Szukaj

PlusLiga: hit kolejki dla Skry Bełchatów

PAP | 2012.01.28 21:40(fot. PAP/Grzegorz Michałowski)
  A A A
 
W sobotnim hicie 12. kolejki PlusLigi siatkarzy PGE Skra Bełchatów pokonała na własnym terenie Asseco Resovię Rzeszów 3:0 (25:16, 29:27, 25:16).

Drużyny prowadzone przez Jacka Nawrockiego i Andrzeja Kowala zmierzyły się tydzień temu w półfinale Pucharu Polski w Rzeszowie. Tamto spotkanie, zakończone zwycięstwem Skry 3:1, uznane zostało przez siatkarskich ekspertów za najlepszy mecz turnieju. Tym razem mistrzowie kraju bez większych problemów poradzili sobie z przeciwnikami.

Szkoleniowiec zespołu z Bełchatowa w pierwszym secie dał odpocząć kilku podstawowym zawodnikom, a w wyjściowym składzie pojawili się środkowi Wytze Kooistra i Karol Kłos oraz atakujący Aleksander Atanasijevic. Gospodarze, dzięki trudnemu serwisowi i skutecznemu atakowi, systematycznie budowali przewagę punktową. Serią udanych zagrywek popisał się m.in. Kooistra, który nie miał dotychczas zbyt wielu okazji do zaprezentowania się publiczności. Dobrą dyspozycję potwierdzili także Miguel Angel Falasca oraz Bartosz Kurek. Efektem tego była pewna wygrana Skry w inauguracyjnej partii.

W kolejnej odsłonie drużyna z Rzeszowa wzmocniła zagrywkę, dzięki czemu znacznie utrudniła rozgrywanie akcji przeciwnikom. Asy serwisowe zanotowali Gyorgy Grozer, Wojciech Grzyb oraz Olieg Akhrem. Resovia prowadziła sześcioma punktami (22:16), ale wówczas straty zaczął odrabiać zespół z Bełchatowa, który wygrał siedem kolejnych akcji. Końcówka tego zaciętego seta również należała do Skry.

Podłamani rozstrzygnięciem poprzedniej partii siatkarze Resovii w dalszym ciągu nie byli w stanie przeciwstawić się pewnie walczącym rywalom. Skutecznymi atakami popisywał się po raz kolejny Kurek, a spustoszenie wśród przyjmujących w drużynie z Rzeszowa siał Mariusz Wlazły. W tym secie, podobnie jak w pierwszym, zespół Kowala nie był w stanie nawiązać wyrównanej walki ze Skrą.

Po meczu powiedzieli:

Trener Asseco Resovii Rzeszów Andrzej Kowal:
- Skra pokonała nas dzisiaj po raz drugi w krótkim okresie czasu. Było to jednostronne spotkanie. Wydawało się, że po Pucharze Polski wróciliśmy do gry, ale okazało się, że siedział on jeszcze w głowach. Szczególnie w drugim secie. Grając swoją siatkówkę przy takiej przewadze nie powinniśmy pozwolić sobie na przegraną. Porażka w trzecim secie była już konsekwencją tego drugiego. Na pewno chluby nam to nie przynosi. Jest to jednak nowy zespół. Było dużo zmian, a w ciężkich chwilach musimy tworzyć grupę. Nasz zespół często faluje. Kiedy są krytyczne sytuacje, gdy tracimy dwa, trzy punkty w seriach, nie ma zawodnika, który wziąłby odpowiedzialność na siebie. I tak to się kończy.

Trener PGE Skry Bełchatów Jacek Nawrocki:
- Po sukcesie w Pucharze Polski, który bardzo dużo nas kosztował i zabrał nam sporo zaangażowania oraz sił mentalnych, byłem pełen obaw przed meczem z Resovią. Zawsze przychodzi bowiem taki moment, w którym zawodnicy w swojej wyobraźni sięgają tego co było, a nie przyszłości. Stąd te obawy i być może mój ruch związany ze składem wyjściowym. Po raz kolejny zespół pokazał jednak, że potrafi się zmobilizować. Każdy po trochu indywidualnie też dołożył swoją cegiełkę w każdym secie. W drugim mieliśmy też trochę szczęścia. Później było już łatwiej, ale tak to jest, gdy wszystko wychodzi. Przestrzegałbym jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków po tym meczu, bo ta różnica między tymi zespołami nie jest aż tak duża jakby wskazywał na to wynik tego meczu.

Olieg Akhrem (Asseco Resovia Rzeszów):
- Gratulacje dla zespołu Skry, bo rozegrali dobre spotkanie. Nam się nie udało przyjęcie, przez co mieliśmy ciężko w ataku, byliśmy nieskuteczni. Szkoda, że przegraliśmy drugiego seta. W trzecim nie zdołaliśmy się odbudować i oddaliśmy go bez walki. Trzeba z tego wyciągnąć wnioski.

Mariusz Wlazły (PGE Skra Bełchatów):
- Cieszymy się z tego zwycięstwa. Mecz ułożył się po naszej myśli, ale w drugim secie mieliśmy trochę problemów i dużo szczęścia. Prawdopodobieństwo, że odmieni się losy takiego seta jest raczej znikome. Wprawdzie zawsze się w to wierzy a wiara czyni cuda, ale grałem już w takich meczach, w których z takiego stanu już się nie wychodziło. Ten fragment seta, który zadecydował o tym, że go wygraliśmy, naprawdę był kapitalny.

PGE Skra Bełchatów - Asseco Resovia Rzeszów 3:0 (25:16, 29:27, 25:16)

PGE Skra Bełchatów: Miguel Angel Falasca, Wytze Kooistra, Karol Kłos, Bartosz Kurek, Michał Winiarski, Aleksander Atanasijevic, Paweł Zatorski (libero) - Daniel Pliński, Mariusz Wlazły, Marcin Możdżonek, Paweł Woicki.

Asseco Resovia Rzeszów: Wojciech Grzyb, Olieg Akhrem, Paul Lotman, Lukas Tichacek, Gyorgy Grozer, Piotr Nowakowski, Krzysztof Ignaczak (libero) - Marko Bojić, Grzegorz Kosok, Maciej Dobrowolski, Mateusz Mika.


Polub nas na Facebooku:


oceń
10
3
Podziel się




  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: +4 [8]
~natalia [2012-01-29 17:00]

Brawo Skro!

odpowiedz

Ocena: +3 [5]
~Lolek [2012-01-29 11:43]

Było lekko ,łatwo i przyjemnie , czyli zgodnie z przewidywaniami. Wynik i przebieg meczu świadczy , że te dwa zespoły dzieli różnica co najmniej jednej klasy. Resovia to papierowy tygrys . Skra jest teraz w gazie i byle tylko dotrwała z tak wysoką formą na finał LM. I jeszcze do kibiców Resovii : trzeba zmienić waszego trenera , bo ten nie wie co ma robić , a przecież indywidualnie ma dobrych zawodników.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +16 [16]
~kimo [2012-01-29 15:11]

co Wlazły bierze , że tak świetnie gra???

odpowiedz

Ocena: +2 [6]
~wlkp [2012-01-29 10:59]

Ludzie! Gdzie się podziali prawdziwi kibice ? Ci z meczy Reprezentacji Polski? Boje się, że to co widze na forach i meczach ( gwizdy, niechęć) wejdzie już na zawsze do siatkówki :( widocznie to co piękne nie może wiecznie trwać. Mam nadzieję, że się myle. Dagmara.

odpowiedz

Ocena: +9 [13]
~kibic skry [2012-01-29 08:42]

jaki dołek,jaki zespół w przebudowie,w pierwszym meczu jak wygraliscie nie było dołka ani przebudowy,były tylko gwizdy i złosc dla mariusza i zespołu.jestescie słabi-over resovii

odpowiedz

Ocena: +9 [9]
~m [2012-01-28 23:44]

Serce mi się łamie jak patrze jak marnowany jest talent Piotra Nowakowskiego.. Jeden z najlepszych środkowych na świecie a dostaje 2 [słownie:DWIE] piłki w ciągu meczu, z czego jedna wystawiona [nawet nie rozegrana] na bezpośredni błąd!!!! czasem ten pseudo trener powinien chwile pomyśleć jak wysyła wszystkie piłki, na grającego na minusowej statystyce, Grozera!! Ostatnio nawet trener Anastasi dziwił się dlaczego Piter dostaje tak mało piłek i jego talent jest niewykorzystany odpowiednio. Mam nadzieję, że Nowakowski pokaże się w reprezentacji,a potem trafi do lepszego klubu lub pod skrzydła lepszego trenera!

odpowiedz

Ocena: +7 [9]
~Skra [2012-01-28 22:09]

Super:D. Wielkie brawa, szczególnie za 2 set!:)

odpowiedz

Ocena: -1 [11]
~abbbc [2012-01-28 22:06]

Ale Ukraincy dali ciala aahaah. Nawet polowa drugiego skladu ich rozjechała do 16 w 1 secie..

odpowiedz