dziś:
1. Liga
  • trwa
  • GKS Tychy
  • Wigry
Premier League
  • trwa
  • Southampton
  • Tottenham
1. Liga
  • trwa
  • Widzew
  • Chojniczanka
Plus Liga Siatkarzy
  • godz.
  • 14:45
  • JSW
  • PGE Skra
Bundesliga
  • godz.
  • 15:30
  • HSV
  • Augsburg
Ekstraklasa
  • godz.
  • 15:30
  • Pogoń
  • Zabrze
Bundesliga
  • godz.
  • 15:30
  • Koeln
  • Bayer
Bundesliga
  • godz.
  • 15:30
  • Stuttgart
  • Freiburg
Bundesliga
  • godz.
  • 15:30
  • Hannover
  • Hoffenheim
Bundesliga
  • godz.
  • 15:30
  • Dortmund
  • Eintracht
Primera Division
  • godz.
  • 16:00
  • Espanyol
  • Barcelona
Premier League
  • godz.
  • 16:00
  • WBA
  • Liverpool
Premier League
  • godz.
  • 16:00
  • Burnley
  • Leicester
Premier League
  • godz.
  • 16:00
  • Stoke
  • Sunderland
Premier League
  • godz.
  • 16:00
  • Newcastle
  • Swansea
Premier League
  • godz.
  • 16:00
  • QPR
  • West Ham
Premier League
  • godz.
  • 16:00
  • Palace
  • Hull City
Ligue 1
  • godz.
  • 17:00
  • PSG
  • Lille
1. Liga
  • godz.
  • 17:00
  • O. Grudziądz
  • Chrobry
1. Liga
  • godz.
  • 17:00
  • Legnica
  • Flota
1. Liga
  • godz.
  • 17:00
  • Dolcan
  • Pogoń
1. Liga
  • godz.
  • 17:00
  • Sandecja
  • Bytovia
1. Liga
  • godz.
  • 17:45
  • GKS Katowice
  • Zagłębie
Serie A
  • godz.
  • 18:00
  • Udinese
  • Milan
Primera Division
  • godz.
  • 18:00
  • Atletico
  • Elche
Ekstraklasa
  • godz.
  • 18:00
  • Bełchatów
  • Jagiellonia
Bundesliga
  • godz.
  • 18:30
  • Bayern
  • Hertha
Premier League
  • godz.
  • 18:30
  • Man City
  • Aston Villa
Ligue 1
  • godz.
  • 20:00
  • Bordeaux
  • Metz
Ligue 1
  • godz.
  • 20:00
  • Evian
  • Bastia
Ligue 1
  • godz.
  • 20:00
  • Caen
  • Guingamp
Ligue 1
  • godz.
  • 20:00
  • Toulouse
  • Nantes
Primera Division
  • godz.
  • 20:00
  • Getafe
  • Levante
Ligue 1
  • godz.
  • 20:00
  • Rennes
  • Nice
Ekstraklasa
  • godz.
  • 20:30
  • Lech
  • Śląsk
Serie A
  • godz.
  • 20:45
  • Inter
  • Roma
NBA
  • godz.
  • 21:00
  • Nets
  • Hawks
Primera Division
  • godz.
  • 22:00
  • Sociedad
  • Villarreal
NBA
  • godz.
  • 23:30
  • Bucks
  • Bulls
NBA
  • godz.
  • 02:00
  • Pelicans
  • Warriors
NBA
  • godz.
  • 04:30
  • Blazers
  • Grizzlies
poprzednia następna

wydarzenia:

TdF: "wiecznie drugi" Evans na szczycie

PAP | dodane 2011-07-24 (20:15) 3 lata 9 miesięcy 18 godzin i 14 minut temu | 3 opinie
 
Australijczyk Cadel Evans w wieku 34 lat osiągnął życiowy sukces, wygrywając 98. edycję Tour de France. Wcześniej długo przylegała do niego etykietka "wiecznie drugiego". Aż do 2009 roku, gdy został mistrzem świata.

W opinii wielu kolarzy Evansowi, jak mało komu, wygrana w Tour de France po prostu się należała. - To zasłużony zwycięzca. Jego styl jazdy być może nie jest widowiskowy, ale pokazał wielką siłę. Pojechał kilka pięknych etapów - ocenił Hiszpan Alberto Contador.

Evans urodził się w 1977 roku w małym miasteczku Katherine na Terytorium Północnym, w niemal bezludnej części Australii. Rozpoczynał karierę sportową jako kolarz górski. Dwa razy zdobył Puchar Świata (1998, 1999), a na igrzyskach olimpijskich w Sydney był siódmy. Już wtedy równolegle startował na szosie, a od 2001 roku wyłącznie w tej specjalności.

Ogromne możliwości po raz pierwszy pokazał w 2006 roku, kończąc Tour de France na czwartym miejscu. Rok później był już drugi, przegrywając tylko o 23 sekundy z Contadorem. Na drugim stopniu podium stanął ponownie w 2008 roku - tym razem przegrał z innym Hiszpanem Carlosem Sastre. Drugie miejsca zajmował w Dauphine Libere (2007, 2008) i Strzale Walońskiej (2007).

Etykietki "wiecznie drugiego" na dobre się pozbył w 2009 roku w szwajcarskim Mendrisio, gdzie wywalczył tęczową koszulkę mistrza świata. Potem przyszły zwycięstwa w Strzale Walońskiej (2010), Tirreno-Adriatico (2011) i Tour de Romandie (2011).

Zaliczano go do faworytów tegorocznej "Wielkiej Pętli" i już na pierwszym etapu potwierdził swoją klasę, zajmując na Mont des Alouettes drugie miejsce. Wygrał czwarty odcinek w Mur-de-Bretagne, a na "królewskim" etapie na przełęcz Galibier to on, bez niczyjej pomocy, gonił uciekającego Andy'ego Schlecka, ciągnąc za sobą Contadora, Ivana Basso i Thomasa Voecklera. Kropkę nad "i" postawił w sobotę w Grenoble, gdzie zabrał młodszemu z braci Schlecków żółtą koszulkę po fantastycznym starcie w jeździe na czas.

Evans zadedykował sukces zmarłemu w grudniu ubiegłego roku trenerowi Aldo Sassiemu. - Zawsze we mnie wierzył, nawet jeśli ja w siebie nie wierzyłem. Mówił mi: "kiedyś wygrasz Tour de France, masz na to papiery. A jeśli wygrasz, będziesz najbardziej kompletnym kolarzem swego pokolenia" - opowiadał Australijczyk ze łzami w oczach.

Cadel Evans:


urodzony 14 lutego 1977 roku w Katherine (północna Australia) wzrost: 1,74 m waga: 68 kg mieszka w Stabio (Szwajcaria)

ekipy: Saeco (2001), Mapei (2002), Telekom potem zmieniona nazwa na T-Mobile (2003-2004), Davitamon potem zmienione nazwy na Predictor i Silence (2005-2009), BMC (od 2010)

największe sukcesy:

mistrzostwo świata (2009)

Tour de France - 1 m. (2011 + jeden etap), 2 m. (2007 + jeden etap, 2008), 4 m. (2006), 8 m. (2005), 26 m. (2010), 29 m. (2009); żółta koszulka przez osiem dni (pięć dni w 2008, jeden dzień w 2010, dwa dni w 2011). Giro d'Italia: 5 m. (2010 + jeden etap), 14 m. (2002) Vuelta a Espana: 3 m. (2009), 4 m. (2007). Tour de Romandie: 1 m. (2006 + jeden etap, 2011) Tirreno-Adriatico: 1 m. (2011 + jeden etap) Strzała Walońska: 1 m. (2010), 2 m. (2008)

(6121)



Polub WP Sport na Facebooku

oceń
tak 2 100%
nie 0 0%


Opinie (3)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
0
~jpbanda 2011-07-25 (12:20) 3 lata 9 miesięcy 2 godziny i 9 minut temu

widac jak ogladales relacje, voeckler powiedzial mu, ze nie ma juz sił i aby walczył o swoją białą koszulkę ;o

odpowiedz

0
0
~pep 2011-07-24 (21:04) 3 lata 9 miesięcy 17 godzin i 25 minut temu

Voeckler- przedstawiciel gospodarzy- walczy o podium na ostatmnim górskim etapiei rozchodzi się o sekundy. słabie, a jego pomocnik Rolland odjeżdza i potem wygrywa etap. Pytanie dlaczego nie pomagał dalej Voecklerowi. A taki Basso ,,walczy" o to czy będzie 6 czy 8, a Szmyd przy nim wiernie jak pies i jeszcze wysyłają go do nadawania tempa grupce. Dlaczego Szmyd non stop pomaga nawet jak to nie ma więksego sensu, a Rolland przestał pomagać Voecklerowi gdy ten miał nadal duże szanse na [podium całego wyścigu?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź