Bode Miller po raz drugi w karierze
triumfował w klasyfikacji generalnej alpejskiego Pucharu Świata,
po tym jak Szwajcar Didier Cuche zrezygnował ze startu w
zamykającym sezon slalomie w Bormio. Poprzednio Amerykanin zdobył
tytuł najlepszego narciarza w 2005 roku.
Na dwa starty przed końcem sezonu Miller ma w dorobku 1409
punktów, o 191 więcej niż Cuche, a w Bormio można jeszcze zdobyć w
sumie 200 punktów.
Po zakończeniu czwartkowego supergiganta w Bormio, w którym
Szwajcar nie zdołał powiększyć swojego dorobku rzecznik prasowa
ekipy alpejczyków, Kristina Schneider, powiedziała, że Cuche
zdecydował, że nie wystąpi w sobotnim slalomie.
Ostatni w sezonie supergigant wygrał Hannes Reichelt, dzięki
czemu zdobył małą Kryształową Kulę w tej konkurencji. 27-letni
Austriak wyprzedził zaledwie o jeden punkt dotychczasowego lidera -
Didiera Cuche'a.
Szwajcar przed przyjazdem do Bormio prowadził w klasyfikacjach
pucharowych w obydwu szybkościowych dyscyplinach. Zwyciężył w
zjeździe, po tym jak organizatorzy zmuszeni byli odwołać środowy
start w najszybszej z alpejskich konkurencji.
Nie udało mu się natomiast utrzymać prowadzenia w supergigancie,
chociaż wyprzedzał Reichelta o 99 punktów. Zajął 16. miejsce, a
tylko czołowa 15-tka finałowych zawodów zdobywa punkty.
Reichelt odniósł czwarte zwycięstwo w karierze, a trzecie w
sezonie. W czwartek wygrał w Bormio uzyskując czas 1.45,00, lepszy
zaledwie o jedną setną sekundy od Szwajcara Didiera Defago oraz o
0,34 s od Słoweńca Alesa Gorzy.
Czwarty, ze stratą 0,38 s, był Austriak Benjamin Raich, trzeci
zawodnik w klasyfikacji generalnej PŚ, a Miller zajął 12. miejsce -
1,01 s.
W tym sezonie, po raz pierwszy od ćwierćwiecza, tytuły
najlepszych alpejczyków świata może zdobyć duet amerykański,
bowiem największe szanse na Kryształową Kulę wśród pań ma Lindsey
Vonn. Ostatni raz sezon zakończył się triumfem dwójki
reprezentantów USA w 1983 roku, kiedy najlepsi byli Phil Mahre i
Tamara McKinney.
Po zakończeniu supergiganta w Bormio Hermann Maier ogłosił, że w
przyszłym sezonie będzie kontynuował starty w Pucharze Świata, a
jego głównym celem będzie przygotowanie się do jak najlepszego
występu na mistrzostwach świata w Val d'Isere. 36-letni Austriak
przeciął w ten sposób spekulacje na temat zakończenia kariery.