W ostatnich 32 meczach poprzedniego sezonu zdobywał średnio 22.1 punktów i 8.3 zbiórek - Andray Blatche przedłużył kontrakt z Washington Wizards o kolejne trzy lata. 24-letni silny skrzydłowy zapewnił sobie zarobki do końca sezonu 2014/15.
Mierzący 211 cm Blatche był największą gwiazdą Wizards w drugiej części sezonu 2009/10. Po incydencie z bronią, za który zdyskwalifikowany został Gilbert Arenas oraz po odejściu Antawna Jamisona i Carona Butlera, Blatche był liderem zespołu, który przegrywał mecz za meczem.
Przez cztery i pół sezonu Wizards czekali aż Blatche spełni ich oczekiwania. Choć wybrany został z nr 49 draftu w 2005 roku, to dwa lata później podpisał obowiązujący go do dzisiaj pięcioletni kontrakt, wart 15 mln dolarów. Wizards postanowili przebudować umowę Blatche'a i dodać trzy sezony ekstra. Przez pięć lat gry Blatche zarobi łącznie 35 mln dolarów.
W czerwcu tego roku Blatche wyraził swoje niezadowolenie z dotychczasowego kontraktu, który gwarantował mu tylko 7 mln dolarów za dwa kolejne sezony. Wizards nie chcieli mieć sfrustrowanego zawodnika w szatni i postanowili zmotywować go do tego, aby stał się drugą-trzecią opcją strzelecką klubu obok Johna Walla i Gilberta Arenasa.
W 81 meczach poprzedniego sezonu Blatche zdobywał średnio 14.1 punktów, 6.3 zbiórek, 2.1 asyst, 1 przechwyt i 0.9 bloku na mecz. Wizards wygrali tylko 26 z 82 spotkań i zajęli ostatnie, piąte miejsce w Dywizji Southeast.
Na tym etapie kariery Blatche stał się bardzo jednostronnym zawodnikiem, znanym głównie z wszechstronnych umiejętności gry w ataku. Od swojego pierwszego sezonu w NBA Blatche coraz gorzej spisuje się w walce na tablicach, w przeszłości sprawiał też kłopoty swoim zachowaniem. Wizards chcą jednak zainwestować w zawodnika, który w poprzednim sezonie rzucił 33 punkty w bezpośrednim starciu z Kevinem Garnettem, do którego porównywany był na początku swojej kariery.
Maciej Kwiatkowski