Kilka klubów NBA jest zainteresowanych sprowadzeniem Kenyona Martina. 34-letni ex-gwiazdor gra od początku sezonu w Chinach i do NBA wrócić może najwcześniej w marcu.
W poprzednim tygodniu ESPN dowiedział się, że zainteresowanie silnym skrzydłowym wyrażają Miami Heat, San Antonio Spurs, Los Angeles Clippers, Atlanta Hawks i New York Knicks. ESPN doniósł też, że Martin ma wybrać nowy klub już w tym tygodniu.
Marc Spears z Yahoo! Sports poinformował we wtorek, że Martin ma ogłosić swoją decyzję w ten weekend. Jednym z klubów, którymi jest zainteresowany są też jeszcze Los Angeles Lakers.
- Kenyon to weteran, który wie jak wygrywać na najwyższym poziomie i dobrze się czuje w grze o stawkę - powiedział jeden anonimowo wypowiadający się generalny menedżer. - Może też grać na kilku pozycjach. Jeżeli doda się go do składu, to otrzymuje się kogoś pokroju Antonio McDyessa. To nie lada wzmocnienie.
Xinjiang Flying Tigers, czyli chiński klub, w którym występował Martin, w grudniu uzgodnił z 34-latkiem warunki wykupienia jego umowy. Nie oznacza to jednak, że Martin będzie mógł od razu podpisać umowę z którymś z klubów NBA.
- Częścią umowy dot. wykupienia kontraktu jest to, że Martin musi teraz uszanować reguły ligi chińskiej i poczekać aż zakończą się rozgrywki. Dopiero wtedy będzie mógł podpisać kontrakt w NBA - napisał Adrian Wojnarowski z Yahoo! Sports.
Xinjiang zakończy sezon regularny w połowie lutego, ale najprawdopodobniej awansuje do play-offów. Martin nie może otrzymać listu czystości dopóki Xinjiang nie zakończy sezonu.