Szukaj

Ojciec Stocha: Kamil miał trudne momenty

wp.pl | 2012.02.08 15:10(fot. PAP/EPA)
  A A A
 
- Kamil miał dwa naprawdę trudne momenty w swojej karierze, w których chciał powiedzieć "dość". Były kryzysy, które wymagały wsparcia - mówi o najlepszym polskim skoczku narciarskim Bronisław Stoch, ojciec Kamila Stocha, psycholog sądowy. W rozmowie z "Gazetą Krakowską" zdradza on, że po metodzie zastosowanej przez jednego z trenerów, jego syn miał duże problemy ze zdrowiem.

Kibice i fachowcy są zgodni: Kamil Stoch świetnie radzi sobie z presją i swoimi sukcesami powoduje, że pomimo braku Adama Małysza na skoczniach fani w Polsce wciąż żywo interesują się skokami narciarskimi. Czwarty zawodnik klasyfikacji generalnej PŚ w tym sezonie aż siedem razy w tym sezonie stawał na podium.

Bronisław Stoch, ojciec naszego najlepszego skoczka jest przekonany, że świetnie skoki Kamila w tym sezonie są zasługą przygotowania, oraz mocnego charakteru jego syna.

- Aby wygrywać w trudnych warunkach, trzeba mieć śmiałość, odwagę, determinację. Kamil to ma. Zawsze był bardzo silny. Wszyscy widzimy, jaki jest zdeterminowany, jak ciężko i systematycznie pracuje - mówi Stoch senior.

Wyznaje on jednak, że były momenty w karierze jego syna, w których miał konflikty z trenerami. Mogły one spowodować problemy z prawidłowym rozwojem młodego skoczka.

- Były dwa konflikty z trenerami. Mniejsza o nazwiska. Pierwszy szkoleniowiec obiecał Kamilowi, że zabierze syna pierwszy raz w życiu do Finlandii. Nie zrobił tego. Nie zakomunikował nawet osobiście o swojej decyzji. Drugi z trenerów, zamiast po prostu narty skrócić, kazał synowi tuż przed startem pić półtora litra wody. Kamil reagował odruchem wymiotnym i bólem głowy. Nietrudno wyobrazić sobie skutek wywrotki z taką ilością wody - zdradza Bronisław Stoch.

- To były kryzysy, które wymagały wsparcia. Chciałem interweniować. Syn stwierdził jednak, że sam sprawę załatwi. Zbuntował się i wygrał kwalifikacje w Oberstdorfie - chwali swojego syna.

Nie może dziwić, że zewsząd słychać porównania Kamila Stocha do Adama Małysza, który w 2011 roku zakończył swoją karierę. Ten sezon jest pierwszy, kiedy to skoczek z Zębu musi wziąć na siebie ciężar bycia liderem polskiej kadry.

- Porównania są nieuniknione, ale syn broni się przed tym skutecznie. Małysz był niepowtarzalny i nie ma co mówić, że będzie drugi taki. Bo nie będzie. Jeżeli skupiałby się tylko na presji, oczekiwaniach kibiców, to pewnie by sobie z tym nie poradził. Ale skupia się po prostu jedynie na tym, żeby dobrze skakać, robić to, co lubi - tłumaczy ojciec Kamila Stocha.

WP.PL


Polub nas na Facebooku:


oceń
367
18
Podziel się




  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~As [2012-02-11 13:24]

I niech tak trzyma.

odpowiedz

Ocena: +5 [5]
~Kibic i AM i KS [2012-02-09 09:14]

Wielu oburza się porównywaniem Kamila do Adama, ale nikt nie wspomina jak porównywano Adama do Weissfloga czy Nykaenena. Adam zawsze wspominał, że jego idolem jest Weissflog i chciał osiągnąć podobny sukces, aż w końcu "prawie go przeskoczył". Adam i Kamil mają inną osobowość, ale jako skoczkowie są "ulepieni z tej samej gliny", są tacy sami. Jako sportowcy będą zawsze porównywani do kogoś, czy są "już" lepsi, czy "jeszcze nie". Czy , w tym wypadku, skacze tak samo, czy "trochę inaczej". Na tym polega sport. Adam swoją postawą stworzył nowy "punkt odniesienia" w skokach narciarskich w Polsce. Dotychczasowy punkt - Fortuna - prawie został wywrócony, mówię prawie , bo mimo czterech medali olimpijskich Adama , zabrakło jednak "złota". Kamil więc ma do czego się odnieść, do punktu i "mocnego" i "prawie wywróconego". Nam zaś kibicom pozostaje " uciecha liczyć i porównywać". I oby jak najdłużej.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [4]
~Igła [2012-02-09 09:29]

Ja to miałem zawód! Co to tragedia niespełnienie obiecanki przez trenera. Pojechaliśmy do Warszawy. TATA wczesniej obiecał, że pójdziemy do ZOO. Tymczasem 3/4 czasu spędziliśmy na zwiedzaniu chyba sejmu, czy jakoś tam to nazywają.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +12 [14]
~jean [2012-02-09 09:10]

Dlaczego nie napiszecie wprost, że tym "trenerem" Stocha był obecny prezio Apolonia Tajner ?

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +2 [2]
~Sropel5 [2012-02-09 11:05]

kamil oby tak dalej

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~gad [2012-02-09 10:13]

o trenerach, którzy pokazują się z gorszej strony wiem na przykładzie mojego syna który jest zawodnikiem. Oczywiście zmiana trenera jest możliwa ale to nie para rękawiczek które można sobie zmieniać bez konsekwencji.

odpowiedz

Ocena: +2 [12]
~Gościu [2012-02-09 07:29]

Głupi sport dla anorektyków z niesprawiedliwym i nie rzeczowym systemem oeniania, punktowania skoków. Żeby punktacja za skok była sprawiedliwa skoki powinny być na hali ;)

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: +3 [3]
~syn, nie syneczek [2012-02-09 09:57]

Też mi sprawa. Ja braciom ciotecznym wypiłem butelkę wody truskawkowej. Za karę przyniesli dużą butelkę 1,5 litową i zmusili mnie kuksańcami do wypicia całości. Nic sie nie stało, tylko nie mogłem jeść obiadu. Jak mój ojciec dowiedział sie co sie stało to jeszcze dostałem w d. Nie, nie za wypicie wody. Tylko za to, że byłem mało sprytny i w porę nie odszedłem.

odpowiedz

Ocena: +8 [8]
~no ja !! [2012-02-09 09:52]

Małysz to Małysz, nie ma co porównywać, bo każdy pracuje lub pracował na swoje zasługi. Współczuje Kamilowi, bo ile można wytrzymać? W końcu pokazał już ,że też jest wielki i oby tak dalej mu szło!!!

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Władysław [2012-02-09 09:36]

Zaraz, zaraz, psycholog sądowy?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +3 [3]
~kolega [2012-02-09 09:38]

Przy takich problemach, to sobie strzeliłbym w łeb.

odpowiedz

Ocena: +9 [9]
~BM [2012-02-09 09:30]

Kamilu rób swoje i nie przejmuj się co gadają. Gratuluję ostatnich skoków

odpowiedz

Ocena: +8 [8]
~halny [2012-02-09 09:21]

Ja też musiałbym wypić pół litra przed skokiem.

odpowiedz

Ocena: -4 [4]
moniu59 [2012-02-09 09:14]

Brawo Kamil. Teraz żart,,,, gdy się ożenił to w kroku nie ciąży lata się dalej.

odpowiedz

Ocena: +7 [9]
~Szakal [2012-02-09 09:08]

Brawo Kamil, tak trzymaj nie daj się tzw."kibicoł".......

odpowiedz

Ocena: -2 [6]
~bodzio [2012-02-09 08:40]

jest następca małysza,ambitny i dąży do celu, drugi taki jak małysz,a ojciec mówi że nie porównywalny do małysza.

odpowiedz

Ocena: 0 [6]
~bodzio [2012-02-09 08:36]

jak to nie ma takiego drugiego jak małysz jak już jest,kamil skacze tak jak małysz,ma ambicję i cel,następca małysza.

odpowiedz

Ocena: -11 [15]
~widz [2012-02-09 08:35]

Dorosły, żonaty chłop i tata musi się wypowiadać.

odpowiedz

Ocena: -1 [3]
~bodzio [2012-02-09 08:27]

jak to nie ma co mówić że nie będzie drugiego takiego jak małysz,jak juz jest właśnie kamil stoch,skacze tak jak małysz,jest ambitny i dąży do celu i o wiele młodszy od małysza.

odpowiedz

Ocena: +20 [24]
~riko57 [2012-02-09 08:22]

Kamil jest rewelacyjny. Niektóre skoki ma genialne! Jeśli mu zaczną wychodzić obydwa takie w jednym konkursie to Austriacy i inni będą wyłącznie na miejscach od 2-giego w dół.Wybija się i szybuje w bezruchu. Nawet Adaś tego nie miał, bo więcej szarpał w powietrzu. Rewelka!

odpowiedz