyt pewnie i było to widać w ich grze. Minionej nocy w Waszyngtonie Lakers zadbali o to, by mieć pewność, że Wizards nie zdołają ich dogonić i przez całą drugą połowę prowadzili różnicą 10-15 punktów.


Washington Wizards - Los Angeles Lakers 103:115
New York Knicks - Minnesota Timberwolves 132:105
Dallas Mavericks - Milwaukee Bucks 108:107
Phoenix Suns - Charlotte Bobcats 109:114 (po dogrywce)
Sacramento Kings - Golden State Warriors
Podziel się:
Oceń : Nie podoba mi się OK 0

 
 

Opinie: 0 beta

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza! Dodaj opinię!

Masz swoje zdanie? Przedstaw je! Komentuj zgodnie z Zasadami Opinii.
Więcej różnych opinii i komentarzy znajdziesz na forum.wp.pl.