Bieg przez płotki olimpijskiego sportu kobiet

PAP | dodane 2004-03-16 (18:50) 14 lat 2 miesiące 7 dni 20 godzin i 55 minut temu
 
Igrzyska olimpijskie pozostałyby domeną mężczyzn, gdyby idee barona Pierre'a de Coubertina obowiązywały do dziś. Oto, jak kobiety wkraczały do męskich igrzysk...

W starożytności udział kobiet w zawodach sportowych, nawet w charakterze widzów, był zabroniony, a złamanie zakazu karane śmiercią.

Twórca nowożytnych igrzysk Pierre de Coubertin widział tylko mężczyznę jako herosa olimpijskiego. "Jeśli kobieta chce pilotować aeroplan, żaden policjant nie ma prawa jej powstrzymywać. Jeśli jednak chodzi o publiczne zawody sportowe, udział kobiet powinien być absolutnie zabroniony" - powiedział de Coubertin w 1910 roku.

Mimo sprzeciwu pierwszego przewodniczącego Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, kobietom pozwolono na start w drugich igrzyskach ery nowożytnej, w 1900 roku. Sto lat później wciąż odrabiają zaległości w stosunku do mężczyzn.

W 2000 roku w Sydney 38 procent uczestników igrzysk stanowiły kobiety. Dziewięć ekip olimpijskich (spośród 199 reprezentacji) nie miało w swym składzie zawodniczek. W 1996 roku w Atlancie było takich ekip narodowych jeszcze 26.

W Sydney, w 53 reprezentacjach przeważały panie. W ekipie takiego mocarstwa sportowego jak Chiny stanowiły one 65 procent. Kobiety uczestniczyły w 131 na 300 konkurencji olimpijskich, debiutując w Sydney w podnoszeniu ciężarów. W Atenach będą mogły walczyć o medale w zapasach. Przewiduje się, że odsetek kobiet uczestniczących w najbliższej olimpiadzie wyniesie 44.

Baron Pierre de Coubertin był przeciwnikiem udziału kobiet w igrzyskach. Nie chciał też słyszeć o zorganizowaniu równoległych zawodów olimpijskich dla kobiet. "Naszym zdaniem takie kobiece pół- olimpiady są niepraktyczne, nieinteresujące i nieeleganckie. Nie waham się dodać - niewłaściwe" - mówił.

Po raz pierwszy kobiety startowały w igrzyskach w 1900 roku w Paryżu - w tenisie, golfie i krokiecie. Brytyjka Charlotte Cooper, mistrzyni Wimbledonu, została pierwszą złotą medalistką olimpijską.

Kobiety, ubrane w szorty i stroje bez rękawów, mogły wystąpić w konkurencjach pływackich dopiero w 1912 roku, a w szermierce - w 1924 roku. Nie pozwolono im na start w zawodach lekkoatletycznych.

W efekcie, rosnące w siłę organizacje feministyczne, za sprawą Francuzki Alice Milliat, zorganizowały w 1922 roku pierwszą olimpiadę kobiet, jednodniowe zawody w Paryżu z bardzo liczną widownią. Cztery lata później podobna impreza miała miejsce w Goeteborgu, z udziałem 10 reprezentacji kobiecych.

W zamian za rezygnację z tej walki płci z MKOl, zaproponowano pani Milliat 10 dyscyplin dla kobiet w kolejnych igrzyskach. Jednak MKOl nie dotrzymał słowa i do programu igrzysk 1928 roku w Amsterdamie włączono tylko pięć dyscyplin dla kobiet. Brytyjska reprezentacja kobiet odmówiła udziału w tak okrojonych igrzyskach. Był to jedyny w dziejach kobiecy bojkot igrzysk.

Podczas igrzysk w Amsterdamie bieg na 800 m wywołał duże poruszenie wśród konserwatywnych działaczy, zwolenników idei barona de Coubertina, którzy uważali, że kobiety nie powinny podejmować tak ekstremalnego wysiłku. Bieg wygrała Niemka Linde Radke, a prasa alarmowała, że kilka biegaczek upadło na bieżnię pod koniec dystansu, na skutek wyczerpania. Uznano, że taki wysiłek jest niestosowny dla pań i w 1929 roku MKOl przegłosował wykluczenie kobiet z zawodów lekkoatletycznych igrzysk 1932 r. Jednak pod naciskiem Amerykanów, organizatorów zawodów w Los Angeles, zakaz odwołano, ale aż do 1960 roku kobiety nie biegały na 800 metrów.

Igrzyska 1932 roku w Los Angeles dały światu pierwszą bohaterkę, dwukrotną złotą medalistkę, Amerykankę Mildred Didrikson (80 m ppł i rzut oszczepem) i pierwszą "miss" igrzysk, 18-letnią Amerykankę Eleanor Holm, mistrzynię w pływaniu na dystansie 100 m st. klasycznym.

W pierwszych po drugiej wojnie światowej igrzyskach w Londynie, w 1948 roku rozbłysła gwiazda holenderskiej lekkoatletki Fanny Blankers-Koen (niedawno zmarłej). Matka dwojga dzieci zdobyła cztery złote medale i zmieniła poglądy MKOl i IAAF na sprawność sportową kobiet.

W Atenach kobiety będą rywalizować na równych prawach z mężczyznami w takich sportach jak żeglarstwo i jeździectwo. Wezmą udział we wszystkich dyscyplinach, z wyjątkiem boksu i baseballu, ale nie będą specjalnie zmartwione, bowiem mają "swój" softball. I pomyśleć, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu dystans 800 m uważano za zabójczy dla kobiet, a dziś nikt nie dziwi się, że biegają 42 km 195 m.

Polub Sportowybar na Facebooku

oceń
tak 0 50%
nie 0 50%

Opinie (0)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!