Tomasz Adamek będzie walczył Davidem Haye? To może być walka roku.- przekonują eksperci prestiżowego magazynu bokserskiego "The Ring".
W sobotę Haye został mistrzem świata wagi ciężkiej federacji WBA. Brytyjczyk pokonał na punkty Nikołaja Wałujewa. Pojedynek zapowiadany jako walka Dawida z Goliatem (Haye 191 cm, 99 kg, Wałujew 213 cm, 142 kg) nie przyniósł spodziewanych emocji. Zapowiedzi Haye'a o znokautowaniu potężnego Rosjanina i "urwaniu mu głowy" okazały się być tylko słowami rzucanymi na wiatr. "Hayemaker" przez całą walkę był bardzo ostrożny i wyraźnie bał się odważniej zaatakować "Bestii ze Wschodu". 29-letni Anglik zwyciężył na punkty, choć niemal przez całą walkę unikał walki i zadał bardzo mało ciosów.
Tomasz Adamek wprawdzie pokonał tylko jednego zawodnika w wadze ciężkiej (Andrzeja Gołotę - przyp. red), ale w rankingu boxrec.com znajduje się na wysokim, szóstym miejscu. Wyprzedza między innymi Wałujewa.
- Jestem pewny, że ta walka kandydowałaby do miana pojedynku roku - uważa felietonista "The Ring". Spekuluje się, że do walki mogłoby dojść w Nowym Jorku, New Jersey lub w Londynie.
Co o możliwości walki z Haye myśli Adamek? - W każdej chwili, w każdym miejscu - mówi w wywiadzie dla "Super Expressu". - Lubię bić takich krzykaczy. Haye nie jest takim chojrakiem, jakiego zawsze zgrywał.
Zwycięzca pojedynku Adamek - Haye mógłby w kolejnej walce stanąć naprzeciw jednego z braci Kliczko.
WP.PL / "The Ring" / "Super Express"