Hofer: w Vikersund nie można skoczyć 250 metrów

WP | dodane 2013-01-27 (10:27) 4 lata 9 miesięcy 28 dni 10 godzin i 33 minuty temu | 99 opinii
 
- Myślę, że to fałsz, który szkodzi skokom narciarskim, kiedy wszędzie można przeczytać, iż w Vikersund można uzyskać 250 metrów. Osiągnięcie takiego rezultatu jest na tej skoczni niemożliwe - takie słowa dyrektora Pucharu Świata w skokach narciarskich Waltera Hofera cytuje serwis internetowy norweskiej telewizji NRK.

Szef zawodów PŚ w skokach narciarskich w miniony weekend znalazł się w centrum uwagi, po tym, jak w pierwszej serii sobotnich zawodów w Vikersund jury zdecydowało się na ustawienie bardzo niskiego rozbiegu. Startujący z czternastej belki zawodnicy osiągali na progu słabe prędkości i w efekcie tylko siedmiu z czterdziestu skoczków przekroczyło 210 metrów. Jak na obiekt, którego punkt konstrukcyjny jest usytuowany na 195. metrze, to dość kiepski wynik.

Legendarny norweski komentator telewizyjny Arne Scheie decyzję jury dotyczącą najazdu nazwał skandalem, a trener kadry Norwegii Alexander Stoeckl w przerwie między pierwszą a drugą serią postanowił porozmawiać z Hoferem oraz z delegatem technicznym Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) Gabrielem Grosem. Austriak w obecności dziennikarzy krytykował ustawienie tak niskiego rozbiegu.

Stoeckl dopiął swego, ponieważ przed drugą serią jury podniosło rozbieg aż o trzy belki, co przełożyło się na odległości i atrakcyjność konkursu. Skoków powyżej 210. metra było trzynaście, a czterech zawodników, tym Kamil Stoch, przekroczyło 230 metrów. Wygrał Gregor Schlierenzauer, który w swojej drugiej próbie uzyskał najlepszą odległość dnia - 240 metrów.

Po zawodach Hofer tłumaczył, że ustawienie najazdu w 1. serii z czternastej belki startowej było spowodowane faktem, iż kolejność, w jakiej startowali zawodnicy, była inna niż w zawodach na mniejszych skoczniach - zazwyczaj na początku skupieni są słabsi skoczkowie, a tym razem wiele znakomitości było rozproszonych na całej liście startowej.

Znamienne słowa szefa Pucharu Świata w skokach narciarskich z ramienia FIS cytuje serwis internetowy norweskiej telewizji NRK. Hofer nie zgadza się ponoć z tym, że na skoczni w Vikersund, uważanej za największą na świecie, można uzyskać 250 metrów.

- Myślę, że to fałsz, który szkodzi skokom narciarskim, kiedy wszędzie można przeczytać, iż w Vikersund można uzyskać 250 metrów. Osiągnięcie takiego rezultatu jest na tej skoczni niemożliwe - cytuje Hofera NRK.no.

Austriak uważa, że media zbyt optymistycznie przesuwają do przodu granicę długości lotu narciarskiego. - Z wynikami w granicach 240-stu metrów już w tej chwili jesteśmy na granicy - skomentował. Zdaniem Hofera rozważania na temat możliwości przekroczenia magicznej granicy 250-ciu metrów są niepotrzebne i tworzą niebezpieczną presję na FIS, by wysoko ustawiać rozbieg na mamucich obiektach. - To niesprawiedliwe wobec jury - powiedział.

- Możecie zapytać samych skoczków, co sądzą na ten temat. Wszyscy potwierdzą, że nie można w Vikersund skoczyć 250 metrów - dodał Hofer.

Podobnego zdania jest wspomniany Gabriel Gros. - Nie jest dobrze, gdy organizatorzy reklamują konkurs mówiąc o dwustupięćdziesięciometrowych skokach. Póki co taki wynik jest w Vikersund niemożliwy - powiedział Gros dziennikowi "Aftenposten". - Nie mogę sprawić, by wszyscy skoczkowie startowali z tej samej belki. Byłoby komiczne, gdyby zarówno trzydziesty zawodnik, jak i zwycięzca, osiągali po 240 metrów - dodał.

Gros zaznaczył także uwagę, że skoki powyżej 240. metra mogą być niebezpieczne dla zawodników i zwrócił uwagę na drugą próbę Gregora Schlierenzauera. W sobotę Austriak uzyskał właśnie 240 metrów i nie był już w stanie wylądować telemarkiem. A lądowanie na 250. metrze byłoby jeszcze trudniejsze.

Aktualny rekordzista świata w długości lotu, Johan Remen Evensen, jest jednak zdania, że jego wynik z 2011 roku (246,5 metra) może zostać pobity. - Potrzeba jednak odpowiedniego człowieka i odpowiednich warunków, a do tego musi dopisać także jeszcze kilka innych czynników - ocenił norweski skoczek, który przed rokiem zakończył karierę.

Dodajmy, że w niedzielnym konkursie triumfował Słoweniec Robert Krajnec, który uzyskał 231,5 i 230 metrów. W całych zawodach było w sumie 20 skoków powyżej 210 metra.

WP.PL

Polub Sportowybar na Facebooku

oceń
tak 28 17.28%
nie 134 82.72%

Opinie (99)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

66
4
~Jaja 2013-01-28 (11:32) 4 lata 9 miesięcy 27 dni 9 godzin i 28 minut temu

Jeszcze jedno: proszę raz na zawsze przestać porównywać osiągnięcia Nykenena z tym co aktualnie osiąga "Szrili". Nykenen skakał w każdych warunkach i wygrywał - klasa niekwestionowanego mistrza; "Szrili" skacze wtedy kiedy dostanie znak by skakać, a kiedy powieje mu kiepsko w czasie skoku, odwraca się w stronę jurorów i robi miny obrażonego chłopca, któremu przeszkodzono. Także Małysz ileś razy przegrał z powodu warunków, w czasach kiedy wisiała tylko wstążka przy skoczni i na jej podstawie trener i skoczek określali jak i kiedy skoczyć, dlatego ilość zwycięstw Małysza też należy oceniać inaczej niż ilość zwycięstw "Szrilego". Dzisiaj to jest cyrk, a wczoraj widzieliśmy jak to wygląda kiedy po skoku Stocha zrobiono pauzę,żeby się warunki poprawiły, bo skakać można było, no ale kiepsko wiało i mogłoby dojść do sytuacji, że "Szrili" spadnie na dwudzieste ósme miejsce. Powtarzam: są to jaja.

odpowiedz

17
1
~raz2trzy 2013-01-28 (11:32) 4 lata 9 miesięcy 27 dni 9 godzin i 28 minut temu

mnie wczoraj zaciekawiło tylko to , że Stoch skakał przy lekko niesprzyjającym wietrze i jako jedyny przynajmniej z czołówki jeśli nie ze wszystkich skoczków dostał dodatnie punkty i puścili go od razu, potem miał skakać stjernen ale jemu już nie dali zielonego światła poczekali chwilę żeby wiatr się odwrócił i później już wszyscy mieli pod narty ... Jak dla mnie te skoki to coraz większy przekręt niestety ... ale mimo wszystko i tak lubię popatrzeć :)

odpowiedz

3
12
~gosc 2013-01-28 (11:32) 4 lata 9 miesięcy 27 dni 9 godzin i 28 minut temu

sprzyjający wiatr, Gregor Schlierenzauer i mamy 250m hehe... ;)

odpowiedz

7
1
~Adam 2013-01-28 (11:32) 4 lata 9 miesięcy 27 dni 9 godzin i 28 minut temu

Na początku zaznaczam, że nie jestem jakimś tam specjalista od skoków i moje spostrzeżenia są wyłącznie subiektywne. Dołączam się do grupy osób, które uważają obecny system punktacji skoków narciarskich za skrajnie oszukańczy i sprzyjający matactwu. Moim zdaniem skandalem jest możliwość manipulacji danymi dotyczącymi warunków wietrznych na skoczni! Drugim kwiatkiem jest możliwość korygowania poziomu belki startowej dla jednego zawodnika (jest kilku słabych, ale ciągniętych za uszy do góry). Następna sprawa to tzw punkt konstrukcyjny i sprawa z uzyskiwaniem lub odejmowaniem punktów za przekroczenie tego miejsca. Po co to? Powinien być określony tzw Punkt krytyczny, którego przekroczenie powinno skutkować przerwaniem zawodów, ale ów punkt powinien być bardzo "wyśrubowany" i nieosiągalny co chwila. Ogólnie punktacja za styl skoku, lądowania, odjazdu powinna być stosowana lecz w wyniku oceniania przez większą ilość sędziów, bez możliwości oceny swoich rodaków.

odpowiedz

3
1
~KIBIC 2013-01-28 (11:32) 4 lata 9 miesięcy 27 dni 9 godzin i 28 minut temu

PANIE hofer trzeba bylo dac 11 belke i po skoku na 100 m nastwpny by był slalom SKOCZKOWIE I SKOCZNIE SA OD TEGO ZEBY NA NICH SKAKAC JAK NAJDALEJ

odpowiedz

68
9
~luk 2013-01-28 (10:14) 4 lata 9 miesięcy 27 dni 10 godzin i 46 minut temu

Gabriel Gros: "Nie mogę sprawić, by wszyscy skoczkowie startowali z tej samej belki. Byłoby komiczne, gdyby zarówno trzydziesty zawodnik, jak i zwycięzca, osiągali po 240 metrów." Aha czyli najlepsi mają skakać z wyższej belki żeby osiągnąć lepsze wyniki, a najsłabsi mają skakać z niższej żeby przypadkiem nie wygrać? Paranoja.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

4
0
~Jaja 2013-01-28 (11:27) 4 lata 9 miesięcy 27 dni 9 godzin i 33 minuty temu

Gdyby cie nie było Hofer i Tepesza w skokach to tak by było widac jak Słowency sa na mamutach warzni i Siri to hanba skokom.

odpowiedz

5
0
~Arek 2013-01-28 (11:27) 4 lata 9 miesięcy 27 dni 9 godzin i 33 minuty temu

I tak wprowadzenie wszelkich komputerowych poprawek deprawuje skoki. Taki system umożliwia kombinowanie wynikami. Najważniejsze to długość skoku,a później ewentualne noty. A bywa tak,że skoczek skoczy o ileś metrów dalej,a jest mniej znany czy utytułowany, to zaraz ma znacznie niższą ocenę. Niepoważne jest także zmiana belki w trakcie zawodów. Mówi się o dopingu,a tu w imię przepisów oszukuje się i okrada zawodnika z należnego mu miejsca a nawet medalu. Wariactwo

odpowiedz

21
0
~dario 2013-01-28 (10:32) 4 lata 9 miesięcy 27 dni 10 godzin i 28 minut temu

na planicy tez mialo byc nie mozliwe 235 metrow i co?...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

5
0
~konserwatysta 2013-01-28 (11:23) 4 lata 9 miesięcy 27 dni 9 godzin i 37 minut temu

Przede wszystkim należy znieść te wszystkie punktu ujemne i dodatnie za "wiatr", to przesuwanie belki i pozostałe nowinki ! Należy wrócić do pierwotnej formy skoków !!! Te wszystkie nowopomysły niszczą normalne oglądanie, gdy wygrywa konkurs ten co skoczy najdalej ! Za chwilę wprowadzą podobne idiotyzmy do lekkiej atletyki, gdzie będzie się w biegach dodawać i odejmować sekundy za wiatr, lud dodawać i odejmować centymetry za skoki w dal i w zwyż !

odpowiedz