Szukaj

Cieślak pożegna się z reprezentacją?

wp.pl | 2012.02.17 09:22(fot. Sebastian Borowski/Newspix.pl)
  A A A
 
Marek Cieślak najprawdopodobniej już w 2012 roku pożegna się z reprezentacją Polski. PZM nie zamierza przedłużać kontraktu z trenerem, który doprowadził naszą kadrę do czterech złotych medali Drużynowych Mistrzostw Świata. - Psychicznie przygotowuję się już do odejścia - mówi Cieślak na łamach "Przeglądu Sportowego".

Trener kadry narodowej ma kontrakt ważny do 30 października. Miał być przedłużony na kolejne lata już trzy miesiące temu. Dlaczego do tego nie doszło? Z prostej przyczyny - Cieślakowi nie została przedstawiona żadna nowa propozycja. - Nadzieje na podpisanie nowej umowy mam raczej niewielkie - mówi doświadczony trener.

Dlaczego Polski Związek Motorowy chce pozbyć się szkoleniowca, który zdobył z reprezentacją narodową sześć medali Drużynowych Mistrzostw Świata? Według nieoficjalnych informacji, zmiany trenera chce prezes PZM Andrzej Witkowski. Nieprzypadkowo powierzył on funkcję trenera reprezentacji do lat 19 Rafałowi Dobruckiemu.

- Nie planuję rewolucji, ale ewolucję. Nowego kontraktu nie ma, bo wciąż nie wiemy , czy zostanie z nami strategiczny sponsor reprezentacji, firma Enea. Poza wszystkim planuję coś w rodzaju sztafety pokoleń. Obecny szkoleniowiec ma już 62 lata, a co będzie, gdy on przestanie pracować? - pyta Witkowski.

- Dlatego właśnie wciągam do pracy Dobruckiego, będą namawiał też Piotra Protasiewicza. Chcę, żeby nauczycielami speedwaya byli ludzie wykształceni, znający języki - dodaje. Faktem jednak jest, że sprawa zatrudnienia Dobruckiego została załatwiona w najgorszy z możliwych sposobów.

O wszystkim Cieślak dowiedział się z prasy, a szef PZM spotykał się osobno z jednym, osobno z drugim, co może budzić podejrzenia. Z tych względów trener, który doprowadził biało-czerwonych do czterech złotych medali DPŚ może czuć się rozgoryczony. I zapewne dlatego głośno mówi, że po finale w Malilli przyjdzie pora na rozstanie.

Wcześniej szkoleniowiec przekonywał, że w zbliżającym się sezonie chce odmłodzić kadrę i dawać więcej szans młodszym zawodnikom, nawet kosztem wyników. Teraz jednak, w obliczu możliwego odejścia zmienił zdanie i w Szwecji chce walczyć o całą pulę.

- Z tymi chłopakami, którzy są, tworzymy zgraną paczkę. Wiem, że mogę z nimi iść na zabawę do remizy i gdybym dostał tam w mordę, to moja drużyna skoczy za mną w ogień. Odmłodzenie nastąpi drogą ewolucji - mówi Cieślak.

Pożegnanie z kadrą nie będzie dla niego oznaczać emerytury. Jest on przecież trenerem Tauronu Azoty Tarnów, a według nieoficjalnych informacji, otrzymał już ofertę prowadzenia reprezentacji Australii. Zabiegać o to ma sam Jason Crump, który pracował razem z Cieślakiem we Wrocławiu w latach 2006-2010.

WP.PL


Polub nas na Facebooku:


oceń
1
1
Podziel się




  • Skomentuj
  • WP.PL
Ocena: 0 [0]
~speedway [2012-04-09 20:48]

ludzie oprucz trenera ten czlowiek jest najleprzym taktykiem a zawodnicy niemaja na to wplywu to niepiszcie bzdur bo na zuzlu sie nieznacie jak tak piszecie jestescie maludcy a woele nieprawdy piszecie panie trenerze jest pan wielki witkowski na taczki mym zdaniem enea powinna postawic warunki albo cieslak i sponsoring albo witkowski na taczki

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~polska [2012-04-09 20:42]

witkowski na emeryture co dobrucki oprucz kontuzii osiagnol w speedwayu parodia chlopaki powinni odmuwic startow w druzynowce jak cieslak odejdzie

odpowiedz

Ocena: -2 [2]
~krakus [2012-02-24 20:31]

To nie tak. Jak pan Marek Cieślak jest taki dobry , to dlaczego uciekł z Wrocławia -Zielonej Góry . Kocią robotę robią ukryci trenerzy, a glorie ich pracy zbierają tacy jak pan Marek.

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~Farida [2012-02-23 20:40]

Nie trener a selekcjoner i tak powinniśmy mówić przez całe lata. Pan Cieślak wybierał naszych najlepszych z najlepszych,co nie było trudne, umiejętnie poskładał pary albo ich zmiany i robili chłopaki co do nich należało. Dorobił do drużyny w pewnym czasie dodatkowego Polaka -Ryśka Holtańskiego , bo taka była potrzeba chwili .Żaden z naszych Orłów nie jest trenowany przez jakiegoś klubowego trenera - żaden ! Każdy z zawodników, z tego co czytujemy, ma swój indywidualny tok treningów i pracuje nad tym cały sztab ludzi. Ale na pewno potrzebują wspólnych obozów, by się zintegrować i zapomnieć o barwach klubowych na czas walki o Biało-Czerwoną . Poza tym pan Marek ma swoją mocną , ugruntowaną pozycję, odpowiedni dorobek,dobrze płacący klub i może sam uznał, że koniec szarpania nerwów i adrenaliny !Niby ma swoje lata ale daj Boże młodszym ludziom takiej kondycji i wszechstronności. Pewnie w planie jest Rafał Dobrucki, który przerobi już w tym roku temat na naszych wspaniałych juniorach.

odpowiedz

Ocena: +2 [6]
~sgn [2012-02-20 20:11]

przecież każdy trener by osiągnął to samo, bo on tylko prowadzi reprezentację, i nie ma wpływu na więcej niż 3% wyniku w zawodach DPŚ. To zawodnicy zdobyli te mistrzostwa.

odpowiedz

Ocena: 0 [8]
~Tom [2012-02-19 09:46]

Z treści słów prezesa wynika, że on sam jest młodzieniaszkiem i całe życie przed nim....i same sukcesy ;-) To się nazywa geriatria. Na miejsce doświadczonego trenera wsadzać zupełną zielonkę. Efekt łatwy do przewidzenia, ale oczywiście nikt nie poniesie konsekwencji.

odpowiedz

Ocena: +4 [4]
~Fragles [2012-02-18 10:12]

Panie Marku Taka jest właśnie wdzięczność za prace . Taki jest Polski żużel ! Częstochowa zawsze z panem i nie zapomni tych pięknych lat kiedy prowadził pan Włókniarz

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~OlekLFC [2012-02-18 09:02]

Czy wy też myśleliście o Franku Smudzie? :/

odpowiedz

Ocena: -3 [5]
~ela [2012-02-18 08:47]

Po co w żużlu trener?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +3 [5]
~Mountas [2012-02-18 08:59]

Witkowski jest nie z pełna rozumu. Widać zidiocenie jest zaraźliwe i z działaczy piłkarskich przenosi się na żużlowych...

odpowiedz

Ocena: +6 [8]
~snake [2012-02-17 10:05]

Obecny szkoleniowiec ma już 62 lata,więc do 67 spokojnie może pracować.

odpowiedz