wydarzenia:

Kontrowersyjna wygrana Bradleya z Pacquiao

Boxingnews.pl | dodane 2012-06-10 (08:17) 2 lata 2 miesiące 23 dni 7 godzin i 41 minut temu | 103 opinie
 
W niedzielny poranek doszło do długo wyczekiwanej walki pomiędzy mistrzem świata federacji WBO w wadze półśredniej Manny Pacquiao (54-4-2), a pretendentem do tytułu Timothy Bradley'em (29-0). Mimo, że w hali MGM Grand tysiące kibiców nie mogło doczekać się walki wieczoru popularny "Pacman" nie oszczędził im nerwów i poprosił organizatorów, aby pojedynek odbył się kilkadziesiąt minut później, ponieważ chciał on dokończyć w szatni oglądanie meczu Miami Heat vs. Boston Celtics.

Po zakończeniu spotkania NBA rozpoczęła się wojna w ringu, na którą kibice czekali wiele miesięcy. Pierwsza runda była dość wyrównana. Bradley starał się zadawać serię ciosów, a następnie odchodzić dwa kroki do tyłu, aby nie nadziać się na kontrę ze strony Pacquiao. Filipińczyk rozpoczął jak zwykle powoli badając to, co ma do zaproponowania jego rywal.

W początkowych sekundach drugiej rundy kibice mogli zobaczyć pokaz nieprzeciętnej szybkości zadawania ciosów przez Bradley'a i próby zrewanżowania się mu przez Pacquiao. Amerykanin bardzo dobrze rozpoczął walkę i widać było, że nie czuje żadnego respektu przed Pacquiao. Wydawało się, że tę rundę sędziowie powinni zapisać na konto dużo aktywniejszego Bradleya, który pod koniec rundy zdenerwował rywala serwując mu bardzo mocny cios na głowę. W trzeciej odsłonie tego pojedynku rozpoczęła się wielka ringowa wojna. Poddenerwowany Pacquiao ostro zaatakował i na pełnej szybkości poszedł na wymianę z Bradley'em. Ta runda musiała się podobać, bo było w niej wszystko to, co kibice kochają najbardziej. Zwycięsko z tego starcia wyszedł jednak aktywniejszy Filipińczyk, który więcej ciosów zadawał i częściej trafiał.

W czwartej rundzie Pacquiao rzucił się do frontalnego ataku. Dziesiątki ciosów spadały na głowę i tułów Bradleya. Amerykanin w tej rundzie był w wielkich opałach i niepotrzebnie wdał się w bójkę z rywalem. Niewiele brakowało, a zakończyłby tę rundę na macie.

Piąta runda to znów wielkie emocje i niesamowita wymiana ciosów pomiędzy pięściarzami. Tak jak można było się tego spodziewać Pacquiao postanowił "urwać głowę" rywalowi, ale ta przytwierdzona była do tułowiu tak mocno, że siła Filipińczyka nie była wystarczająca. Pod koniec rundy Pacquiao bardzo mocno trafił Bradleya w głowę, co sprawiło, że ten musiał ratować się przed nokdaunem. Końcówka to ponownie niesamowita wymiana. Szóste starcie należało zdecydowanie do Pacquiao, który kontynuował misję zniszczenia rywala. Coraz więcej ciosów spadało na głowę Amerykanina, który na tle bardzo szybkiego Pacquiao wyglądał coraz słabiej. Kolejna runda rozpoczęła się od bardzo mocnego ciosu zaserwowanego na głowę Bradleya przez Pacquiao. W tej rundzie Bradley początkowo imponował bardzo dobrymi unikami, jednak to było zbyt mało na Pacquiao. Nawet podczas wymian Filipińczyk wydawał się więcej trafiać rywala i cały czas kontrolować jego poczynania.

Ósma runda to kolejna porcja wymian i coraz bardziej zaznaczająca się przewaga Manny'ego Pacquiao. Bradley starał się jak mógł, ale poza siłą zaczęło brakować mu szybkości, którą cały czas dysponował rywal. W połowie rundy pięściarze zderzyli się głowami, ale na szczęście obyło się bez kontuzji. W dziewiątej rundzie Pacquiao zasygnalizował atak uderzając w rękawice rywala. Jak zasygnalizował tak zrobił i rzucił się do frontalnego ataku na rywala. Przez pierwsze półtorej minuty to "Pacman" miał zdecydowaną przewagę i to on dominował w ringu. Bradley zebrał się w sobie w drugiej części rundy i kilka razy bardzo mocno trafił w szczękę Filipińczyka. Widać było, że podchodzący bez respektu do rywala Pacquiao odczuł mocne ciosy Bradleya i zaczął boksować bardziej rozważnie.

Dziesiąte starcie to lekkie odrobienie strat przez Bradleya. Mimo, że Pacquiao zasygnalizował kolejny atak w tej rundzie, to Bradley spokojnie poradził sobie z trzymaniem rywala na dystans i przeszkodził Filipińczykowi w rozpędzeniu lokomotywy linii "Pacquiao Express". Jedenasta runda rozpoczęła się od ataków Bradleya. Amerykanin wyskoczył z narożnika i postanowił zaatakować. Filipińczyk dobrze się bronił, ale przez pierwsze dwie minuty nie był w stanie zebrać się do ataku, o który prosił go w przerwie pomiędzy rundami trener Freddie Roach. W ostatnich 50 sekundach Pacquiao postanowił wziąć sobie do serca rady narożnika i chciał ostro zaatakować. Filipińczyk tak długo szykował się do ataku, że zamiast kolejnej serii na głowę Bradleya kibice już do momentu gongu oglądali tylko próby przyszykowania ataku przez niego.

Finałowa dwunasta runda to próby postawienia wszystkiego na jedną kartę przez Bradleya. Przez pierwsze 90 sekund to Amerykanin szedł do przodu jak czołg. Ostatnie sekundy walki to uniki ze strony Bradleya i nieudane próby ataku ze strony Pacquiao.

Walka zakończyła się po 12 rundach, dlatego o jej wyniku musieli zadecydować sędziowie punktowi. Sędziowie niejednogłośnie wskazali jako zwycięzcę Timothyego Bradleya punktując 115-113- dla Pacquiao; 115-114 - dla Bradleya; 115-114 Timothy'ego Brtadley'a. Bradley pokazał w tej walce wielkie serce i jak się okazało to wystarczyło do pokonania Filipińczyka. Tym samym po dość kontrowersyjnej punktacji sędziów nowym mistrzem świata federacji WBO został Timothy Bradley.

Wynik ten jest nie mniej kontrowersyjny jak ostatnia wygrana Manny'ego Pacquiao. Mimo, że wydawało się, że to Filipińczyk miał dość dużą przewagę w tym pojedynku sędziowie po raz kolejny udowodnili, że oglądali inny pojedynek niż pozostała część hali oraz miliony przed telewizorami. Wynik ten z pewnością będzie szeroko komentowany w mediach, a 10 listopada czeka nas zapowiedziany przez Bradleya rewanż!

Boxingnews.pl

Polub sport.wp.pl na Facebooku

oceń
tak 84 66.67%
nie 42 33.33%

Opinie (103)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

2
0
~Nemido 2012-06-10 (22:56) 2 lata 2 miesiące 22 dni 17 godzin i 3 minuty temu

Walka sprzedana, tyle na temat. Co do waszego portalu i konkurencyjnych to parodią jest to że tak ważna walka odbyła się bez echa w Polsce, lepiej pisać o głupotach.

odpowiedz

0
0
~iki 2012-06-10 (22:20) 2 lata 2 miesiące 22 dni 17 godzin i 39 minut temu

Floyd jest w pudle teraz i czysci pisuary pieluchami :-D co do tej walki to byla pod buki ustawiona ci sedziowie dostali rakie dzialy ze moga 10lat nie pracowac a ludzie stracili setki milionow dolarow na calym swiecie - bo z kim jak z kim ale z tym panem nie bulo szansy zeby many przegral ale.jak widac kiedy nie ma nokautu moze byc wszystko. Ps.dlatego wlasnie Tyson byl trudny do skorumpowania bo on wygrywal przez nokaut a zeby bylo dobrze zamieszac musza byc decyzja wyniki.

odpowiedz

1
1
~rozo 2012-06-10 (18:42) 2 lata 2 miesiące 22 dni 21 godzin i 17 minut temu

co za syf manny nawalal caly czas w bradleya i na pjkt napewno zwyciezyl. Cos czuje ze ta walka byla ustawiona dla forsy i po to zeby podsunac nowego mistrza... ehhh

odpowiedz

0
2
~Yoschi 2012-06-10 (14:28) 2 lata 2 miesiące 23 dni 1 godzinę i 31 minut temu

No to i Floyd może się w końcu odważy, chodź myślę ze jeszcze poczeka bo mimo to Many jest jeszcze za groźny.

odpowiedz

3
3
~niunius_1981 2012-06-10 (14:24) 2 lata 2 miesiące 23 dni 1 godzinę i 35 minut temu

W boksie powinno być tak, że jeśli chce się odebrać komuś pas mistrzowski to trzeba przekonywująco wygrać na punkty a najlepiej to przez nokaut, inaczej się nie liczy.

odpowiedz

4
7
~miko90 2012-06-10 (14:01) 2 lata 2 miesiące 23 dni 1 godzinę i 58 minut temu

Floyd Mayweather Jr i tak jest najlepszy, nie rozumiem czemu nie mogło dojść do walki miedzy nim a Pacquiao

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

16
0
~lis 2012-06-10 (14:15) 2 lata 2 miesiące 23 dni 1 godzinę i 44 minuty temu

Wszystko do człowieka wraca. Pacquiao przegrał z Marquezem i to dwa razy! Po prostu tak jak sędziowie wydymali wtedy Marqueza, tak wczoraj wydymali Pacquiao i nawet Bóg mu nie pomógł. Teraz Manny ma nauczkę i wie, że w walce z Floydem, jeżeli będzie chciał wygrać musi tak tłuc w ten małpi, wredny pysk aż Mayweather nakryje się kopytami i walka się skończy przed czasem.

odpowiedz

1
1
~Dorgosz 2012-06-10 (13:57) 2 lata 2 miesiące 23 dni 2 godziny i 2 minuty temu

Lepiej by było gdyby Manny spotkał się z Mayweatherem. To byłby pojedynek stulecia.

odpowiedz

9
4
~Palipies 2012-06-10 (12:16) 2 lata 2 miesiące 23 dni 3 godziny i 43 minuty temu

Sport zawodowy na całym świecie to jeden wielki przekręt. Liczy się tylko kasiorka. Sędziowie ślepi. Sportowcy i trenerzy ustawiają wyniki. Lekarze koksują zawodników i wykrywają różnego rodzaju choroby aby ten koks był legalny. Działacze, menagerowie, politycy - towarzystwo wzajemnej adoracji. Prasa, telewizja czy internet nakręcają atmosferę różnej maści zawodów. Wszyscy Oni żerują na ....................., niech każdy kibic sobie uzupełni zdanie.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

8
7
~vOz 2012-06-10 (12:04) 2 lata 2 miesiące 23 dni 3 godziny i 55 minut temu

MAny przegral juz ostatnio z Marquezem. To tylko uswiadamia mnie ze jego kriera zchyla sie ku koncowi. kropke nad i postawi floyd M. jr.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

1
4
~mAjk 2012-06-10 (13:18) 2 lata 2 miesiące 23 dni 2 godziny i 41 minut temu

to już sobie powalczył z floydem ahahha

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

62
10
~przykurcz 2012-06-10 (11:25) 2 lata 2 miesiące 23 dni 4 godziny i 34 minuty temu

od kiedy to zabiera sie mistrzowi tytul na punkty ? zeby zabrac mistrzowi pas ,trzeba go znokautowac. stara ,niepisana zasada w boksie. ale drukarnia. wstyd ,sedziowie wstyd ....

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

10
1
~km 2012-06-10 (13:29) 2 lata 2 miesiące 23 dni 2 godziny i 30 minut temu

kasa, kasa, kasa sportu już nie ma - żal

odpowiedz

20
2
~labor 2012-06-10 (13:08) 2 lata 2 miesiące 23 dni 2 godziny i 51 minut temu

Cały boks zawodowy to jedna wielka ustawka!!!

odpowiedz

4
1
~Hrabia 2012-06-10 (13:02) 2 lata 2 miesiące 23 dni 2 godziny i 57 minut temu

Po pierwsze to promotor Bob Arum przesunal walke , zeby kibice mogli ogladnac koszykowke a nie Manny . po drugie --wczoraj , dla mnie skonczyla sie parodja "boksu zawodowego". Nie widzialem gorszej "decyzji" pseudo sedziow . Bob Arum /jak samo nazwisko mowi / jest mistrzem manipulacji .

odpowiedz

5
4
~idiotyzm 2012-06-10 (12:54) 2 lata 2 miesiące 23 dni 3 godziny i 5 minut temu

Gdzie wy widzieliscie dominacje paca , lykacie wszystko bo wykreowny jest na gwiazde wszedzie lubiana , 114-114 powinno byc bez sympati i antypati do zadnego z nich. Bradley trafia celniej przez 2 min w rundzie, pac wysilal sie przez 40 s w rundzie jednostronny komentator sie podnieca tak jak publika i niby pac ma byc lepszy hahaha

odpowiedz

4
3
~białas 2012-06-10 (12:37) 2 lata 2 miesiące 23 dni 3 godziny i 22 minuty temu

Amerykańscy sędziowie,zawody,mistrzostwa, czyli sprawiedliwie PO amerykańsku.Rewanż i kasiora,to główne przesłanie i oczywista konsekwencje "uczciwego" wyniku! Obciach.......czarnoskóry bokser może i wygrał-3 rundy,jak już!

odpowiedz

0
1
~john 2012-06-10 (12:33) 2 lata 2 miesiące 23 dni 3 godziny i 26 minut temu

Zasłużona wygrana Pakjao !

odpowiedz

15
4
~Mhmmmm 2012-06-10 (12:08) 2 lata 2 miesiące 23 dni 3 godziny i 51 minut temu

Boks leży i kwiczy od wielu lat. W USA stracił mocno na popularności, a przez takie ustawki straci jeszcze bardziej na rzecz MMA.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
5
~ja 2012-06-10 (12:27) 2 lata 2 miesiące 23 dni 3 godziny i 32 minuty temu

sam wstęp: Bradleyem, a nie Bradley'em (moja przeglądarka podkreśla to jako błąd, wasza nie?!); tysiące nie mogły się doczekać, a nie tysiące nie mogło dalej to nie chciało się już czytać, po takim wstępie :/

odpowiedz