Prawdopodobnie bez Gabora Straki zagra Ruch Chorzów we wtorkowym pierwszym meczu 1/4 finału Pucharu Polski z Legią Warszawa. - Pod znakiem zapytania stoi występ Ariela Jakubowskiego, nie ma Andrzeja Niedzielana - powiedział trener Ruchu Waldemar Fornalik.
Rok temu Fornalik został szkoleniowcem "niebieskich" przed pófinałowymi spotkaniami PP z Legią. Wtedy chorzowianie bronili się przed spadkiem, ale wygrali z warszawskim zespołem dwa razy po 1:0. Teraz drużynę gości poprowadzi Stefan Białas, który w niedzielę zastąpił Jana Urbana.
- Od zakończenia sobotniego meczu ligowego z Polonią Warszawa myślę o składzie na wtorek. Z jednej strony są w drużynie urazy, zmęczenie - z drugiej przyjeżdża Legia i musimy wyjść w zestawieniu, które będzie w stanie nawiązać walkę o awans - dodał trener Ruchu.
- Rok temu nie znałem drużyny. Dzisiaj jestem mądrzejszy o wiedzę o piłkarzach. Ale też muszę pamiętać o meczach, które czekają nas w najbliższej przyszłości. W Legii też będą zmiany. Zastanawiam się nawet, czy jest sens robić odprawę na temat rywala, czy oglądać Legię z ostatnich spotkań. Bo po pierwsze jest inny trener, a po drugie - ten zespół nie grał na pewno tego, na co go stać - stwierdził Fornalik.
Pomocnik Ruchu, Michał Pulkowski, jedyny w drużynie warszawiak, dodał: "Zmiana szkoleniowca to może być bodziec dla Legii. Tak było u nas w zeszłym roku. Niektórzy mówią, że nie mamy już szans na udział w europejskich pucharach zajmując wysokie miejsce w lidze. To powalczymy, by awansować i zdobyć Puchar Polski".