Koszykarki Wisły Can-Pack Kraków przegrały na wyjeździe z Rivas Ecopolis Vaciamadrid 66:71 (17:20, 13:18, 26:19, 10:14) w meczu 13., przedostatniej kolejki. Była to druga z rzędu i jednocześnie czwarta porażka mistrzyń Polski w grupie C.
Wiślaczkom nie udał się rewanż za porażkę w meczu pierwszej rundy 50:65. Spotkanie było znacznie bardziej wyrównane niż rywalizacja w Krakowie, ale Hiszpanki kontrolowały przebieg przez większą część meczu.
Mistrzynie Polski miały jedynie 40-procentową skuteczność rzutów za dwa punkty, a rywalki ponad 50 procent. Ten element, przy wyrównanych innych danych statystycznych, oraz lepsza obrona Hiszpanek przesądził o zwycięstwie Rivas.
Wisła prowadziła 2:0 po akcji reprezentantki Eweliny Kobryn, a w połowie pierwszej kwarty 9:8 po rzucie zza linii 6,75 m Belgijki Anke de Mondt. W kolejnych minutach zawodniczki Rivas zyskiwały przewagę, grając bardziej agresywnie w obronie.
Po pierwszej części Hiszpanki wygrywały 20:17, a po 20 minutach 38:30. Wiślaczki największe kłopoty miały z zatrzymaniem duetu Amerykanek drużyny Rivas: Essence Carson i Asjhy Jones.
Początek trzeciej odsłony nie zapowiadał dobrej gry mistrzyń Polski. Po 150 sekundach krakowianki przegrywały 36:45. Czas wzięty przez szkoleniowca Wisły Jose Ignacio Hernandeza przyniósł oczekiwany efekt. Lepsza obrona i bardziej płynne akcje w ataku spowodowały, że po trzech kwartach przewaga gospodarza stopniała do punktu (57:56).
W ostatniej części krakowianki próbowały odwrócić losy spotkania. Pogoń za rywalkami była jednak nieskuteczna. W 37. minucie po koszu "krakowskiej" Czarnogórzanki Milki Bjelicy Wisła przegrywała 66:71. Do końca meczu żadnej z ekip nie udało się zdobyć punktów.
Za tydzień w ostatniej kolejce mistrzynie Polski zmierzą się w Krakowie z chorwackim zespołem Gospic.
Wisła straciła pierwsze miejsce w tabeli.
Wisła Can-Pack Kraków - Rivas Ecopolis Vaciamadrid 66:71 (17:20, 13:18, 26:19, 10:14)