Zobacz najchętniej czytane wiadomości sportowe z ostatniej doby!
Najciekawsze wiadomościChcesz sprawdzić tylko wyniki?
Najważniejsze wyniki
- Spodziewa się Pan podczas Euro 2012 jakiejś prowokacji? - Owszem â i najwyraźniej nie ja jeden. Przecież właśnie w ostatnich dniach zapowiedziano podwyższenie gotowości bojowej w Wojsku Polskim na czas tej imprezy. Pytanie tylko: czy to wojsko ma nas bronić przed czymś â czy może raczej znów, jak w 1981 roku, ma bronić władzy ludowej przed nami? Po coś przecież pan Prezydent Komorowski znowelizował sobie w zeszłym roku prawo o stanie wojennym. Może zacznie się od czegoś drobnego â może np., Boże uchowaj, jakaś katastrofa budowlana na jednym z tych stadionów budowanych stachanowsko przez niemieckie firmy, traktujące, jak słyszę, polski nadzór i normy budowlane dość lekceważąco? A jaki byłby sens ewentualnej prowokacji? Dwojaki. Wewnętrznie: pożądany efekt ostatecznego upadku ducha i zniechęcenia do własnego państwa. Na zewnątrz â ostateczna kompromitacja państwa polskiego, służąca do legitymizacji przejścia w scenariuszu rozbiorowym do fazy ostentacyjnej, jawnej już kurateli Berlina i Moskwy nad Księstwem Warszawskim â które może nam zostanie, jak już swoje aspiracje zrealizuje Ruch Autonomii Śląska. - A jaki jest ciąg dalszy Pańskiego scenariusza âkryzysu kontrolowanegoâ? - Pomysłów ministrowi Grasiowi i jego Bauerom nie zabraknie. Temat wrażych âkiboliâ, choć podgrzewany w zeszłym roku z takim zapałem, może nie okazać się dostatecznie nośny â ale zawsze można go twórczo rozwinąć i wzmocnić, np. przez włączenie wątku ukraińskiego: oto np. polscy kibice na meczu we Lwowie zostają zaatakowani przez neobanderowców, po czym dają im stosowny odpór we Wrocławiu. To dałoby szerokie pole do międzynarodowych potępień i ostatecznej rozpraw z hydrą nacjonalizmu w Mitteleuropie â bez czego, pamiętajmy, nie może zostać zrealizowany istotny element scenariusza rozbiorowego, znany od stu lat pod nazwą Judeopolonii A zrealizowany być przecież musi to nawet pilnie, zwłaszcza jeśli âwojna o pokójâ w Iranie w końcu się rozpocznie. Grzegorz Braun "Najwyższy czas"
- Spodziewa się Pan podczas Euro 2012 jakiejś prowokacji? - Owszem â i najwyraźniej nie ja jeden. Przecież właśnie w ostatnich dniach zapowiedziano podwyższenie gotowości bojowej w Wojsku Polskim na czas tej imprezy. Pytanie tylko: czy to wojsko ma nas bronić przed czymś â czy może raczej znów, jak w 1981 roku, ma bronić władzy ludowej przed nami? Po coś przecież pan Prezydent Komorowski znowelizował sobie w zeszłym roku prawo o stanie wojennym. Może zacznie się od czegoś drobnego â może np., Boże uchowaj, jakaś katastrofa budowlana na jednym z tych stadionów budowanych stachanowsko przez niemieckie firmy, traktujące, jak słyszę, polski nadzór i normy budowlane dość lekceważąco? A jaki byłby sens ewentualnej prowokacji? Dwojaki. Wewnętrznie: pożądany efekt ostatecznego upadku ducha i zniechęcenia do własnego państwa. Na zewnątrz â ostateczna kompromitacja państwa polskiego, służąca do legitymizacji przejścia w scenariuszu rozbiorowym do fazy ostentacyjnej, jawnej już kurateli Berlina i Moskwy nad Księstwem Warszawskim â które może nam zostanie, jak już swoje aspiracje zrealizuje Ruch Autonomii Śląska. - A jaki jest ciąg dalszy Pańskiego scenariusza âkryzysu kontrolowanegoâ? - Pomysłów ministrowi Grasiowi i jego Bauerom nie zabraknie. Temat wrażych âkiboliâ, choć podgrzewany w zeszłym roku z takim zapałem, może nie okazać się dostatecznie nośny â ale zawsze można go twórczo rozwinąć i wzmocnić, np. przez włączenie wątku ukraińskiego: oto np. polscy kibice na meczu we Lwowie zostają zaatakowani przez neobanderowców, po czym dają im stosowny odpór we Wrocławiu. To dałoby szerokie pole do międzynarodowych potępień i ostatecznej rozpraw z hydrą nacjonalizmu w Mitteleuropie â bez czego, pamiętajmy, nie może zostać zrealizowany istotny element scenariusza rozbiorowego, znany od stu lat pod nazwą Judeopolonii A zrealizowany być przecież musi to nawet pilnie, zwłaszcza jeśli âwojna o pokójâ w Iranie w końcu się rozpocznie. Grzegorz Braun "Najwyższy czas"
- Spodziewa się Pan podczas Euro 2012 jakiejś prowokacji? - Owszem â i najwyraźniej nie ja jeden. Przecież właśnie w ostatnich dniach zapowiedziano podwyższenie gotowości bojowej w Wojsku Polskim na czas tej imprezy. Pytanie tylko: czy to wojsko ma nas bronić przed czymś â czy może raczej znów, jak w 1981 roku, ma bronić władzy ludowej przed nami? Po coś przecież pan Prezydent Komorowski znowelizował sobie w zeszłym roku prawo o stanie wojennym. Może zacznie się od czegoś drobnego â może np., Boże uchowaj, jakaś katastrofa budowlana na jednym z tych stadionów budowanych stachanowsko przez niemieckie firmy, traktujące, jak słyszę, polski nadzór i normy budowlane dość lekceważąco? A jaki byłby sens ewentualnej prowokacji? Dwojaki. Wewnętrznie: pożądany efekt ostatecznego upadku ducha i zniechęcenia do własnego państwa. Na zewnątrz â ostateczna kompromitacja państwa polskiego, służąca do legitymizacji przejścia w scenariuszu rozbiorowym do fazy ostentacyjnej, jawnej już kurateli Berlina i Moskwy nad Księstwem Warszawskim â które może nam zostanie, jak już swoje aspiracje zrealizuje Ruch Autonomii Śląska. - A jaki jest ciąg dalszy Pańskiego scenariusza âkryzysu kontrolowanegoâ? - Pomysłów ministrowi Grasiowi i jego Bauerom nie zabraknie. Temat wrażych âkiboliâ, choć podgrzewany w zeszłym roku z takim zapałem, może nie okazać się dostatecznie nośny â ale zawsze można go twórczo rozwinąć i wzmocnić, np. przez włączenie wątku ukraińskiego: oto np. polscy kibice na meczu we Lwowie zostają zaatakowani przez neobanderowców, po czym dają im stosowny odpór we Wrocławiu. To dałoby szerokie pole do międzynarodowych potępień i ostatecznej rozpraw z hydrą nacjonalizmu w Mitteleuropie â bez czego, pamiętajmy, nie może zostać zrealizowany istotny element scenariusza rozbiorowego, znany od stu lat pod nazwą Judeopolonii A zrealizowany być przecież musi to nawet pilnie, zwłaszcza jeśli âwojna o pokójâ w Iranie w końcu się rozpocznie. Grzegorz Braun "Najwyższy czas"
wystarczy pogadać z kimś kto wiedzę na temat polityki i społeczeństwa czerpie z mediów głównego nurtu (poolsat, tvp, tvn, gazeta wyborcza, wprost itp) dla nich to jest śmieszne gdy mówi się, że dziś mamy PRL bis. Ja jestem osobą młodą, mam niespełna 22 lata i gdy powiedziałam ostatnio mojej koleżance ze studiów o tym, że jest w Polsce tragicznie i że praktycznie nasza tożsamość narodowa rozpada się i że Ci wszyscy towarzysze millery, kalisze, rozenki i takie tam inne pawlaki i komorowskie Nas sprzedają i ciągle Nas kłamią szkodząc Nam, to usłyszałam, ze jestem fanatyczką prawie jak z PISu i że mało wiem bo pewnie tv nie oglądam.. Problem w tym, że naród jest tak tragicznie zmanipulowany, że mało z kim można dziś podyskutować na jakieś rzeczowe, potwierdzone faktami argumenty. Brak wiedzy historycznej i politycznej i nie stawianie obecnych sytuacji politycznych wobec kontekstu historycznego Polski, sprawia ze rozmowa z Nimi staje się jak rozmowa ze świnią o gwiazdach.
Nie oszukumy sie, nawet, jak nie lubimy Marit, to i tak, jest ona wielka zawodniczka w tym sporcie. Organizatorzy pokazali klase tym wzorowym przywirtaniem. To Norwedzy powinni sie wstydzic, jak traktuja Justyne. Marit i Justyna potzrebuja siebie wzajemnie, bez tego biegi narciarskie nie mialyby takiego smaczku. To sie nazywa zdrowa rywalizacja.
Hahahahha. Na początku, jak zobaczyłam nagłówek "Niespodzianka dla Bjoergen na powitanie" to myślałam, że dostała śnieżką w łeb jak kilka lat temu Hannawald, ale się myliłam. To miłe, że dostała kwiaty :) Szkoda, że w innych krajach nie ma tak, jak jest tutaj.
Dobrze, że pokazali jak zachować się z klasą i kulturą. Może ten gest niektórym uzmysłowi, że rywalizacja sportowa powinna toczyć się na zawodach a nie przybierać formę wzajemnego podgryzania genitaliów (żeńskich czy męskich, nie wnikam)
Nie oszukumy sie, nawet, jak nie lubimy Marit, to i tak, jest ona wielka zawodniczka w tym sporcie. Organizatorzy pokazali klase tym wzorowym przywirtaniem. To Norwedzy powinni sie wstydzic, jak traktuja Justyne. Marit i Justyna potzrebuja siebie wzajemnie, bez tego biegi narciarskie nie mialyby takiego smaczku. To sie nazywa zdrowa rywalizacja.
Nie oszukumy sie, nawet, jak nie lubimy Marit, to i tak, jest ona wielka zawodniczka w tym sporcie. Organizatorzy pokazali klase tym wzorowym przywirtaniem. To Norwedzy powinni sie wstydzic, jak traktuja Justyne. Marit i Justyna potzrebuja siebie wzajemnie, bez tego biegi narciarskie nie mialyby takiego smaczku. To sie nazywa zdrowa rywalizacja.
A moze juz nic nie da sie zrobic zeby w Polsce, Europie i na swiecie bylo lepiej. A jak juz czlowiek nic nie jest w stanie zrobic to moze dozylismy czasow gdzie moze nam pomoc tylko ... modlitwa. Krucjata rozancowa Wegrom pomogla. Proponuje w pierwsza niedziele po Wielkiej Nocy odmowic Koronke do Milosierdzia Bozego w intencji odpuszczenia grzechow i zbawienia ode zla tych ktorych zlo wynosi i utrzymuje u wladzy nad nami. Niech im bedzie odpuszczone, zlo dobrem zastapione abysmy byli uwolnmien od ich zlej wladzy nad nami - jesli zgodne to jest z wola Boga. Potraktojmy tych niegodziwcow jako obiekty wybaczenia i milosierdzia i zjednoczmy sie w modlitwie i pomodlmy sie za nich.
"- Staramy się przypodobać Norwegom - mówi o bukiecie kwiatów dla norweskiej biegaczki trener Wierietielny i dodaje, że w Norwegii nikt Justynie żadnych kwiatów nie daje." - No tak dobry zabieg żeby pokazać jacy Norwegowie są źli, niedobrzy i obrzydliwi. Zbudujmy pomnik Marit i zacznijmy mówić że Justynie nikt pomników w Norwegii nie stawia... Ale mnie wkurza takie gadanie. Jeżeli dali kwiaty, ok fajnie. Ale nie trzeba od razu zapieprzać do mediów i krzyczeć: -My daliśmy jej kwiaty, a oni nam nie...
"- Staramy się przypodobać Norwegom - mówi o bukiecie kwiatów dla norweskiej biegaczki trener Wierietielny i dodaje, że w Norwegii nikt Justynie żadnych kwiatów nie daje." - No tak dobry zabieg żeby pokazać jacy Norwegowie są źli, niedobrzy i obrzydliwi. Zbudujmy pomnik Marit i zacznijmy mówić że Justynie nikt pomników w Norwegii nie stawia... Ale mnie wkurza takie gadanie. Jeżeli dali kwiaty, ok fajnie. Ale nie trzeba od razu zapieprzać do mediów i krzyczeć: -My daliśmy jej kwiaty, a oni nam nie...
"- Staramy się przypodobać Norwegom - mówi o bukiecie kwiatów dla norweskiej biegaczki trener Wierietielny i dodaje, że w Norwegii nikt Justynie żadnych kwiatów nie daje." - No tak dobry zabieg żeby pokazać jacy Norwegowie są źli, niedobrzy i obrzydliwi. Zbudujmy pomnik Marit i zacznijmy mówić że Justynie nikt pomników w Norwegii nie stawia... Ale mnie wkurza takie gadanie. Jeżeli dali kwiaty, ok fajnie. Ale nie trzeba od razu zapieprzać do mediów i krzyczeć: -My daliśmy jej kwiaty, a oni nam nie...
Brawo.Trzeba miec klase.Przepraszam za znaki. Mam obca klawiature.
Wyluzujcie, to nie Niemka, można ją przyjąć miło, i tak przegra:)
do "ślązaka" z wpisem "że nie jesteście warszawską chołotą kibicowską". Słuchaj no skarbeńku jeśli tak nas ponoc nie lubicie to dlaczego ogladam migawkę latem znad morza a zimą z gór-pustki dookoła i na koniec wypowiedzi do kamery - tekst właściciela pustego pensionatu : no wszyscy czekamy na warszawę...Mundre a mundre ,najmundzejse . . . . Pozdrawiam wsyskich wiochmenufff.
do "ślązaka" z wpisem "że nie jesteście warszawską chołotą kibicowską". Słuchaj no skarbeńku jeśli tak nas ponoc nie lubicie to dlaczego ogladam migawkę latem znad morza a zimą z gór-pustki dookoła i na koniec wypowiedzi do kamery - tekst właściciela pustego pensionatu : no wszyscy czekamy na warszawę...Mundre a mundre ,najmundzejse . . . . Pozdrawiam wsyskich wiochmenufff.
do "ślązaka" z wpisem "że nie jesteście warszawską chołotą kibicowską". Słuchaj no skarbeńku jeśli tak nas ponoc nie lubicie to dlaczego ogladam migawkę latem znad morza a zimą z gór-pustki dookoła i na koniec wypowiedzi do kamery - tekst właściciela pustego pensionatu : no wszyscy czekamy na warszawę...Mundre a mundre ,najmundzejse . . . . Pozdrawiam wsyskich wiochmenufff.




