Zobacz najchętniej czytane wiadomości sportowe z ostatniej doby!
Najciekawsze wiadomościChcesz sprawdzić tylko wyniki?
Najważniejsze wyniki
A Suvorov kolejna brameczka;-)
Jest jedno słowo które na każdym kroku towarzyszy naszej ekstraklasie. "Paradoks". Gdy nasza drużyna w europejskich drużynach trafia na ekipe z Azerbejdżanu można spodziewać się trudnej przeprawy. Jednak gdy w Polonii pojawił się reprezentant Azerbejdżanu (Sasza Yunisoglu) był za słaby na ekstraklase. Białorusini potrafią awansować do Champions League. My od dawna nie. Ale król strzelców na Białorusi u nas ma zero goli na koncie (Maycon). Mołdawianie grywają w fazie grupowej ligi Europejskiej. Ale król strzelców na Mołdawii u nas ustrzelił zero bramek (Ovseannicov). Reprezentant Mołdawii (Suvorov) większość czasu spędza na ławce rezerowych... Litwini sprawiają nam problemy w pucharach i potrafią wyeliminować np. Glasgow Rangers. Ale u nas król strzelców z Litwy ustrzelił zero bramek (Luksys). Słowacy awansowali na mundial i grali w lidze mistrzów (Artmedia). W naszej lidze gra 3 graczy z Artmedii z czasów LM (Vascak, Straka, Stano), oraz 2 młodzieżowych (Cikos i Jarabica) reprezentantów Słowacji. Dinamo Zagrzeb, Partizan Belgrad, są uznawane za silne kluby, lepsze od naszych, ale do naszej ligi trafiają ich podstawowi zawodnicy (Knezevic, Vrdoljak). Bułgarzy są uznawani za lepszych od naszych. Ale ich król strzelców (Hristov), u nas strzelił całe zero goli. Mistrzowie świata Hiszpanie mają podobno najsilniejszą lige świata. Ale podstawowy piłkarz ich 2 ligi (rozegrał w poprzednim sezonie 36 spotkań), jest za słaby na naszą ligę (Descarga). Słoweńcy grali na mundialu, ale ich zawodnik jest rezerwowym w naszej lidze (Kirm), a jeden z najlepszych zawodników ich ligi siedzi na ławie w Bytomiu (Milenković). Belgia jest uznawana za zdecydowanie lepszą od piłkarskiej Polski, ale piłkarz który sporo strzelał w ich lidze u nas zero bramek (Dong Fangzhuo). Łotyszy boimy się od 2004 roku po pamiętnych eliminacjach i awansie Łotyszy na EURO. Ale najlepszy pomocnik ich ligi okazuje się za słaby na Lechie (Laizans). Matańczycy są dla nas niewygodnym rywalem (Ruch-Valetta), ale ich wicekról strzelców u nas spada z ligi (Bueno). Czesi są dla nas za silni, najlepszy zawodnik ich ligi z 2005 roku u nas grywał w 2 lidze (Sedlacek). Rumunia bije nas na głowe, ale zawodnicy z ich ligi grający w ich młodzieżowych reprezentacjach są na nas za słabi (Chiacu, Varga). Australia to dla nas potęga grająca na mundialach, ale ich reprezentant z czasów gry w ekstraklasie jest na nas za słaby (Thwaite), a gwiazdy ich ligi nie zaistnieli w naszej lidze (Burns, Haliti). Honduras? Uczestnik Mundialu, ale topowy gracz ich reprezentacji i były król strzelców ligi u nas ławka (Costly). O Estończykach nie wspominam długo, bo niektórym Levadia źle się kojarzy. Ale ich reprezentant i były król strzelców nie nadaje się po testach na gre w Lechii (Konsa), a inny jest zasłaby na Legie. Czarnogórznanie? Też silny team, ale najlepszy bramkarz ich ligi u nas nawet nie zaistniał w ŁKSie (Sasza Ivanović). Paradoks. Paradoks że o tych narodów odstajemy w pucharach, a ich co niektórzy topowi gracze u nas w lidze okazują się za słabi. A nawet inaczej, podobno są gracze lepsi od nich. Którzy? Tak często narzeka się że Polacy nie mają miejsc kosztem obcokrajowców. To ja się pytam dlaczego 80% z wymienionych przezemnie piłkarzy nie dostało nawet przyzoitych szans na udowodnienie swych umiejętności.
Coś tu nie tak z tym Saidim, ale spokojnie...
Większość klubów w naszej ekstraklasie przeszła ostatnio gruntowne zmiany. Zmieniono graczy na kluczowych pozycjach, więc trudno się dziwić jeśli coś teraz nie wychodzi. Mamy pewien okres przejściowy, dopiero za jakiś czas będziemy znali prawdziwe możliwości danych klubów. Np. w takiej Arce 5 podstawowych piłkarzy z obecnej rundy nie grało wcześniej w Gdynii. W Cracovii jest 6 nowych graczy w pierwszym składzie, w Górniku też 6, w Legii 6, w Polonii Bytom 7, w Wiśle 6. W tych klubach doszło do bardzo dużych zmian. Zaryzykowali aby grać lepszą piłkę. Trudno się dziwić że początkowo nie ma efektów. Nie tylko brak zgrania czy trudności językowe powodują słabsze mecze. Dopiero gdy ci zawodnicy poznają specyfikę ekstraklasy będzie można stwierdzić czy faktycznie podniesli poziom swych drużyn, czy nic sobą nie reprezentują. Bunoza w europejskich pucharach wyglądał na pokrake, Paljić grał piach, ale po jakimś czasie już obaj grają naprade ciekawie i widać że są dobrymi piłkarzami. Podejrzewam że podobnie będzie w przypadku Cracovii, Legii czy Polonii Bytom. Po prostu czasami drużyna szybko "odpala" i gra na miarę możliwości, a czasami potrzebuje czasu by dobrze wejść w sezon. Dlatego trudno ma np. Legia, w której wynik musi być już teraz i presja jest ogromna, a potrzeba czasu aż wszystko zaskoczy i zaczną grać tak jak się tego od nich oczekuje...



| M | B-B | Pkt. | |
|---|---|---|---|
1 .
Ślask |
17 | 31-13 | 37 |
2 .
Legia |
17 | 29-10 | 33 |
3 .
Polonia W |
17 | 19-15 | 31 |
4 .
Ruch |
17 | 26-18 | 29 |
5 .
Lech |
17 | 29-12 | 28 |
6 .
Wisła |
17 | 16-13 | 27 |
15.
Cracovia |
17 | 9-19 | 14 |
16.
Zagłębie |
17 | 15-32 | 13 |
Szukasz więcej informacji na temat ekstraklasy? Zapraszamy na nasz serwis!
ekstraklasa.wp.pl
