Wynik meczu Resovia - ZAKSA utrzymany
(fot. MACIEJ GOCLON/PRESSFOCUS / Newspix.pl)
Sobotni mecz sędziowie Waldemar Niemczura i Wojciech Kasprzyk zakończyli przy stanie 2:1 w setach dla Resovii i 24:14 dla tej drużyny w czwartej partii. Dlaczego odgwizdano koniec spotkania co najmniej o jedną akcję za wcześnie?
Farsa rozpoczęła się w końcówce czwartej odsłony spotkania, gdy kędzierzynianie poprosili o sprawdzenie decyzji sędziowskiej przy pomocy systemu challenge. Sekretarz zawodów Bartosz Serwatko nie odnotował zmiany wyników w protokole. Od tego momentu zaczęła się lawina błędów, która zaowocowała przedwczesnym zakończeniem meczu.
- Sędziowie zupełnie się pogubili. I ci, którzy prowadzili mecz, i ci przy stoliku, którzy pisali protokół - złościł się trener ZAKS-y Krzysztof Stelmach.
Gdy przy stanie 24:14 sędziowie Waldemar Niemczura i Wojciech Kasprzyk zakończyli mecz, natychmiast zareagowali statystycy obu zespołów. Arbitrzy po krótkiej naradzie uznali jednak, że podjęli prawidłową decyzję.
Dopiero po około dwudziestu minutach sędzia Niemczura poinformował kapitanów Resovii i ZAKS-y, że faktycznie zaszła pomyłka i drużyny mają wrócić na boisko. Kędzierzynianie nie zgodzili się jednak na takie rozwiązanie. Gracze Resovii wyszli na parkiet, ale tylko po to, by odczekać pięć minut, po których sędziowie po raz drugi zakończyli mecz. Zamieszanie nagrywały kamery telewizji Polsat, przed którymi zirytowany libero rzeszowskiej drużyny i reprezentacji Polski mówił: nagrywacie żenadę? Zaj....ie.
Zdaniem komisarza PlusLigi Jerzego Kajzera siatkarze ZAKS-y mieli obowiązek powrotu na boisko i nie ma znaczenia to, że byli już w szatni czy pod prysznicem. - Ponieważ ZAKSA odmówiła dogrania brakującego punktu, sprawą zajmą się władze PlusLigi - powiedział.
Winę za całe zamieszanie wziął na siebie Serwatko, który na ręce szefa wydziału sędziowskiego Polskiego Związku Piłki Siatkowej Andrzeja Lemka złożył rezygnację z prowadzenia jakichkolwiek zawodów siatkarskich. Lemek nie wie jeszcze, czy rezygnację przyjmie. Uważa, że "wilczy bilet" dla Serwatki może być zbyt surową karą.
Decyzję w sprawie spotkania Resovia - ZAKSA zarząd PLPS decyzję miał podjąć w środę, jednak, jak informuje Polsat Sport, zrobił to już we wtorek wieczorem. Nie zdecydowano się na powtórzenie meczu, ani też na zmianę wyniku na walkower dla Resovii. Wynik został utrzymany na 3:1 dla rzeszowian.
WP.PL/Przegląd Sportowy/Strefa Siatkówki























