Doktor prawa pod koszem

Życie Warszawy | dodane 2007-10-31 (08:45) 10 lat 24 dni 12 godzin i 25 minut temu
 
Czy można być jednocześnie zawodowym koszykarzem i doktorem prawa? – Jak się ma zapał, to wszystko można – śmieje się Hubert Radke. Skrzydłowy SPEC Polonii robi właśnie doktorat. Temat: korupcja i nadużycia w sporcie – pisze Życie Warszawy.

Radke to fenomen wśród polskich sportowców. Wychowanek Junaka Włocławek potrafił połączyć ciężkie studia prawnicze (i to w trybie dziennym) na uniwersytecie w Toruniu z grą w ekstraklasie i reprezentacji Polski.

– W moim przypadku wybór był prosty, bo moi rodzice są prawnikami i prowadzą kancelarię we Włocławku. Poza tym uważam, że prawo świetnie łączy się ze sportem. Mój promotor, profesor Marian Filar, bardzo szedł mi na rękę. Pracę magisterską pod tytułem „Karnoprawna ocena nieuczciwości w sporcie” obroniłem na piątkę – opowiada skrzydłowy Polonii.

Sport od środka

Dlaczego Radke zajął się akurat tą dziedziną prawa?

– W ostatnich latach sport w Polsce przeszedł ogromne przeobrażenia, pojawiły się nowe problemy. W 2003 roku do kodeksu karnego wszedł przepis o korupcji w sporcie, paragraf 296 b bodajże, ale nikt się tym praktycznie nie zajmował od strony naukowej. Dlatego uznałem, że to ciekawe zagadnienie – uważa skrzydłowy Polonii.

Od prawie dwóch lat Radke, pod okiem prof. Filara, pisze doktorat, który jest rozwinięciem tematu pracy magisterskiej: „Karnoprawne środki zwalczania nadużyć w sporcie”. Tym razem znacznie większy nacisk kładę na swoje własne przemyślenia. Moje doświadczenia z kariery dużo mi pomagają . Na to wskazywał mój promotor, który także uważa, że takie spojrzenie od wewnątrz zdecydowanie więcej wniesie, niż rozważanie problemu czysto teoretycznie przez naukowca, który nigdy ze sportem nie miał nic do czynienia. Sport trzeba zrozumieć, żeby móc o nim napisać.

Śledzę dokładnie to, co się dzieje w koszykówce i mam pewne spostrzeżenia o nadużyciach, ale nic więcej nie chcę ujawniać. Poza tym, to ma być praca naukowa, a nie poszukiwanie sensacji – uważa jedyny doktorant w zespole „Czarnych koszul”.

Więcej w Życiu Warszawy

Polub Sportowybar na Facebooku

oceń
tak 0 50%
nie 0 50%

Opinie (0)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!