Szukaj

Zobacz najchętniej czytane wiadomości sportowe z ostatniej doby!

Najciekawsze wiadomości

Chcesz sprawdzić tylko wyniki?

Najważniejsze wyniki


Nanda Devi: jubileuszowa polska wyprawa


PAP | 2009.04.16 13:10
  A A A
 
Po 70 latach przerwy polscy alpiniści ponownie chcą zdobyć Nanda Devi East (Wschodni) - górę w Indiach o wysokości 7434 m n.p.m. W lipcu 1939 roku szczyt jako pierwsi osiągnęli Polacy - Jakub Bujak i Janusz Klarner. Szefem tegorocznej wyprawy jest wnuk Bujaka, Jan Lenczowski.

"Mamy nadzieję, że około 20 maja staniemy na szczycie. Chcemy powtórzyć tę samą drogę, którą wspinał się mój dziadek ze swymi towarzyszami tuż przed drugą wojną światową" - powiedział 32-letni Lenczowski, szef jubileuszowej wyprawy, która 20 kwietnia wylatuje z Polski. Powrót zaplanowano na 7 czerwca.

Pierwszymi zdobywcami szczytu Nanda Devi East byli Bujak i Klarner. "Informacja o ich wspaniałym wyczynie nie dotarła do szerszej grupy odbiorców, bowiem wracając do Polski zastała ich wojna. Natomiast dwaj inni Polacy - Stefan Bernadzikiewicz i Adam Karpiński zginęli wówczas w lawinie, tym samym na zawsze pozostając w Himalajach, gdyż ich ciał nie odnaleziono" - przyznał himalaista i lekarz wyprawy Narcyz Sadłoń.

"Żadna polska stopa nie stanęła na Nanda Devi East od 70 lat" - dodał inny uczestnik ekspedycji Paweł Szlachta.

Alpiniści mają nadzieję nie tylko na powtórzenie wyczynu swych rodaków i przodków (Sadłoń jest spokrewniony z Lenczowskim). "Na szczycie, w zagłębieniu skalnym, Bujak z Klarnerem zostawili termos. Byłoby czymś niesamowitym gdybyśmy go odnaleźli po 70 latach" - stwierdził Lenczowski, który wpadł na pomysł wyprawy.

Trudności z jej zorganizowaniem polegały m.in. na kłopotach z uzyskaniem pozwolenia na wejście na górę, znajdującą się na terenie Parku Narodowego Nanda Devi. "Takie zezwolenia wydawane są tylko dwa w roku. Nasze przygotowania trwały około 12 miesięcy, zbieraliśmy informacje i pieniądze, kompletowaliśmy skład" - wyjaśnił Lenczowski. - Z pomocy 40 Szerpów będziemy korzystać jedynie w trakcie transportu ciężkiego sprzętu do bazy. Później będziemy radzili sobie sami. Czekają nas trzy skalne turnie do pokonania, potem śnieżna grań, może za pierwszym uskokiem, na wysokości 7000 m n.p.m., zbudujemy dodatkowy obóz. Mamy do dyspozycji osiem tysięcy metrów lin, dlatego miejscami będziemy poręczować trasę" - dodał wnuk Bujaka.

W trakcie czwartkowej konferencji prasowej w warszawskiej siedzibie Polskiego Związku Alpinizmu zaprezentowano fragmenty ponad 11-minutowego filmu oraz nigdzie niepublikowane zdjęcia z pierwszej polskiej wyprawy w Himalaje z 1939 roku. Ówcześni alpiniści, idąc na siedmiotysięcznik, mieli już w planach zdobycie Mount Everestu.

Kilkanaście miesięcy temu, po 17 latach poszukiwań, film odnalazła dziennikarka Anna Pietraszek. "Znajdował się w Brytyjskim Instytucie Filmowym w Londynie, w pudełku o innej nazwie. Wiedzieliśmy, że film istnieje, poza tym mama Janka (Lenczowskiego - PAP) zbierała listy od Bujaka informujące o zdobyciu szczytu" - powiedział Sadłoń.

Uczestnicy tegorocznej wyprawy dysponują też innymi archiwalnymi informacjami. "Mamy listę sprzętu, jakim dysponowali alpiniści w 1939 roku. Znajdują się na niej np. namioty, które sami projektowali i zrobili, oraz skarpetki wełniane" - dodał lekarz medycyny.

Wiele lat temu, po tragicznej śmierci Karpińskiego i Bernadzikiewicza, pojawiło się określenie "klątwa Nandy", ponieważ Nanda Devi utożsamiana jest w Indiach z boginią śmierci. Legenda głosi, że nikt, kto wejdzie na Nanda Devi, nie umrze naturalną śmiercią, a jego ciało nie zostanie znalezione.

"Na samym szczycie nie będzie można stanąć, tylko parę centymetrów od wierzchołka" - uważa Pietraszek.

Dramatyczne były losy Bujaka i Klarnera, którzy zaginęli w latach 40. w niewyjaśnionych, jak dotąd, okolicznościach.

Wracając z Indii do Polski, Bujak z Klarnerem na statku w Bombaju dowiedzieli się o ataku Niemców na Polskę i rozpoczęciu drugiej wojny światowej. Niedługo potem himalaiści się rozdzielili. Klarner dotarł do Warszawy, walczył w Powstaniu Warszawskim (został ranny), a w 1949 roku zaginął bez wieści. "Wcześniej wydał książkę o wyprawie wbrew cenzurze" - przypomniał na spotkaniu z dziennikarzami Sadłoń. Książka Klarnera ukazała się dopiero w 1956 roku.

Z kolei Bujak dotarł przez Palestynę do Londynu, gdzie podjął pracę jako konstruktor silników lotniczych na rzecz brytyjskiego przemysłu zbrojeniowego. Zaginął w 1945 roku.


Polub nas na Facebooku:

oceń
0
0
Podziel się




  • Skomentuj
  • WP.PL

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!