Start Marit Bjoergen w mistrzostwach Norwegii zakończył się dla wielkiej rywalki Justyny Kowalczyk klęską i szybką rezygnacją z rywalizacji. Po słabym występie w biegu na 10 kilometrów stylem klasycznym i konsultacji z lekarzami norweskiej kadry Bjoergen postanowiła pojechać do domu, by nabrać sił przed walką w zawodach Pucharu Świata. - Wciąż mogę go wygrać - powiedziała.
Bjoergen, która nie zamierzała startować w mistrzostwach kraju, ale jej udział został wymuszony przez telewizję NRK i sponsorów imprezy, w biegu na 10 kilometrów zajęła dopiero szóste miejsce. Do zwyciężczyni Astrid Jacobsen straciła minutę i sześć sekund. Siedemnaście sekund traciła już po dwóch kilometrach.
- Ten wynik jest dla mnie zaskoczeniem, nie oszczędzałam się. Szóste miejsce to wielka porażka - stwierdziła wielka rywalka Justyny Kowalczyk.
Dlaczego murowana faworytka mistrzostw przegrała tak wyraźnie i nie zdołała nawet stanąć na podium? - Nie potrafię odpowiedzieć, ale już na rozgrzewce wiedziałam, że nie jest tak jak być powinno. Nie byłam w stanie pobiec tak, jak potrafię. Miałam tylko jeden bieg - komentowała Bjoergen.
- W ostatnich dniach kiepsko się czułam. Nie jestem chora, ale potrzebuję odpoczynku. Muszę się wyspać, żeby wygrać Puchar Świata. A to wciąż możliwe - dodała Norweżka, która po konsultacji ze sztabem medycznym reprezentacji postanowiła zrezygnować z dalszych startów w imprezie.
- Marit jest zmęczona i za radą sztabu medycznego postanowiła pojechać do domu i odpocząć. Ma nadzieję, że za kilka dni wróci do formy - powiedział rzecznik prasowy norweskiej reprezentacji Rolf Nereng.
Jak piszą norweskie media - po konsultacji z lekarzem kadry Norwegii Dagiem Lunderem decyzja Bjoergen o rezygnacji z dalszych startów w mistrzostwach Norwegii była prosta. Decyzję oceniono jako dramatyczną, a wynik Bjoergen uznano za jej wielką porażkę i załamanie formy.
- Podjęliśmy tę decyzję jednogłośnie. Jestem pewien, że postąpiliśmy właściwie - stwierdził trener kadry Norwegii Egil Kristiansen.
Dodajmy, że jeszcze większą klęską zakończył się występ gwiazdora męskiej kadry Norwegii Pettera Northuga. W biegu na 20 kilometrów zajął on... 40. miejsce. Wygrał 40-letni Thomas Alsgaard. Co ciekawe - dwa lata temu Northug stwierdził, że jeżeli przegra z Alsgaardem to... rozpłacze się i zmieni dyscyplinę sportu.