wydarzenia:

Przed Zjazdem PZŁS - przykryć tor

PAP | dodane 2006-06-01 (10:55) 8 lat 3 miesiące 1 dzień 12 godzin i 20 minut temu
 
Budowa krytego toru łyżwiarskiego - to najważniejsze, zdaniem wielu przedstawicieli środowiska, zadanie jakie czeka nowe władze Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego. Zostaną one wybrane 10 czerwca w Warszawie na Walnym Zgromadzeniu Delegatów PZŁS.

"Brak łyżwiarskiej hali bardzo utrudnia szkolenie - powiedziała PAP medalistka olimpijska z 1960 roku Helena Pilejczyk, która będzie delegatem na Zjazd z woj. pomorskiego. - Od co najmniej roku słyszę o przykryciu toru w Warszawie. Mam nadzieję, że ten pomysł uda się doprowadzić do końca. Gdyby tak na Stegnach udało się jeszcze otworzyć Szkołę Mistrzostwa Sportowego, to na pewno na takich inwestycjach zyskałoby polskie łyżwiarstwo szybkie".

Elbląg w czasach kariery sportowej Heleny Pilejczyk był jednym z centralnych miejsc polskich panczenów, a tamtejsze kluby: Olimpia i Orzeł należały do najsilniejszych w kraju.

"Został tylko +Orzeł+ - mówi Helena Pilejczyk. - Przed dwudziestu laty w Elblągu trenowało dwieście zawodniczek i zawodników, teraz dziesięć razy mniej. Trener w klubie zarabia 340 złotych. Nawet nie warto pytać, czy za takie pieniądze da się przeżyć. Musi gdzieś dorabiać, a w ten sposób nie może skoncentrować na jednym zajęciu".

Helena Pilejczyk podkreśla, że "chętnej młodzieży do uprawiania łyżwiarstwa nie brakuje". "Jednak głównie pochodzi ona z rodzin uboższych, bogaci swoje pociechy posyłają na tenis czy jazdę konną - powiedział medalistka olimpijska. - Na początek trzeba kupić tenisówki, łyżwy, dresy. Nie każdego rodzica stać na taki wydatek".

Na "konieczność przykrycia jednego toru w kraju" zwraca uwagę ojciec i trener najlepszego aktualnie polskiego panczenisty Konrada Niedźwiedzkiego, Krzysztof. Mieszkający w Zakopanem szkoleniowiec dodaje, że "pod Giewontem chętnych do jazdy na łyżwach nie brakuje, choć konkurencja ze strony dyscyplin narciarskich, szczególnie skoków, jest ostatnio bardzo silna".

"Przychodzą do mnie rodzice ze swoimi dziećmi i mówią, że chętnie widzieliby swoje pociechy jeżdżące na łyżwach -powiedział PAP Krzysztof Niedźwiedzki. - Niestety, po krótkim czasie współpraca urywa się ze względu na brak lodu. Przykrycie toru i otwarcie przy nim Szkoły Mistrzostwa Sportowego z gimnazjum, to byłby ideał. Więcej ludzi trafiłoby do naszego sportu, a trenerzy mieliby ułatwioną selekcję.

Helena Pilejczyk i Krzysztof Niedźwiedzki przypominają, że na polskich torach "lód jest dostępny zwykle od listopada do końca lutego, a to za mało".

"Warto też zwrócić uwagę na jakość naszego lodu - mówi Krzysztof Niedźwiedzki. - Maszyny do czyszczenia torów są stare, a lód często po ślizgawce i przejechaniu rolby przypomina zmarznięty śnieg".

Walne Zgromadzenie Sprawozdawczo-Wyborcze Delegatów PZŁS odbędzie się 10 czerwca w Warszawie (początek 11.00). Według informacji uzyskanych przez PAP o stanowisko prezesa zamierza ubiegać się sześciu kandydatów, przy czym kandydatury mogą być zgłaszane w ostatniej chwili z sali.

Polub sport.wp.pl na Facebooku

oceń
tak 0 50%
nie 0 50%

Opinie (0)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!